Refleksje na każdy dzień – pozwalają lepiej zrozumieć siebie, swoje uczucia i myśli,
dostarczają motywacji i pomagają w samodoskonaleniu, są formą medytacji
.

  • Refleksje na dzień 20 lutego

    CODZIENNE REFLEKSJE

    DAR ŚMIECHU

    Gdy niedowiarek tak myśli, jego opiekun zazwyczaj odpowiada na te wątpliwości śmiechem.
    12 Kroków i 12 Tradycji, str. 28

    Zanim zacząłem zdrowieć z alkoholizmu, odgłos śmiechu był jednym z najbardziej bolesnych, jakie znałem. Sam nigdy się nie śmiałem, a śmiech innych odbierałem jako wymierzony przeciwko sobie. Użalanie się nad sobą i złość nie pozwalały mi cieszyć się najprostszymi przyjemnościami ani zaznawać beztroski serca. Pod koniec mojego picia nawet pod wpływem alkoholu nie byłem w stanie zdobyć się na pijacki chichot. Kiedy mój sponsor w AA zaczął się śmiać wskazując na moje użalanie się nad sobą i nadymające moje ego złudzenia, czułem się poirytowany i zraniony – ale nauczyło mnie to rozluźniać się i skupiać na zdrowieniu. Szybko nauczyłem się śmiać z samego siebie – i tego samego uczę tych, którym sponsoruje. Co dzień proszę Boga, aby oduczył mnie traktowania siebie zbyt poważnie.


    JAK TO WIDZI BILL – str. 51

    Nadejście wiary

    W moim przypadku, fundamentem wolności od lęku jest wiara; wiara, która – wbrew wszelkim pozorom wskazującym na coś przeciwnego – każe mi ufać, że żyję we wszechświecie, który ma sens.

    Dla mnie oznacza to wiarę w Stwórcę, który jest uosobieniem wszelkiej mocy, sprawiedliwości i miłości; w Boga, który ma wobec mnie jakiś cel, nadaje mi jakąś wartość, a moim przeznaczeniem czyni wzrost i rozwój na Jego własny obraz i podobieństwo – nawet jeśli czynione przeze mnie postępy są liche i nierównomierne. Dopóki nie zaznałem daru wiary, czułem się obcy w kosmosie, który aż nazbyt często wydawał mi się wrogi i okrutny. Nie umiałem w nim znaleźć poczucia bezpieczeństwa.

    Kiedy alkohol rzucił mnie na kolana, stałem się gotów, by poprosić o dar wiary. I wówczas wszystko się zmieniło. Choć ból i kłopoty wcale mnie nie opuściły, już nigdy więcej nie doświadczyłem uprzedniego osamotnienia. Ujrzałem, że wszechświat rozświetlony jest światłem Bożej miłości; nareszcie przestałem być sam.

    1.Grapevine, styczeń 1962
    2.List, 1966


    DZIEŃ PO DNIU

    Mieć realistyczne oczekiwania
    Czasami oczekujemy zbyt wiele od ludzi i sytuacji. Nigdy nie będziemy szczęśliwi, jeśli oczekujemy od naszego lekarza natychmiastowego wyleczenia lub jeśli obwiniamy naszego nauczyciela za to, czego nie udało nam się nauczyć. Musimy sprawdzić, czego realistycznie oczekujemy od innych i za co sami jesteśmy odpowiedzialni. Podobnie jest z programem: nie możemy oceniać jego skuteczności na podstawie tego, czy jesteśmy szczęśliwi przez cały czas.
    Program będzie doskonały tylko wtedy, gdy my będziemy doskonali. Musimy porzucić naszą dziecinną postawę „wszystko albo nic” i stać się bardziej realistyczni. W końcu, czy kiedykolwiek byliśmy szczęśliwi przez cały czas?

    Czy oczekuję zbyt wiele?

    Siło Wyższa, kiedy jestem niezadowolony z programu, pomóż mi być szczerym wobec siebie i zrozumieć, gdzie leży problem.
    Dzisiaj przeanalizuję moje oczekiwania wobec … .


    SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

    Dzień Akceptacji. Uwolnienie przeszłości.
    „Nie będziemy żałować przeszłości ani bać się przyszłości” – brzmi jedna z obietnic zawartych w programie Dwunastu Kroków. Ani przeszłość, ani przyszłość nie powinny kontrolować tego, co myślimy i robimy dzisiaj. W końcu, jeśli nasza Siła Wyższa jest wszystkim, żadna osoba ani działanie nie może być poza tą najwyższą kontrolą.
    Dzisiaj wzniosę się ponad wszystko, co zostało powiedziane lub zrobione w przeszłości. Będę również utrzymywał ideę, że przyszłość jest jasna i obiecująca, i że ta obietnica się spełni. Niczyja opinia lub krytyka nie może być dla mnie niepokojąca, jeśli moje przekonania i poczucie własnej wartości są zakotwiczone w mojej Sile Wyższej.
    To prawda, że w przeszłości mogło być wiele wraków…. Nawet ostatnio, kiedy żyjemy na trzeźwo. To nie ma znaczenia. W zadziwiający sposób nasza Siła Wyższa czasami zamienia negatywne warunki w przyszłe korzyści. Tak właśnie stało się, gdy nasz kompulsywny stan doprowadził bezpośrednio do nowego sposobu życia.
    Dzisiaj zaakceptuję życie i będę szukał nieoczekiwanych błogosławieństw. Żadna osoba ani grupa nie powstrzyma mnie przed dobrem, gdy zaakceptuję Boże kierownictwo w moim życiu.
    „Na wszystkich swoich drogach uznaj [Boga], który pokieruje twoimi ścieżkami”. Będę o tym często pamiętał w ciągu dnia.


    ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

    Odpuść i pozwól Bogu – hasło Dwunastu Kroków
    Czasami zadajemy sobie pytanie: Czy warto? Czujemy się samotni. Nikomu na nas nie zależy.
    Życie wydaje się trudne. Powrót do zdrowia wydaje się trudny. Wtedy musimy zwolnić i przyjrzeć się temu, co się dzieje. Prawdopodobnie czujemy się tak, ponieważ zeszliśmy ze ścieżki powrotu do zdrowia. Być może wróciliśmy do starych zachowań i chcemy, aby ludzie widzieli rzeczy po naszemu. Chcemy mieć kontrolę. Pamiętaj, że wszystkie problemy, nie są naszymi problemami. Cała praca nie jest naszą pracą. Nie możemy mieć wszystkiego tak, jak chcemy. Ale możemy zrobić swoje i odpuścić resztę. Wtedy poczujemy się lepiej.

    Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi pamiętać, że moją jedyną pracą na dzisiaj jest wypełnianie Twojej woli. Nie jest moim zadaniem być Tobą.

    Działanie na dziś: Porozmawiam dziś z moim sponsorem lub przyjacielem z programu. Porozmawiam o tym, jak radzić sobie z rzeczami, które wydają się mnie dołować.


    JĘZYK WYZWOLENIA

    Wyznaczyć własny kurs

    Jesteśmy bezsilni wobec oczekiwań, jakie inni ludzi mają w stosunku do nas. Nie mamy wpływu na ich pragnienia i oczekiwania, że będziemy tacy, jakimi chcieliby nas widzieć.
    Mamy natomiast wpływ na to, w jaki sposób reagujemy na te oczekiwania.
    Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie nam narzucał swoje wymagania odnośnie naszego czasu, zdolności, energii, pieniędzy czy emocji. Nie musimy spełniać każdej prośby. Nie musimy mieć poczucia winy, kiedy odmawiamy. Nie musimy dopuszczać do tego, by lawina wymagań zaczęła wyznaczać bieg naszego życia.
    Nie musimy spędzać życia, reagując na innych i dając się ponieść nurtowi, jakim według nich powinno płynąć nasze życie.
    Możemy wyznaczyć granice tolerancji; zdecydować, jak dalece zamierzamy posuwać się w ustępstwach na rzecz innych. Możemy zaufać sobie i posłuchać własnego głosu. Możemy wyznaczyć swoje cele i kierunek rozwoju. Możemy postawić na siebie.
    Możemy zachować swoją silę w relacjach z innymi ludźmi. Daj sobie czas. Pomyśl o tym, czego ty pragniesz. Zastanów się, w jaki sposób reagowanie na potrzeby innych wpłynie na kierunek twojego życia. Żyjemy własnym życiem, nie pozwalając, by inni swoimi oczekiwaniami i wymaganiami kontrolowali jego bieg. Możemy pozwolić im, by mieli własne wymagania i oczekiwania; możemy pozwolić im, by mieli własne uczucia. Sami jednak decydujemy o wyborze ścieżki, która jest dla nas właściwa.

    Dzisiaj, Boże, pomóż mi zachować siłę poprzez znalezienie właściwego dystansu i spokojne wybranie takiego kierunku działania, który jest dla mnie dobry. Pomóż mi uzmysłowić sobie, że mogę odgrodzić się od oczekiwań i wymagań innych ludzi. Pomóż mi przestać uprzyjemniać życie innym ludziom i zacząć uprzyjemniać je sobie.


    Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio