Refleksje na dzień 16 września

CODZIENNE REFLEKSJE

STOIMY I UPADAMY RAZEM

…żadna społeczność mężczyzn i kobiet nie miała bardziej palącej potrzeby ciągłej efektywności i stałej jedności. My, alkoholicy, widzimy, że musimy działać i trzymać się razem; w przeciwnym wypadku większość z nas w końcu umrze samotnie.
Anonimowi Alkoholicy, str.182

Tak jak Dwanaście Kroków nie bez powodu napisane jest w określonej kolejności, podobnie rzecz ma się z Dwunastoma Tradycjami. Pierwszy Krok i Pierwsza Tradycja maja wpoić mi dość pokory, ażebym miał szansę przeżyć. Razem stanowią podstawę, na której oparte są pozostałe Kroki i Tradycje. Proces ukrócania ego pozwala mi wzrastać jako jednostce za pomocą Kroków i jako członkowi grupy – za pomocą Tradycji. Pełna akceptacja Tradycji Pierwszej pozwala mi odłożyć na bok osobiste ambicje, lęk i złość, kiedy kolidują one z naszym wspólnym dobrem, pozwalając mi tym samym pracować z innymi na rzecz wzajemnego wspierania się w przetrwaniu. Bez Pierwszej Tradycji miałbym niewielkie szanse na utrzymanie jedności, jakiej trzeba, by skutecznie pracować z innymi; bez niej rozsypałyby się też pozostałe Tradycje, cała Wspólnota i moje życie.


JAK TO WIDZI BILL – s 258

Wady ukryte pod powierzchnią

Niektórzy będą mieli zastrzeżenia do wielu postawionych pytań, na które powinniśmy odpowiedzieć sporządzając obrachunek moralny, ponieważ uważają, że ich wady nie są aż tak jaskrawe. Warto im zwrócić uwagę, że skrupulatna analiza najprawdopodobniej ujawni te wady charakteru, o których jest mowa w pytaniach rzekomo zupełnie ich nie dotyczących.

Z uwagi na to, że na zewnątrz prezentowaliśmy się nie najgorzej, często byliśmy całkowicie zaskoczeni odkryciem, że zachowaliśmy niezłą opinię tylko dlatego, że najbardziej wstydliwe wady ukrywaliśmy, z wielkim nakładem energii, za grubą zasłoną samousprawiedliwień i wykrętów. Jakiekolwiek były to wady, to one wpędziły nas w potrzask alkoholizmu i nieszczęść.

Dwanaście kroków i Dwanaście tradycji, str. 55


DZIEŃ PO DNIU

Pozbycie się poczucia winy

Kiedy wpadliśmy w nałóg, używaliśmy substancji zmieniających nastrój nie dlatego, że „chcieliśmy”, ale dlatego, że byliśmy uzależnieni. Krzywdziliśmy siebie i innych nie dlatego, że tego chcieliśmy, ale dlatego, że byliśmy uzależnieni. Czuliśmy się winni, a wraz z postępem choroby poczucie winy nas przytłaczało.
W procesie zdrowienia musimy pozbyć się tego paraliżującego poczucia winy. Aby to zrobić, używamy Kroków Czwartego i Piątego. Pracując nad tymi oczyszczającymi duszę Krokami, wybaczamy sobie. Przebaczając sobie, zaczynamy kochać samych siebie i dzięki temu jesteśmy w stanie kochać innych.

Czy uwalniam się od poczucia winy?

Siło Wyższa, pomóż mi przepracować Kroki i wybaczyć sobie.
Jeśli dzisiaj poczuję się winny, będę praktykował wybaczanie sobie poprzez …


SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

Świat odzyska równowagę. Wiara
Jeśli nasz program zdrowienia działa prawidłowo, może wydarzyć się coś niesamowitego. Zamiast być złymi aktorami społeczeństwa, stajemy się ludźmi, których można uznać za solidnych obywateli pod każdym względem. Do tego stopnia, że możemy mieć nawet ostre rogi.
Możemy wtedy zacząć krytycznie podchodzić do świata w ogóle. „Wyzdrowiałem, więc dlaczego reszta świata musi być taka, jaka jest?”
Ktoś może powiedzieć. „Dlaczego inni ludzie nie zrobią czegoś ze swoimi urazami i lękami, tak jak ja to zrobiłem?”.
Zadając takie pytanie, narażamy się na niebezpieczeństwo, że staniemy się zadufani w sobie.
Możemy jednak pamiętać, że nasza Siła Wyższa ma taką samą troskę o innych, jaką okazała nam. Dzięki łasce Bożej i w odpowiednim czasie świat może i wyzdrowieje.
Będę dziś pamiętał, że Bóg jest odpowiedzialny za świat i wszystko naprawi, tak jak ja wyzdrowiałem.


ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

Oto moja złota zasada: Bądź uczciwy wobec innych, ale potem ścigaj ich, dopóki nie będą uczciwi wobec ciebie. – Alan Alda

Często w naszej chorobie wstydziliśmy się, więc pozwalaliśmy ludziom nas wykorzystywać. Zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy nie mieli żadnych praw. W okresie zdrowienia ciężko pracujemy, by być uczciwymi wobec innych. Zasługujemy też na sprawiedliwe traktowanie. Jeśli ludzie są dla nas niemili, rozmawiamy z nimi o tym. Jeśli ludzie nas oszukują, prosimy ich, by to naprawili. W procesie zdrowienia żyjemy zgodnie z naszymi prawami człowieka.

Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi bronić sprawiedliwości. Pomóż mi szanować siebie i innych.

Działanie na dziś: Dzisiaj wymienię osoby, które mnie skrzywdziły. Zaplanuję rozmowę z tymi, którzy mnie wysłuchają. Pozwolę miłości, a nie wstydowi czy strachowi, kontrolować moje działania.


JĘZYK WYZWOLENIA

Odwet

Nieważne, jak długo zdrowiejemy; nieważne, jak solidne są nasze duchowe podstawy – w dalszym ciągu może nas czasami prześladować obezwładniająca chęć ukarania drugiej osoby lub wyrównania z nią rachunku krzywd.
Pragniemy zemsty. Chcemy, żeby druga osoba cierpiała tak, jak myśmy przez nią cierpieli. Chcemy, żeby sprawiedliwości stało się zadość i żeby życie odpłaciło jej z nawiązką. Mało tego, chcielibyśmy życiu w tym dopomóc.
Są to normalne uczucia, lecz nie musimy wcielać ich w życie. Uczucia te są częścią złości, lecz nie do nas należy wymierzanie kary.
Możemy pozwolić sobie na przeżywanie złości. Dobrze nam również zrobi pójście krok dalej i wyrażenie zgody na doświadczenie pozostałych uczuć – krzywdy, bólu i cierpienia. Nie zapominajmy jednak, że naszym celem jest uwolnienie się od tych uczuć i zamknięcie za nimi drzwi.
Możemy uznać kogoś odpowiedzialnym za to, co się stało. Możemy obarczyć kogoś winą. Lecz nie do nas należy bycie sędzią i ławą przysięgłych w jednej osobie. Szukanie zemsty w niczym nie pomoże. Zablokuje nas i zatrzyma w miejscu.
Nie wchodźmy w to. Nie bawmy się w tę grę. Zerwijmy się z haczyka. Zapamiętajmy wnioski z tej lekcji. Podziękujmy danej osobie, że nauczyła nas czegoś cennego i zakończmy na tym. Zostawmy za sobą doświadczenie, lecz nie zmarnujmy lekcji.
Akceptacja pomaga. Pomaga również wybaczenie. Wybaczenie nie tego rodzaju, które zachęca drugą osobę, by nas ponownie wykorzystała, lecz wybaczenie, które pozwala jej odejść własną drogą. Wybaczenie, które umożliwi nam uwolnienie się od gniewu i urazy. Wybaczenie, które uczyni nas wolnymi, abyśmy mogli kroczyć swoją ścieżką.

Dzisiaj pozwolę sobie na tyle złości, ile potrzebuję, aby móc zakończyć swoje sprawy z innymi ludźmi. Gdy uwolnię się od poczucia krzywdy i złości, będę dążył do zdrowego wybaczenia – wybaczenia mającego granice. Będę pamiętał, że granice w połączeniu z wybaczeniem i współczuciem pozwolą mi pójść do przodu.


Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio