Refleksje na każdy dzień – pozwalają lepiej zrozumieć siebie, swoje uczucia i myśli,
dostarczają motywacji i pomagają w samodoskonaleniu, są formą medytacji
.

  • Refleksje na dzień 22 lutego

    CODZIENNE REFLEKSJE

    PRZEWODNICTWO

    Oznacza to wiarę w Stwórcę, który jest uosobieniem wszelkiej mocy, sprawiedliwości i miłości: w Boga, który ma wobec mnie jakiś cel, nadaje mi jakąś wartość, a moim przeznaczeniem czyni wzrost i rozwój na jego własny obraz i podobieństwo – nawet jeśli czynione przeze mnie postępy są nierównomierne.
    Jak to widzi Bill, str. 51

    Kiedy zacząłem rozumieć własną bezsilność i swoją własną zależność od Boga – jakkolwiek Go pojmujemy – zacząłem tez dostrzegać – że istnieje takie życie, które – gdyby dane mi było go zaznać – byłbym dla siebie wybrał od początku.
    Ciągła praca nad Krokami i życie we Wspólnocie przekonały mnie, że jestem prowadzony ku czemuś lepszemu.
    Im lepiej poznaję Boga, tym łatwiej mi zaufać, że przemawia On do mnie w odpowiedni dla mnie sposób i że ma On swoje plany co do rozwoju i ukształtowania mojego charakteru. Czasem szybko, czasem wolniej, ale wciąż wzrastałem na jego obraz i podobieństwo.


    JAK TO WIDZI BILL – str. 53

    „Samotnicy ” — ale nie samotni

    Co można powiedzieć o licznych Anonimowych Alkoholikach, którzy z różnych powodów nie mają rodzin? Niektórzy, z nich widząc tyle szczęścia rodzinnego wokół siebie początkowo boleśnie odczuwają samotność i poczucie opuszczenia przez innych. Skoro sami nie mogą doświadczyć takiego szczęścia, to czy AA może dostarczyć im równie wartościowych i trwałych satysfakcji?

    Tak – o ile sami będą o to wytrwale zabiegać. Otoczeni grupą przyjaciół w AA tak zwani samotnicy przestają czuć się samotni. Wspólnie z innymi ludźmi zarówno kobietami jak i mężczyznami mogą poświęcić się wielu nowym przedsięwzięciom, ludziom, twórczym projektom. Mogą uczestniczyć w przedsięwzięciach, na które ludzie obciążeni rodziną nie znaleźliby czasu i energii. Codziennie jesteśmy świadkami wielu aktów bezinteresownych poświęceń, które samotnym uczestnikom AA przynoszą w nagrodę olbrzymią radość.

    Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, str. 119-120


    DZIEŃ PO DNIU

    Podejmowanie kroków
    Używaliśmy substancji odurzających z wielu powodów. Często po to, by oderwać się od życia. Na początku narkotyki czyniły świat piękniejszym, bardziej satysfakcjonującym. Pod koniec używaliśmy narkotyków, aby wyłączyć poczucie winy, strach i samotność. Narkotyki zaczęły powodować więcej problemów niż leczyć. W końcu zażywanie narkotyków nie zaspokajało żadnej z naszych potrzeb.
    Pracując nad Krokami, możemy jednak nauczyć się zaspokajać nasze potrzeby w konstruktywny, a nie destrukcyjny sposób.

    Czy pracuję nad wszystkimi Krokami niezbędnymi do zaspokojenia moich potrzeb bez chemii?

    Siło Wyższa, pomóż mi znaleźć te rzeczy w życiu – trzeźwym i czystym – które próbowałem znaleźć używając narkotyków.
    Dzisiaj będę pracował nad Krokiem ….


    SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

    Utrzymywanie się na kursie – siła w celu
    Gdy lecę samolotem z automatycznym pilotem, podziwiam sposób, w jaki samolot utrzymuje kurs, nawet gdy podskakuje i trzęsie się w turbulencjach. Jeszcze bardziej znacząca jest spokojna obojętność pilota na te drobne ruchy, który od czasu do czasu sprawdza, czy samolot nadal znajduje się na właściwym kursie.
    Wiele rzeczy, które przytrafiają się nam każdego dnia, nie są ważniejsze niż rutynowe turbulencje i spotkania samolotów. Ale jako chorzy, kompulsywni ludzie, czasami postrzegamy każde zakłócenie jako straszną burzę i wpadamy w panikę lub wściekłość z powodu rzeczy, które na dłuższą metę nie mają żadnego znaczenia. „Mogę zaakceptować poważne nieszczęście, ale złamany paznokieć zrujnuje mi dzień” – powiedziała jedna z uczestniczek spotkania AA.
    Możemy ustawić nasze życie na „automatycznym pilocie”, wybierając kontynuowanie zdrowienia jako nasz główny cel i pozwalając, by wszystkie rzeczy były z nim zgodne. Turbulencje zwykłego życia nie mogą nas odciągnąć od naszego prawdziwego kursu, jeśli spokojnie zaakceptujemy je jako naturalne, nieuniknione i niegroźne. Nawet jeśli rozpęta się prawdziwa burza, która przyprawi nas o niepokój, możemy pozostać na obranym przez nas kursie powrotu do zdrowia.
    Rozczarowania i irytacje są częścią ludzkiej kondycji. Będę dziś radosny i optymistyczny, nawet jeśli trochę mi odbije. Jest we mnie automatyczny pilot, dzięki któremu moja Siła Wyższa prowadzi mnie do dalszego powrotu do zdrowia i prawdziwego spełnienia jako osoby.


    ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

    Bądź wierny samemu sobie. – Medaliony AA
    Czasami słyszymy, że mamy „samolubny program”. Bycie „samolubnym” oznacza, że prosimy o pomoc, gdy jej potrzebujemy. Chodzimy tylko w miejsca, które są dla nas bezpieczne, bez względu na to, co robią inni. Bycie samolubnym oznacza dla nas bezpieczeństwo.
    Bycie samolubnym nie oznacza, że zachowujemy się jak bachory. Musimy zachowywać się w sposób okazujący szacunek i miłość – dla siebie i dla innych. Bycie samolubnym oznacza, że robimy to, co jest dla nas dobre. Co jest dla nas dobre? Po pierwsze, musimy ocalić nasze życie poprzez zaprzestanie picia i zażywania narkotyków. Następnie zaczynamy pracować nad Krokami. Poznajemy kochającą Siłę Wyższą. W ten sposób poznajemy nasze prawdziwe ja.

    Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi być wiernym sobie i swoim wartościom. Pomóż mi być „samolubnym” w poświęcaniu czasu na rozmowę z Tobą każdego dnia.

    Działanie na dziś: Wymienię dziesięć sposobów, w jakie muszę być „samolubny” w procesie zdrowienia. Jeśli utknę w martwym punkcie, będę „samolubny” i poproszę o pomoc.


    JĘZYK WYZWOLENIA

    Rozwiązywanie problemów
    Proszę, abyś pomógł mi rozwiązać wszystkie moje problemy na Twoją Cześć i Chwałę.
    Anonimowi Alkoholicy

    Wielu z nas było uwikłanych w sytuacje, w których nie mogliśmy przyznać się do problemów ani o nich rozmawiać. Zaprzeczenie stało się sposobem na życie – sposobem radzenia sobie z problemami.
    Podczas zdrowienia wielu z nas w dalszym ciągu obawia się problemów. Być może poświęcamy więcej czasu na reagowanie na problemy niż na ich rozwiązywanie. Umyka nam to, co najważniejsze, umykają nam wnioski, umyka nam nasz najcenniejszy dar. Problemy są częścią życia w takim samym stopniu, co rozwiązania.
    Problem nie znaczy, że życie jest złe lub okropne. Osoba, która ma problem, nie jest upośledzona. Wszyscy mają problemy, aby je rozwiązywać.
    W powracaniu do zdrowia uczymy się koncentrować na rozwiązywaniu naszych problemów. Najpierw upewniamy się, czy dany problem jest naszym problemem. Jeżeli nie jest, naszym zadaniem jest ustalenie naszych granic. Następnie szukamy najlepszego rozwiązania. Może nim być wyznaczenie celu, zwrócenie się o pomoc, zebranie informacji, podjęcie działania lub nabranie dystansu do całej sprawy.
    Powracanie do zdrowia nie oznacza zwolnienia od problemów. Oznacza konieczność stawiania im czoła i znajdowania rozwiązań, wiedząc, że będą pojawiać się one w naszym życiu regularnie. Możemy zaufać swojej umiejętności rozwiązywania problemów, wiedząc, że nie robimy tego w pojedynkę. Kiedy mamy problem, nie oznacza to, że nasza Siła Wyższa nam nie sprzyja. Niektóre z problemów są częścią życia; inne są wybitnie nasze i pomogą nam właściwie się rozwinąć w trakcie ich rozwiązywania.
    Stawiaj czoła problemom i rozwiązuj je na bieżąco. Nie martw się niepotrzebnie na zapas, ponieważ gdy problemy się pojawią, będziemy dysponowali odpowiednimi środkami, by je rozwiązać.
    Stawianie czoła i rozwiązywanie problemów z pomocą siły Wyższej oznacza, że żyjemy, rozwijamy się i zbieramy plony tego, co posiejemy.

    Boże, pomóż mi dzisiaj stawić czoło bieżącym problemom i znaleźć dla nich rozwiązanie. Pomóż mi wywiązać się z tego, co do mnie należy i oddal ode mnie resztę. Mogę nauczyć się rozwiązywać swoje problemy.


    Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio