Refleksje na dzień 5 kwietnia

CODZIENNE REFLEKSJE

PRAWDZIWE BRATERSTWO

Nigdy nie zdarzyło się nam, abyśmy chcieli być po prostu jednym z członków rodziny, jednym z przyjaciół, szeregowym pracownikiem czy po prostu pożyteczną jednostką w społeczeństwie. Zawsze chcieliśmy wspinać się na szczyt drabiny albo ukryć się w jej cieniu. To egocentryczne zachowanie uniemożliwiało nam nawiązanie partnerskich stosunków z jakimkolwiek człowiekiem w naszym otoczeniu. O prawdziwym braterstwie mieliśmy jedynie mgliste wyobrażenie.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str. 54-55

Przesłanie to, zawarte w Kroku Czwartym, było pierwszym, które wyraźnie do mnie dotarło; nigdy przedtem nie znalazłem siebie na kartach książki! Przed przyjściem do AA nie znałem żadnego miejsca, w którym mógłbym się nauczyć, jak być osobą pośród innych. Już na moim pierwszym mitingu zobaczyłem ludzi, którzy to właśnie robili – i zapragnąłem tego samego dla siebie. Jednym z powodów tego, że jestem dziś trzeźwym i szczęśliwym alkoholikiem, jest to, że uczę się niezwykle ważnej lekcji.


JAK TO WIDZI BILL – str. 95

Duchowe przedszkole

Prowadzimy jedynie duchowe przedszkole, w którym ludzie mają możliwość uporać się z piciem i znaleźć lepszy sposób na życie. Konkretna wiara religijna jest prywatną sprawą każdego i musi on do niej dojść drogą własnych dociekań i poszukiwań.

Kiedy planowano Wielką Księgę, niektórzy uważali, że powinna ona mieć wymowę chrześcijańską w sensie teologicznym. Inni nie mieli zastrzeżeń co do użycia słowa „Bóg”, ale chcieli uniknąć kwestii doktrynalnych. Duchowość – tak, religia – nie. Jeszcze inni pragnęli książki psychologicznej, która zwabiłaby alkoholika do wspólnoty. Już w niej będąc, mógłby przyjąć koncepcję Boga albo obejść się bez niej.

Dla reszty z nas było to szokujące, ale z radością słuchaliśmy. Odwołaliśmy się do sumienia grupy, aby powstała książka była jak najskuteczniejsza i jak najbardziej do przyjęcia.

Każdy głos odgrywał wyznaczoną dla siebie rolę. Nasi ateiści i agnostycy szerzej otworzyli bramę do wspólnoty, tak że mogli przez nią przejść wszyscy cierpiący niezależnie od tego w co i czy w ogóle wierzyli.

1.List, 1954
2.Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość PRZEREDAGOWANY TEKST ZE STRON 211, 213, 217


DZIEŃ PO DNIU

Oduczanie się starych metod
W tym programie jesteśmy proszeni nie tyle o nauczenie się nowych metod, co o oduczenie się starych. Jesteśmy proszeni nie tyle o dostosowanie się do nowych wartości, ile o dostrzeżenie głupoty naszych starych. To, jak będziemy żyć naszym nowym życiem, zależy od nas i naszej Siły Wyższej i z pewnością jest tu miejsce na różnorodność.
Nie jesteśmy proszeni o przyjęcie stylu życia lub myślenia innych uzależnionych; jesteśmy proszeni jedynie o życie z uczciwością, otwartym umysłem i chęcią uczenia się. Wszyscy korzystamy z programu zdrowienia, ale to, do czego prowadzi nas trzeźwość i program duchowy, zależy tylko od nas.

Czy oduczam się starych, daremnych metod?

Siło Wyższa, niech sposób życia, który teraz prowadzę, pomoże mi porzucić stare nawyki i zbliżyć się do Ciebie.
Starym nawykiem, nad którego uwolnieniem będę dziś pracować, jest ….


SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

Uwalnianie się od urazy – uwalnianie przeszłości
Jak naprawdę możemy położyć kres ropiejącej niechęci do innych ludzi? „Módl się za tych ludzi” – mówili starowiercy. „Zrób coś dobrego dla nich”. Dla większości z nas jest to duże wyzwanie, ale pracujemy dla wielkiej nagrody: Trzeźwość, spokój umysłu i osobisty postęp.
Kiedy modlimy się za innych w ten sposób, praktykujemy szlachetną sztukę przebaczania. Skąd mamy wiedzieć, kiedy to zaczyna działać? Lewis B. Smedes, mistrz i nauczyciel przebaczania, proponuje następującą myśl: „Będziesz wiedział, że przebaczenie się rozpoczęło, gdy przypomnisz sobie tych, którzy cię skrzywdzili i poczujesz siłę, by życzyć im dobrze”.
Przebaczenie powinno również obejmować zapomnienie zła. To, o czym naprawdę zapominamy, to związana z nim krzywda. Kiedy coś, co kiedyś wywoływało ból, przychodzi nam na myśl, rozwijamy się duchowo, jeśli nie ma już mocy, by nas zranić.
Odkrywamy wtedy, że pozwalaliśmy, by nasze urazy raniły nas wciąż na nowo. Dowiadujemy się również, że jeden wysiłek, by przebaczyć, to za mało. Przebaczenie wymaga takiej samej ilości praktyki i siły emocjonalnej, jaką włożyliśmy w noszenie urazy!
Dzisiejszy dzień przyniesie wystarczająco dużo problemów. Nie mam czasu ani energii na odtwarzanie starych taśm, które sprawiają mi ból. Będę praktykować modlitwę za tych, którzy mnie skrzywdzili i przyjmę za pewnik, że moja Siła Wyższa usuwa moje urazy.


ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

Wyjdź na zewnątrz, na trawnik, łąkę, do lasu, ciesz się naturą i słońcem, wyjdź i spróbuj odzyskać szczęście w sobie i w Bogu.
Wielu z nas patrzy na radość i piękno programu z rezerwą. Różniło się to od naszej nałogowej radości. Czy można było jej zaufać? Kiedy zaczęliśmy pracować nad Krokami, odnaleźliśmy wewnętrzną radość i piękno. Kiedy odpuściliśmy i poddaliśmy się programowi, znaleźliśmy więcej szczęścia. Odnaleźliśmy radość w sobie, w naszych przyjaciołach, w naszej Sile Wyższej i w ludziach wokół nas. Nasze użalanie się nad sobą zmieniło się w szacunek do samych siebie. Wyszliśmy naprawdę na słońce. Nie byliśmy już zagubieni w nieszczęściu. Wiemy, jak przejść przez nieszczęście, by odnaleźć radość.

Modlitwa na dziś: Obym stał się lepszym przyjacielem samego siebie. Siło Wyższa, pozwól mi widzieć świat Twoimi niewinnymi, ale mądrymi i kochającymi oczami

Działanie na dziś: Dzisiaj będę pracować nad tym, aby moje życie i życie innych było bardziej radosne. Przywitam w ten dzień siebie i innych z wielką radością.


JĘZYK WYZWOLENIA

Oderwanie się w duchu miłości
„Oderwanie się” jest kluczem do zdrowienia we współuzależnieniu. Wzmacnia zdrowe związki, które chcemy rozwijać i pielęgnować. Jest również korzystne w trudnych związkach, dzięki którym uczymy się, jak sobie radzić w życiu. Oderwanie się jest bardzo pomocne.
Oderwanie się nie jest czymś, co stosujemy jednorazowo.
Jest zachowaniem podejmowanym codziennie w procesie zdrowienia. Uczymy się odrywać, kiedy rozpoczynamy proces wyzwalania się z syndromu współuzależnienia i problemów cechujących dorosłych dzieci alkoholików. Nie przestajemy go stosować, kiedy dojrzewamy i zmieniamy się, kiedy dojrzewają i zmieniają się nasze relacje z ludźmi. Uczymy się odrywać od ludzi, których kochamy, których lubimy i za którymi nie przepadamy. Oddzielamy siebie i nasz proces zdrowienia od innych i od ich procesu zdrowienia.
Rozluźniamy kurczowy uścisk i rezygnujemy z potrzeby kontrolowania naszych relacji. Bierzemy odpowiedzialność za siebie i pozwalamy innym zrobić to samo. Odrywamy się od innych, rozumiejąc, że życie układa się tak, jak powinno – zarówno dla nich, jak i dla nas samych. Sposób, w jaki życie otwiera się przed nami, jest właściwy nawet wtedy, kiedy jest to bolesne. Tak naprawdę możemy wynieść korzyść nawet z najbardziej niesprzyjających sytuacji. Jest to możliwe wtedy, kiedy zaczynamy rozumieć, że Siła większa od nas samych jest u steru i że wszystko jest tak, jak powinno być.
Dzisiaj zastosuję koncepcję oderwania się w relacjach z innymi ludźmi, najlepiej jak potrafię. Jeżeli nie jestem w stanie całkowicie odpuścić sobie potrzeby kontroli, spróbuję żyć na większym luzie.


Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio