Refleksje na każdy dzień – pozwalają lepiej zrozumieć siebie, swoje uczucia i myśli,
dostarczają motywacji i pomagają w samodoskonaleniu, są formą medytacji.
- Refleksje na dzień 1 kwietnia
CODZIENNE REFLEKSJE
WEJRZYJ W SIEBIE
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str. 43Krok Czwarty to wymagający energii i sumienności wysiłek, którego celem jest odkrycie popełnionych przez nas błędów i słabości, jakie każdy z nas miał i ma. Chcę się dowiedzieć, jak, kiedy i w których sytuacjach moje naturalne instynkty i skłonności uległy wypaczeniu. Jestem gotów śmiało stawić czoło krzywdzie, jaka wyrządziłem przez to sobie i innym. Jeśli dowiem się, na czym polegają nieprawidłowości w moim życiu emocjonalnym, będę mógł je skorygować. Muszę mieć w sobie gotowość i wytrwałość potrzebną do uczynienia tego – inaczej ani nie zaznam prawdziwej trzeźwości, ani zadowolenia w życiu. Aby uporać się z ambiwalentnymi uczuciami, muszę czuć się silny i umieć znajdować wsparcie w samym sobie. Takiego stanu nie osiąga się z dnia na dzień; a poza tym, żadna samoświadomość nie jest dana raz na zawsze. Każdy człowiek jest zdolny do rozwoju i może stać się świadomy siebie poprzez wychodzenie na przeciw rzeczywistości. Jeśli zamiast unikać problemów bezpośrednio się z nimi mierzę, zawsze starając się je jakoś rozwiązać, to z czasem jest ich coraz mniej.
JAK TO WIDZI BILL – str. 91
Odwaga i roztropność
Gdy ogarniał nas lęk, konfrontowaliśmy się z nim i nauczyliśmy się z nim radzić. Każdą przeciwność losu zaczęliśmy postrzegać jako zesłaną nam przez Boga okazję do rozwijania w sobie takiej odwagi, która wypływa z pokory, nie zaś z brawury.
Roztropność to złoty środek – bezpieczna przestrzeń pomiędzy rafami lęku z jednej strony, a mieliznami lekkomyślności z drugiej. W praktyce, roztropność stwarza określoną atmosferę – jedyną, w której da się osiągnąć harmonię, skuteczność i ciągły postęp duchowy.
Roztropność polega na tym, że nie zamartwiając się czymś, zarazem przejmujemy się tym w granicach rozsądku.
1.Grapevine, styczeń 1962
2.Twelve Concepts, org. str. 62
3.Prelekcja, 1966
DZIEŃ PO DNIU
Zmiana naszego losu
Być może czujemy, że życie spłatało nam figla: los sprawił, że różnimy się od innych ludzi. Jesteśmy uzależnieni i możemy czuć, że życie zrobiło z nas głupców. Jeśli jednak naprawdę przyjrzymy się sobie, okaże się, że to nie tylko życie, ale nasza własna wola pomogła nam wpaść w tarapaty.
Większość naszych problemów to nasza własna wina, a nie losu. Jedynym lekarstwem, jakie znamy, jest dostosowanie naszej woli do naszej Siły Wyższej. Możemy zdecydować, że nie będziemy głupcami losu.Czy zmieniam swój los?
Modlę się, abym wziął odpowiedzialność za swój powrót do zdrowia.
Dostosuję dziś swoją wolę do mojej Siły Wyższej poprzez . . .
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Nie ma przypadków – wskazówki
Oto ćwiczenie, które może wzmocnić twoją wiarę w Siłę Wyższą: Przejrzyj swoje życie pod kątem pozornie nieistotnych rzeczy, które w rzeczywistości były ważnymi punktami zwrotnymi. Na przykład przypadkowe spotkanie mogło zaowocować zadziwiającą szansą na karierę i romans na całe życie. Takie niespodzianki zdarzają się każdemu, a ludzie często zastanawiają się, jak wyglądałoby ich życie bez tych „zbiegów okoliczności”.
Założenie AA również wydawało się być serią zbiegów okoliczności i przypadkowych zdarzeń. Wiadomość dotarła do Billa W. okrężną drogą, a potem nieoczekiwana okazja biznesowa zaprowadziła go do Akron w stanie Ohio, gdzie w końcu spotkał doktora Boba. Niezwykłym aspektem było to, że w Akron po prostu „przypadkowo” żyli członkowie Grupy Oxford, tej samej wspólnoty, która pomogła Billowi W..
Ludzie z silnymi duchowymi fundamentami w AA zaczęli postrzegać te wydarzenia nie jako zbieg okoliczności, ale jako przewodnictwo Siły Wyższej. Ta Siła Wyższa działała… i nieustannie działa poprzez natchnionych ludzi.
Podobne przypadkowe zdarzenia przynoszą dobro w naszym życiu. Nie kontrolujemy ich, chyba że utrzymujemy porządek „na własnym podwórku”. To zapewnia nas, że wynik każdego „zbiegu okoliczności” będzie korzystny.
Będę kontynuował moje dzisiejsze działania, nie próbując odgadnąć, co moja Siła Wyższa dla mnie zaplanowała. Jednocześnie będę wiedział, że wyższa inteligencja kieruje moimi sprawami w cudowny sposób.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Dokonaliśmy wnikliwej i nieustraszonej inwentury moralnej. – Krok Czwarty AA.
Unikamy Czwartego Kroku. Odkładamy go na później. Boimy się tego, co w sobie znajdziemy. Może się okazać, że jesteśmy podli, źli, samolubni, bojaźliwi. Możemy zobaczyć, jak źle zachowywaliśmy się wobec innych, wobec siebie. Mamy w sobie wszystkie te rzeczy. Mamy też miłość, zaufanie, wiarę i nadzieję. Kochamy sztukę, muzykę, przyrodę lub sport. Mamy moc zdrowienia i również z niej korzystaliśmy. Czwarty Krok pomaga nam poznać naszą wewnętrzną siłę. Poznając własną siłę, możemy używać jej ostrożnie, celowo, by czynić dobro.Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi używać mojej siły, by czynić Twoją wolę. Niech Twoja siła działa również przeze mnie.
Działanie na dziś: Dzisiaj będę obserwować swoje działania i słowa. Zobaczę, jak moja moc wpływa na innych. Porozmawiam o tym z moim sponsorem.
JĘZYK WYZWOLENIA
Bez wysiłku
Krocz spokojnie. Powinieneś iść do przodu, ale nie musisz tego robić na silę. Krocz lekko, spokojnie.
Śpiesz się powoli. Nie ma takiego dnia, takiej godziny, takiej chwili, żebyś musiał zrobić więcej niż to, co możesz zrobić spokojnie.
Gorączkowe działanie i pośpiech nie tworzą mocnych pod- walin pod nowe życie.
Nie rwij się do tego, żeby zacząć. Zacznij, lecz nie ponaglaj rezultatów, jeżeli nie nadszedł na nie czas. Pierwsze rezultaty pojawią się w swoim czasie.
Rozsmakuj się w tym, co jest pomiędzy początkiem i końcem; naucz się cieszyć półmetkiem, środkiem, kwintesencją.
Nie śpiesz się, żeby skończyć. Możliwe, że niewiele zostało ci do końca, ale pozwól sobie rozkoszować się ostatnimi chwilami. Oddaj się w pełni tym chwilom, abyś mógł czerpać z nich, ile się da.
Poddaj się naturalnemu rytmowi. Posuwaj się do przodu. Zrób pierwszy krok. Nie przestawaj iść. Pamiętaj, żeby robić to łagodnie. W spokoju. Rozkoszuj się każdą chwilą.
Dzisiaj, Boże, pomóż mi skupić się na łagodnym podejściu – nie na forsownym szturmie. Będę szedł do przodu nie gorączkowo, lecz łagodnie. Pomóż mi uwolnić się od potrzeby życia w niepokoju, nerwach i udręce. Pomóż mi zastąpić ją potrzebą życia w pokoju i harmonii.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
