Refleksje na każdy dzień – pozwalają lepiej zrozumieć siebie, swoje uczucia i myśli,
dostarczają motywacji i pomagają w samodoskonaleniu, są formą medytacji.
- Refleksje na dzień 30 czerwca
CODZIENNE REFLEKSJE
OFIARA = JEDNOŚĆ = PRZETRWANIE
Jedność, efektywność, a nawet przetrwanie AA będzie zawsze zależeć od nieustannej gotowości do poświęcania naszych osobistych ambicji i pragnień na rzecz wspólnego dobra i bezpieczeństwa. Tak jak dla pojedynczego alkoholika poświęcenie oznacza zachowanie życia, tak też oznacza ono jedność i przetrwanie każdej grupy AA i całej Wspólnoty.
Jak to widzi Bill, str. 220Przekonałem się, że muszę złożyć w ofierze niektóre cechy mojej osobowości dla dobra całego AA; w efekcie, zostałem nagrodzony wieloma darami. Prestiż może nadymać fałszywą dumę, jednak stosując w życiu Tradycję Szóstą, zamiast tego otrzymuję dar pokory. Współpraca nie oznaczająca wiązania się i zobowiązań często potrafi być zwodnicza. Ale jeśli pozostanę bezstronny wobec interesów spoza Wspólnoty, to zachowam wolność utrzymywania jej w niezależności. A to pozwoli jej przetrwać w dobrym stanie i być źródłem siły dla przyszłych pokoleń.
„JAK TO WIDZI BILL– s 180
Zadanie dla społeczności
Rozwiązanie problemu alkoholizmu wydaje się tkwić w edukacji – edukacji prowadzonej w klasach szkolnych, na uczelniach medycznych, pośród duchownych i pracodawców, w rodzinach, i w ogóle na arenie publicznej. Od kołyski aż po grób, osobę już lub potencjalnie uzależnioną od alkoholu musi otaczać prawdziwe i głębokie zrozumienie dobrze poinformowanych ludzi, którzy wiedzą, jak z nią postępować.
Oznacza to konieczność opracowania rzeczowego i klarownego programu edukacyjnego. Do tej pory atakowano raczej wiążący się z nadmiernym piciem upadek moralny – toteż czas już ujrzeć w alkoholizmie dającą się zatrzymać chorobę.
Kto więc ma zająć się prowadzeniem tego typu edukacji? Oczywiście jest to zadanie zarówno dla całej społeczności, jak i dla wybranych specjalistów. My, członkowie AA, możemy pomagać w tym indywidualnie, ale wspólnota jako całość nie może ani nie powinna angażować się w takie działania. Dlatego też musimy polegać na innych ośrodkach i inicjatywach, na naszych przyjaciołach i sprzymierzeńcach spoza AA – wierząc, że wesprą oni tę ideę swoimi pieniędzmi i swoim wysiłkiem.
Grapevine, marzec 1958
DZIEŃ PO DNIU
Trzeźwość jako stan umysłu.
Bycie trzeźwym oznacza znacznie więcej niż tylko bycie abstynentem; to stan umysłu. Samo trzymanie się z dala od pierwszego narkotyku, pigułki czy drinka nie jest jedynym celem. Jeśli jesteśmy tylko abstynentami i nie pracujemy aktywnie nad naszym powrotem do zdrowia, nadal będziemy pragnąć alkoholu lub innych narkotyków.
Bycie w trakcie zdrowienia oznacza nie tylko abstynencję, ale sposób na życie. W trakcie zdrowienia staramy się stać lepszymi ludźmi, a w trakcie tego procesu odkrywamy, że nie potrzebujemy już narkotyku, pigułki czy drinka. Na tym polega różnica między abstynencją a zdrowieniem.Czy aktywnie pracuję nad swoim powrotem do zdrowia?
Siło Wyższa, jestem wdzięczny za moją abstynencję i modlę się o Twoją pomoc w zrobieniu tego, co muszę zrobić, aby wyzdrowieć.
Będę dziś pracować nad moim powrotem do zdrowia poprzez . . .
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Czyniąc wszystkie rzeczy nowymi. Uwalnianie przeszłości.
Jak często mówią nasi przyjaciele, program 12 Kroków powinien dać nam nowy styl życia. Powinniśmy mieć nowe nastawienie, nowe doświadczenia, nowe możliwości.
Jeśli mamy zrozumieć ten nowy sposób życia, musimy porzucić stare nawyki z przeszłości. Żaden alkoholik nie może wyzdrowieć, na przykład, decydując się na pozostanie w starym środowisku alkoholowym. Musimy również „wyzdrowieć” z innych relacji i wzorców, które były destrukcyjne lub oddalały nas od naszego najwyższego dobra.
„Oto czynię wszystko nowe” to starożytna obietnica. Gdy nasze myśli i przekonania ulegają zmianie, stare wzorce odchodzą, a nowe życie odsłania się przed nami.
Dziś porzucę negatywne lub przestarzałe relikty z przeszłości i będę dążyć do znalezienia rzeczy, które są dla mojego największego dobra.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, prawdopodobnie skończysz gdziekolwiek. – Lawrence J. Peter
Dwanaście Kroków to nasz plan życia. Musimy mieć plan. Bez niego marnujemy naszą energię.
Reagujemy zamiast myśleć. To właśnie robiliśmy jako uzależnieni. Żyliśmy jak ludzie pozbawieni kontroli. Spowodowało to wiele bólu dla nas i osób wokół nas.
Zdrowienie przynosi nam Dwanaście Kroków, a każdy Krok daje nam kierunek i mądrość. Każdy Krok opiera się na postępach, jakie poczyniliśmy w Kroku poprzedzającym. Czasami postępujemy zgodnie z planem. Czasami wydaje nam się, że sami poradzimy sobie lepiej. Czy wierzę, że Dwanaście Kroków to dobry plan na życie?Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, Ty pokazałaś mi nowy sposób na życie, plan na życie. Dziękuję, że doprowadziłaś mnie do Dwunastu Kroków. Pomóż mi nimi podążać.
Działanie na dziś: Dzisiaj poświęcę czas na przeczytanie Dwunastu Kroków. Następnie wymienię trzy powody, dla których Kroki są dobrym planem na życie.
JĘZYK WYZWOLENIA
Akceptacja zmian
Któregoś dnia pracowałem z matką w ogrodzie. Po raz trzeci przesadzałyśmy pewne rośliny. Hodowane z nasion w małym pojemniku były następnie przeniesione do większego pojemnika, a potem do ogrodu. Teraz z powodu przeprowadzki przesadzałyśmy je po raz kolejny.
Jako niedoświadczony ogrodnik zwróciłem się do matki, której kciuk zabarwił się na zielono. „Czy to im nie zaszkodzi?” – spytałem, kiedy wykopałyśmy je i otrząsałyśmy ziemię z korzeni – „Wyrywane z korzeniami i przesadzane tyle razy?”.
„Ależ skąd”, odpowiedziała moja matka. „Przesadzanie im nie zaszkodzi. Jest w gruncie rzeczy dobre dla tych, które przetrwają. W ten sposób wzmacniają się. Wyrosną im dłuższe korzenie i będą silniejsze”.
Często czułem się, jak te młode roślinki – wykorzeniony i wywrócony do góry nogami. Czasami znosiłem zmiany chętnie, czasami z oporem, ale zazwyczaj moje reakcje były mieszane.
„Czy nie będzie to dla mnie za trudne?” – pytałem. Czy nie byłoby lepiej, gdyby wszystko zostało po staremu? Wtedy przypominałem sobie słowa mojej matki: dzięki temu korzenie będą dłuższe i silniejsze.
Dzisiaj, Boże, pomóż mi pamiętać, że podczas zmian moja wiara i cała moja istota ulegają wzmocnieniu.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
