Refleksje na każdy dzień – pozwalają lepiej zrozumieć siebie, swoje uczucia i myśli,
dostarczają motywacji i pomagają w samodoskonaleniu, są formą medytacji
.

  • Refleksje na dzień 11 lutego

    CODZIENNE REFLEKSJE

    GRANICE POLEGANIA NA SOBIE

    Przeanalizowaliśmy nasze uczucia strachu… Zastanawialiśmy się nad ich źródłem. Czyż straciliśmy zaufanie do samych siebie?
    Anonimowi Alkoholicy, str. 58

    Wszystkie moje wady odgradzają mnie od woli Boga. Gdy lekceważę swoją wież z NIM, muszę polegać wyłącznie na sobie i samotnie stawiać czoło światu i swojej chorobie. Moja samowola nigdy nie przyniosła mi szczęścia ani poczucia bezpieczeństwa – jej jedynym efektem było niezadowolenie i życie w lęku. Bóg pozwala, bym do niego powrócił i przyjął od Niego dar pogody ducha, spokoju i dobrego samopoczucia. Jednakże najpierw muszę być gotów do uznania swoich lęków, zrozumienia ich źródeł i ujrzenia siły ich oddziaływania na mnie. Często proszę Boga, aby mi pomógł dostrzec, w jaki sposób sam się od Niego odgradzam.


    JAK TO WIDZI BILL – str. 42

    Zaufanie do siebie i Siła Wyższa

    Większość z nas buntowała się, kiedy po raz pierwszy zażądano od nas przyznania się do porażki. Wszak przyszliśmy do AA z oczekiwaniem, że zostaniemy tu nauczeni zaufania do siebie. Tymczasem powiedziano nam, że w rozgrywce z alkoholem zaufanie do siebie jest nic nie warte, a nawet jest bezwzględną przeszkodą. Powiedziano nam także, że silna wola jednostki nie wsparta pomocą innych nie może pokonać przymusu picia.

    Dopiero wtedy, kiedy próbujemy pogodzić naszą wolę z wolą Boga zaczynamy używać jej właściwie. Było to dla nas wszystkich prawdziwie cudownym objawieniem. Cały nasz problem polegał na niewłaściwym korzystaniu z siły woli. Uderzaliśmy nią jak głową w mur naszych problemów, zamiast starać się pogodzić naszą wolę z Bożymi zamiarami wobec nas. Stopniowe dążenie do tego jest celem Dwunastu Kroków AA.

    Dwanaście kroków i Dwanaście tradycji
    1.str. 24
    2.str. 42


    DZIEŃ PO DNIU

    Unikanie zwlekania
    W trakcie naszego uzależnienia wszystko można było odłożyć na później, w tym ludzi: musieliśmy mieć swoje rzeczy.
    Teraz, gdy mamy do załatwienia życiowe sprawy – teraz, gdy mamy życie – czy robimy to, co musimy dzisiaj? A może odkładamy rzeczy na jutro? Jeśli nie zajmiemy się sprawami dzisiaj, możemy powrócić do nałogu i stracić to, co zyskaliśmy dzięki Dwunastu Krokom i wspólnocie.

    Czy przestałem zwlekać?

    Siło Wyższa, pomóż mi zrobić to, co muszę zrobić dzisiaj; pomóż mi wytrwać, by nie stracić tego, co zyskałem.
    Dzisiaj zrobię trzy rzeczy, które odkładałem na później; są to ….


    SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

    Praktyka czyni cierpliwym. Nabywanie dojrzałości.
    Skrajna niecierpliwość jest częścią większości historii alkoholików: „Chcę tego, czego chcę, kiedy chcę”. Kiedy trwa w trzeźwości, niecierpliwość prowadzi do błędów i wypadków. Jak możemy zapanować nad niecierpliwością, nie tracąc przy tym zapału i inicjatywy?
    Jedną z dróg może być nabycie cierpliwości poprzez praktykę. Każdego dnia możemy poświęcić trochę czasu na zadanie, które musi zostać wykonane, nawet jeśli jest ono żmudne i nudne. Możemy podjąć prawdziwy wysiłek, aby być bardziej cierpliwym wobec kogoś, kto jest powolny lub trudny. Możemy stawić czoła strachowi i niepokojowi, które czasami sprawiają, że przepracowujemy się lub zamieniamy w ludzi, którzy nas lubią.
    Ćwiczenia te nie wyeliminują niecierpliwości z dnia na dzień. Przyniosą jednak satysfakcję płynącą ze świadomości, że odzyskujemy kontrolę nad swoim życiem. Sprawią również, że będziemy bardziej skuteczni w kontaktach z innymi.
    Przypominanie sobie, że wszystkie wyniki są w rękach Boga, może pomóc nam nabrać cierpliwości. Rozmyślne dążenie do celu nie przynosi spokoju i dobrego samopoczucia, których tak naprawdę szukamy. Pracujemy na próżno, jeśli dążymy do celów, które nie są zgodne z Bożą wolą dla nas.
    Wykonam dziś swoją pracę ze świadomością, że Bóg naprawdę kieruje moim życiem… Nie muszę pozwolić, by cokolwiek lub ktokolwiek pozbawił mnie spokoju i samokontroli. Będę praktykował cierpliwość w sytuacjach, w których jest ona potrzebna.


    ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

    Rozsądek to szaleństwo dobrze wykorzystane – George Santayana
    W Kroku Drugim zaczynamy wierzyć, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie psychiczne. W pewnym sensie, pracując nad Krokiem Drugim, modlimy się, by nasze szaleństwo zostało dobrze wykorzystane. Tak właśnie się dzieje. Uzależnienie zniszczyło nasze życie. Ale to również nasze uzależnienie zmusiło nas do nowego sposobu życia.
    Dopóki pamiętamy, jak wyglądało nasze szaleństwo, możemy je dobrze wykorzystać. Kiedy mamy ochotę się poddać, przypomnijmy sobie nasze szaleństwo. To pomoże nam iść dalej. Kiedy widzimy kogoś cierpiącego na chorobę uzależnienia, przypomnijmy sobie nasze dni szaleństwa. Pomoże nam to być przy tej osobie. Dobrze jest też pamiętać, że od naszego szaleństwa dzieli nas tylko pigułka lub drink.
    Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, wierzę, że możesz dobrze wykorzystać moje szaleństwo. Poddaję się mojemu szaleństwu; zrób z nim, co chcesz.
    Działanie na dziś: Wymienię kilka sposobów, w jakie moja Siła Wyższa i ja zmieniliśmy moje szaleństwo w zdrowie psychiczne.


    JĘZYK WYZWOLENIA

    Boskie przewodnictwo

    Ześlij mi właściwą myśl, słowo i czyny. Wskaż następny krok. W momentach niepewności i niezdecydowania użycz mi inspiracji i przewodnictwa.
    Anonimowi Alkoholicy

    Zaletą powierzenia siebie i naszego życia Sile Wyższej niż my sami jest wejście w harmonię z Wielkim Planem, większym, niż możemy to sobie wyobrazić.
    Boskie przewodnictwo będzie nam dane, jeżeli poprosimy o nie, jeżeli będziemy pracowali według programu Dwunastu Kroków. Jakiż większy podarunek moglibyśmy otrzymać niż świadomość, że ktoś czuwa nad naszymi myślami, słowami i czynami?
    Nie jesteśmy kosmiczną pomyłką. Nie musimy kontrolować siebie ani innych, nie musimy tłumić naszych naturalnych odruchów, żeby życie nam się jakoś ułożyło.
    Nawet to, co dziwne, niezaplanowane, bolesne i co zwykle nazywamy błędami, może rozwinąć się w harmonijny układ.
    Z Bożą pomocą zrozumiemy, co musimy zrobić, żeby zatroszczyć się o siebie. Zaczniemy ufać naszemu instynktowi, uczuciom i myślom. Będziemy wiedzieć, kiedy zacząć, kiedy skończyć i kiedy czekać. Poznamy głęboką prawdę: plan zrealizuje się bez względu na nas, a nie dzięki nam.
    Modlę się dzisiaj i każdego dnia, żeby moje myśli, słowa i uczynki byty kierowane przez Silę Wyższą. Modlę się, abym mógł iść naprzód z ufnością, że moimi krokami kieruje Bóg.


    Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio