Refleksje na każdy dzień – pozwalają lepiej zrozumieć siebie, swoje uczucia i myśli,
dostarczają motywacji i pomagają w samodoskonaleniu, są formą medytacji.
- Refleksje na dzień 24 czerwca
CODZIENNE REFLEKSJE
DUCHOWE PRZEDSZKOLE
Prowadzimy jedynie duchowe przedszkole, w którym ludzie mają możliwość uporać się z piciem i znaleźć lepszy sposób na życie.
Jak to widzi Bill, str. 95Gdy trafiłem do AA, byłem zniszczony przez alkohol i chciałem pozbyć się obsesji picia – ale nie wiedziałem, jak to zrobić. Postanowiłem, że zostanę we Wspólnocie, dopóki nie dowiem się tego od swoich poprzedników. Ni stąd, ni zowąd – zacząłem myśleć o Bogu! Powiedziano mi, żebym znalazł sobie jakąś Siłę Wyższą – a ja nie miałem pojęcia, jak niby miałby wyglądać. Z czasem przekonałem się, że Siła Wyższa może mieć wiele różnych oblicz. Potem powiedziano mi, żebym znalazł swoją własną koncepcję Boga – gdyż w AA nie ma żadnej obowiązującej doktryny religijnej. Wypróbowałem więc, co sprawdza się w moim przypadku, a następnie poprosiłem tę Siłę, by przywróciła mi poczytalność i zdrowie duchowe. Zostałem uwolniony od obsesji picia i – dzień po dniu – moje życie toczyło się dalej, aż wreszcie nauczyłem się żyć w trzeźwości.
JAK TO WIDZI BILL– s 174
Konstruktywne siły
Moje zamknięcie się na Boga było dokładnie tak samo dogłębne, jak to dziś często obserwujemy u nowicjuszy, którzy uważają się za ateistów czy agnostyków. Ich wola niewiary jest tak przemożna, że najwyraźniej gotowi są zaryzykować randkę z grabarzem, byleby tylko nie otworzyć się na próbę bezstronnego poszukiwania Siły Wyższej.
Na szczęście dla mnie – i dla większości tych, którzy po mnie trafili do AA – działające we wspólnocie konstruktywne siły niemal w każdym przypadku zdołały przezwyciężyć ten zatwardziały upór. Powaleni przez alkohol, przekonani żywym przykładem uwolnienia od nałogu, otoczeni przyjaznymi ludźmi, z którymi można szczerze rozmawiać – w końcu się poddaliśmy.
I choć brzmi to paradoksalnie, właśnie wtedy wkroczyliśmy w nowy wymiar – znaleźliśmy się w świecie ducha i wiary. Wystarczyła odpowiednia dawka gotowości i wolności od uprzedzeń – no i proszę, udało się!
A. A. Today, org. str. 9
DZIEŃ PO DNIU
Szczerość
Istnieje intuicyjne zrozumienie między zdrowiejącymi uzależnionymi a nowicjuszami. Starzy wyjadacze dobrze znają gierki, w które na początku grają nowicjusze. Nowych nie pyta się o to, co myślą, tylko mówi im się, co myślą! Nie muszą być uwięzieni w kłamstwach; starzy wyjadacze mówią im kłamstwa, które nowicjusze mieli powiedzieć.
Tak więc na początku zaczynamy być szczerzy, ponieważ prawie nie mamy wyboru. Rezygnujemy z gierek, ponieważ nie mamy już żadnych sztuczek w zanadrzu. W konfrontacji z innymi musimy stać się szczerzy – na tyle szczerzy, by ocalić nasze życie.Czy przestałem grać w gierki? Czy jestem bardziej szczery?
Siło Wyższa, pozwól mi być wdzięcznym za intuicję i szybki język moich kolegów: Mogą mi pomóc stać się uczciwym.
Będę dziś praktykować uczciwość poprzez ….
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Wyrażanie wdzięczności – samodoskonalenie.
Jak możemy wyrazić wdzięczność, gdy ją czujemy? Możemy zacząć od używania odpowiednich form grzecznościowych przez cały czas; przypomina nam to, że nie możemy żyć bez innych ludzi.
Najlepszym sposobem na wyrażenie wdzięczności jest jednak „dzielenie się” dobrem, które nas spotkało. Jest to bardziej skuteczne, gdy dzielimy się pomysłami i doświadczeniami, które pomogły nam na drodze do samodoskonalenia.
Dobrym pomysłem jest również odrzucenie myśli i stwierdzeń, które są formą dumnego przechwalania się. Nawet mówienie ludziom, jak ciężko pracowaliśmy w ramach programu 12 Kroków, może umniejszyć naszą wdzięczność. I nigdy, pod żadnym pozorem, nie powinniśmy nakładać na innych zobowiązań wobec nas.
Odkryję dziś sposoby wyrażania mojej wdzięczności. Będę wiedział, że moim najlepszym sposobem na to jest przekazywanie innym dobrych pomysłów.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Piękno jest darem Boga. – Arystoteles
W naszym uzależnieniu często podążaliśmy za tym, co w życiu było brzydkie. Może przebywaliśmy w złych miejscach.
Może widzieliśmy wady ludzi zamiast ich piękna. Uzależnienie jest brzydką, bolesną chorobą. Najgorszą częścią uzależnienia jest to, że nie pozwala nam dostrzec piękna w otaczającym nas świecie.
W każdym z nas jest wiele piękna. Zdrowienie jest piękne. Nasze historie są piękne. Sposób, w jaki pomagamy sobie nawzajem jest piękny. Piękny jest sposób, w jaki stajemy się kochającymi członkami rodziny. Czasami jednak możemy postrzegać świat jako brzydki. W takich chwilach musimy zwrócić się do naszego programu.
Może powinniśmy pomóc komuś, pracując nad Krokiem Dwunastym. Może powinniśmy poprosić o przekazanie wybranego Kroku na naszym spotkaniu. Może po prostu powinniśmy przeczytać Wielką Księgę. Cokolwiek zrobimy, jedno jest pewne – jeśli zwrócimy się do naszego programu, zobaczymy, jak piękny jest świat.Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi zobaczyć dziś piękno. Pomóż mi być dziś pięknym.
Działanie na dziś: Dziś pozwolę sobie poczuć się pięknie. Będę postrzegać powrót do zdrowia jako coś pięknego.
JĘZYK WYZWOLENIA
Oderwanie się
Dla wielu z nas oderwanie się nie przychodzi łatwo. Jednakże, jak tylko uświadomimy sobie znaczenie tej zasady zdrowienia, zaczniemy rozumieć, jak bardzo jest ona ważna. Następująca historia pokazuje, w jaki sposób pewna kobieta pojęła, czym jest oderwanie się.
„Po raz pierwszy wprowadziłam zasadę oderwania się w życiu, kiedy odeszłam od męża alkoholika. Pił od siedmiu lat, od naszego ślubu. Przez tyle lat nie przyjmowałam do wiadomości jego alkoholizmu i próbowałam nakłonić go, aby przestał pić.
Robiłam niesamowite rzeczy, aby go do tego zmusić. Chciałam, żeby ujrzał światło, żeby zrozumiał, jak wielką krzywdę mi wyrządzał. Naprawdę myślałam, że robię dobrze, próbując go kontrolować.
Którejś nocy ujrzałam wszystko z całą jaskrawością. Zrozumiałam, że moje próby kontrolowania go nigdy nie zdałyby egzaminu. Zobaczyłam również, że nie byłam w stanie ogarnąć swojego życia. Nie byłam w stanie zmusić mojego męża, aby zrobił cokolwiek, na co nie miał ochoty. Jego alkoholizm kontrolował mnie, chociaż to nie ja piłam.
Dałam mu wolność, żeby robił to, co chciał. Prawdą było, że i tak zawsze to robił. Sprawy przyjęły inny obrót tej nocy, kiedy odsunęłam się od niego. On to czuł; ja również to czułam. Kiedy zwróciłam mu wolność, dałam wolność również samej sobie, aby żyć własnym życiem.
Od tamtej pory wiele razy jeszcze musiałam ćwiczyć zasadę oderwania się. Musiałam stosować ją w stosunku do chorych i do zdrowych ludzi. Nigdy mnie nie zawiodła. Oderwanie się skutkuje”.
Oderwanie się jest darem. Zostanie nam ofiarowane, kiedy będziemy na to gotowi. Kiedy damy wolność drugiej osobie, sami staniemy się wolni.
Dzisiaj, tam, gdzie to możliwe, będę stosował oderwanie się w miłości.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
