Refleksje na każdy dzień – pozwalają lepiej zrozumieć siebie, swoje uczucia i myśli,
dostarczają motywacji i pomagają w samodoskonaleniu, są formą medytacji
.

  • Refleksje na dzień 31 marca

    CODZIENNE REFLEKSJE

    NIKT NIE ODMÓWIŁ MI MIŁOŚCI

    Było to w drugim roku istnienia AA. W tym czasie działały dwie bezimienne grupy alkoholików desperacko walczących o przetrwanie.
    W jednej z nich pojawił się ktoś nowy. Porozmawiał szczerze z najbardziej doświadczonym członkiem grupy. Szybko przekonał go, że jest doprowadzony do ostateczności i nade wszystko pragnie dojść do siebie. “Czy pozwolicie mi do was dołączyć? -zapytał. – Bo, ja jestem ofiarą jeszcze innego, dużo bardziej potępianego społecznie niż alkoholizm nałogu. I rozumiem, że możecie nie chcieć mnie wśród siebie”.
    Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str.142

    Przyszłam do was – żona, matka, kobieta, która porzuciła swojego męża, dzieci i rodzinę. Byłam pijaczką i lekomanką – byłam niczym. A jednak nikt nie odmówił mi miłości, troski, poczucia przynależności. Dziś – za sprawą łaski Boga oraz miłości dobrej sponsorki i grupy macierzystej – mogę powiedzieć, że dzięki wam, Anonimowym Alkoholikom, jestem żoną, matką, babcią i kobietą. Wolną od przymusu zażywania leków. Odpowiedzialną. Bez Siły Wyższej, którą znalazłam we Wspólnocie, moje życie nie miałoby sensu ani znaczenia. Przepełnia mnie wdzięczność za to, że należę do AA i że mogę się cieszyć ludzkim poważaniem.


    JAK TO WIDZI BILL– str. 90

    Zobaczyć jak znika samotność

    Alkoholicy, niemal bez wyjątku, znają aż nadto dobrze udrękę osamotnienia. Jeszcze zanim zaczęliśmy się upijać i narażać ludziom, niemal każdego z nas męczyło uczucie, że tak naprawdę z nikim nic nas nie łączy. Albo byliśmy nieśmiali i nie mieliśmy odwagi zbliżyć się do innych, albo graliśmy hałaśliwie rolę równych kumpli, żeby zwrócić na siebie uwagę i pozyskać towarzystwo, co jednak nigdy nam się nie udawało. Zawsze dzieliła nas od innych tajemnicza bariera, której nie mogliśmy ani przekroczyć ani zrozumieć.

    Była to jedna z przyczyn, dla której aż za bardzo pokochaliśmy alkohol. Ale nawet Bachus uderzył w nas rykoszetem, ostatecznie zwalając nas z nóg i pozostawiając w przeraźliwej samotności.

    Praca z innymi wniesie do życia każdego z nas nowe wartości. Zobaczyć, jak ludzie odzyskują zdrowie, jak pomagają innym, jak znika samotność i rozwija się wspólnota, mieć wokół siebie mnóstwo przyjaciół to przeżycia, których nie wolno stracić.

    1.Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str.58
    2.Anonimowi Alkoholicy, str. 77


    DZIEŃ PO DNIU

    Radzenie sobie z drobiazgami
    Czy to naprawdę kryzysy obniżają jakość naszego życia, czy raczej codzienne irytacje? Ludzie są doceniani za radzenie sobie z dużymi kryzysami, ale kto zwraca uwagę na to, jak radzimy sobie z drobiazgami?
    Nie ma wyrazów uznania za radzenie sobie z irytacją, ale zamiast tego dostajemy spokój i pogodę ducha. Kiedy spokój i pogoda ducha dominują w naszym codziennym życiu, zaczynamy doceniać prawdziwy dar tego programu, dar codziennego życia.

    Czy uczę się radzić sobie z drobiazgami?

    Siło Wyższa, obdarz mnie cierpliwością i perspektywą, gdy będę ćwiczyć radzenie sobie z drobiazgami.
    Zmienię dziś sposób, w jaki radzę sobie z irytacją, poprzez … .


    SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

    Podróż, a nie cel. Jak to działa.
    „Skoro już jesteś trzeźwy, dlaczego pozostajesz w AA?”. Członkowie AA często słyszą to pytanie od innych, którzy nie są zaznajomieni ze wspólnotą, ale jest to zrozumiałe. Postrzegają oni AA jako miejsce, do którego idzie się „wyleczyć”, podczas gdy my uczymy się postrzegać je jako ciągły proces zdrowienia, który tak naprawdę nigdy nie jest zakończony.
    Trzeźwość nie jest przedmiotem, który można nabyć, a następnie umieścić gdzieś na półce lub na ścianie jak dyplom. To raczej DROGA W ŻYCIU, w której każdy dzień marszu jest celem samym w sobie.
    Można też powiedzieć, że trzeźwość jest jak „MANNA Z NIEBA” opisana w Starym Testamencie. Świeża manna przychodziła każdego dnia, ale nie można jej sobie zachować na przyszłość. Tak samo jest z nami. Dzisiejsze doświadczenie w trzeźwości jest tym, co nas podtrzymuje i znajdziemy się w tarapatach, jeśli spróbujemy polegać na tym, co osiągnęliśmy w przeszłości.
    Choć używamy terminu „trwała trzeźwość”, nigdy tak naprawdę jej nie posiadamy. Nasze dążenie do trzeźwości to podróż na całe życie.
    Będę się strzegł przed poczuciem, że „mam to już za sobą”. Oczywiście, sukcesy z przeszłości powinny być pomocne w utrzymaniu dzisiejszej trzeźwości. Ale jakość dzisiejszej trzeźwości będzie zależeć tylko od dzisiejszego myślenia i zachowania.


    ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

    Dorastasz w dniu, w którym po raz pierwszy naprawdę śmiejesz się z samego siebie. – Ethel Barrymore
    Był czas, kiedy nie pozwalaliśmy nikomu śmiać się z nas – a nawet sobie, z samych siebie. Mieliśmy za dużo wstydu, i zbyt wiele bólu. Traktowaliśmy świat zbyt poważnie. Jeśli już śmialiśmy się, to z innych, a nie z siebie samych. Z czasem powraca do nas prawdziwy, szczery śmiech. Śmiech jest sposobem na zaakceptowanie siebie jako człowieka. Bycie człowiekiem oznacza, że możemy popełniać błędy. Oznacza to, że możemy się rozluźnić. Oznacza to również dorastanie. A dorastanie oznacza bycie szczęśliwym dlatego, kim jesteśmy – nawet z tymi cechami nas samych, które mogą wydawać się dziwne lub śmieszne. Jeśli nie potrafimy śmiać się z samych siebie, odcinamy się od świata. Odcinamy się od tych części nas samych, które musimy zaakceptować. Czy jestem gotów zaakceptować fakt, że jestem człowiekiem?

    Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, Ty stworzyłaś śmiech. Pomóż mi go używać, aby uczynić moje życie łatwiejszym. Pomóż mi zaakceptować wszystkie moje śmieszne błędy, które popełniłem.

    Działanie na dziś: Dzisiaj podzielę się z kimś bliskim swoim zabawnym błędem.


    JĘZYK WYZWOLENIA

    Finanse
    Poczucie odpowiedzialności finansowej za siebie jest częścią zdrowienia. Niektórzy z nas mogli znaleźć się w trudnej sytuacji finansowej z różnych powodów.
    Wytyczne naszego programu zdrowienia, włączając w to program 12 Kroków, zakładają pracę nad problemami finansowymi i odbudowanie wiarygodności w tej dziedzinie życia. Podejmij kroki w celu finansowego zadośćuczynienia – nawet, jeżeli oznacza to odkładanie po 5 dolarów miesięcznie, by spłacić 5000 dolarów długu.
    Zacznij tam, gdzie jesteś z tym, co masz. Jak w przypadku innych spraw, akceptacja i wdzięczność zamieni to, co posiadasz, w coś więcej.
    Z pieniędzmi nie można zachowywać się na niby. Nie płać kartą, dopóki na konto nie wpłyną pieniądze. Nie wydawaj pieniędzy, dopóki ich nie masz w ręku.
    Jeżeli jest za mało pieniędzy na przeżycie, wykorzystaj właściwe zasoby dostępne ci bez poczucia winy.
    Wyznacz sobie cele. Uwierz, że finansowo zasługujesz na to, co najlepsze. Uwierz, że Bóg troszczy się o twoje finanse. Uwolnij się od strachu i zaufaj.

    Dzisiaj skupię się na wzięciu odpowiedzialności za swoją obecną sytuację finansową bez względu na to, jak bardzo przytłaczająca może się wydawać ta dziedzina mojego życia.


    Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio