Refleksje na dzień 13 lutego

CODZIENNE REFLEKSJE

NIE DA SIĘ WYTRZEŹWIEĆ PRZEZ MÓZG

Ludziom samowystarczalnym intelektualnie, wielu Anonimowych Alkoholików może powiedzieć: nie różniliśmy się od Was niczym. Też byliśmy o wiele za mądrzy, niż potrzeba, dla własnego dobra… w głębi duszy wierzyliśmy, że dzięki wybitnej inteligencji górujemy nad szarą masą”.

Nawet najbardziej błyskotliwy umysł nie stanowi ochrony przed choroba alkoholową. Nie da się wytrzeźwieć „przez mózg”. Staram się pamiętać, że inteligencja jest daną od Boga cechą, z której mogę korzystać; jest radością – tak jak zdolności taneczne, malarskie czy stolarskie. Nie czyni mnie ona lepszym od innych, ani też nie jest szczególnie użytecznym narzędziem zdrowienia; Poczytalność i zdrowie duchowe przywraca mi Siła Większa niż ja sam – a nie wysoki współczynnik inteligencji czy stopnie naukowe.


JAK TO WIDZI BILL – str. 44

Codzienna akceptacja

Zbyt wiele czasu w życiu spędziłem na rozprawianiu o wadach innych ludzi. Jest to najbardziej zawoalowana i perwersyjna forma zadowolenia z siebie, która pozwala nam na pozostawanie w błogiej nieświadomości własnych wad. Nazbyt często mawiamy: „Gdyby nie on (ona), jakże byłbym szczęśliwy!”

Naszym najpilniejszym zadaniem jest zaakceptowanie położenia, w jakim się obecnie znajdujemy, siebie takimi, jakimi jesteśmy, i otaczających nas ludzi takimi, jakimi są. Oznacza to przyjęcie postawy nacechowanej realizmem i pokorą, bez której niemożliwy jest żaden dalszy postęp. Trzeba, byśmy wciąż od nowa wracali do tego pozbawionego upiększeń i pochlebstw punktu wyjścia. Ćwiczyć się w ten sposób w akceptacji – z korzyścią dla siebie i innych – możemy dosłownie codziennie.

Jeśli dołożymy starań, by tej realistycznej oceny siebie i życia nie wykorzystać jako pretekstu dla naszej apatii lub defetyzmu, to stanie się ona stabilnym fundamentem, na którym możemy budować coraz to lepsze zdrowie emocjonalne i płynące zeń postępy duchowe.


DZIEŃ PO DNIU

Rozwiązywanie problemów
Jeśli zaczynamy poranek w poczuciu beznadziei, nasz dzień nie ma szans. Jeśli jednak rano poprosimy naszą Siłę Wyższą o pomoc, a następnie przyjmiemy ją przez cały dzień, nie będziemy musieli rozwiązywać żadnych problemów samodzielnie.
Przekonamy się, że problemy można rozwiązać, a my jesteśmy odpowiedzialni tylko za nasze wysiłki.

Czy pozostawiam rozwiązania mojej Sile Wyższej?

Siło Wyższa, daj mi siłę, by prosić o pomoc i po prostu dobrze wykonać swoją część.
Dzisiaj popracuję nad trzema problemami i pozostawię ich rozwiązanie mojej Sile Wyższej. Problemy są następujące…


SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

Kiedy inni nie dają rady – osobista odpowiedzialność.
Będą chwile, kiedy inni ludzie nas rozczarują… celowo lub z powodu obojętności lub niekompetencji. Jeśli na nich liczyliśmy, ich postawa może wywołać w nas prawdziwą złość i frustrację.
Nasz rozwój powinien jednak nauczyć nas, że takie niepowodzenia są częścią życia. Nigdy nie tracąc zaufania do innych, musimy zaakceptować ich jako omylnych ludzi. Ich błędy i niedociągnięcia wynikają z ludzkich wad, które każdy z nas posiada.
Najlepszym rozwiązaniem jest życie bez oczekiwania zbyt wiele od innych. Nie są tu po to, by nas zadowolić lub usatysfakcjonować. Możliwe też, że nasze oczekiwania są nierealistyczne i narażamy się na rozczarowania.
Naszą osobistą odpowiedzialnością jest dać z siebie wszystko, nawet jeśli inni nie spełniają naszych oczekiwań. Jednocześnie możemy się rozwijać, stając się bardziej wiarygodnymi i niezawodnymi.
Nie możemy wykorzystywać niepowodzeń innych jako wymówki dla zaniedbań z naszej strony.
Dziś będę oczekiwał najlepszego, ale będę wiedział, że mam również duchowe zasoby, by poradzić sobie z najgorszym, co może się wydarzyć.


ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

Jutro nie ma znaczenia, bo żyję dniem dzisiejszym. – Horacy
Życie znajduje się w teraźniejszości. Jedną z pierwszych rzeczy, które słyszymy, gdy wchodzimy do programu, jest „Jeden dzień na raz”. Dzielimy życie na krótkie okresy. To daje nam siłę do zmiany. Nie jesteśmy pewni, czy uda nam się zachować trzeźwość przez całe życie. Wiemy jednak, że dzięki Bogu i naszemu programowi możemy zachować trzeźwość na dziś.
Dotyczy to również wielu innych rzeczy w naszym życiu. Nie jesteśmy pewni, czy uda nam się przez całe życie nie użalać się nad sobą, ale możemy z tego zrezygnować na jeden dzień. Żyjąc jeden dzień na raz, stajemy się bardziej pewni swojej siły. Mamy moc zmieniania rzeczy tylko w teraźniejszości. Teraźniejszość ma dla nas wiele do zaoferowania, jeśli tylko ją uchwycimy.

Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, znajdujesz się w chwili obecnej. Jesteś tutaj. Pozostanę z Tobą minuta po minucie.

Działanie na dziś: Ugruntuję się w teraźniejszości. Dziś nie będę martwić się o przeszłość ani przyszłość.


JĘZYK WYZWOLENIA

Zaufać sobie

Jakże wspaniałym darem jesteśmy sami dla siebie! Aby ten dar w pełni docenić, zacznijmy słuchać swego wewnętrznego głosu, zaufajmy instynktowi i intuicji.
Cóż to za marnotrawstwo nie uwzględniać własnych naturalnych skłonności i predyspozycji! Kiedy wreszcie zrozumiemy, że te skłonności i predyspozycje zbliżają nas do realizacji bogatego planu, jaki przygotował dla nas Bóg?
Właściwy czas nadejdzie. Zrozumiemy to poprzez wsłuchanie się w swój wewnętrzny głos, zaufanie do własnych decyzji i konsekwentne realizowanie raz obranej drogi. Czy nadszedł ten czas?… Co muszę zrobić, aby zadbać o siebie?… Na co wskazują okoliczności?… Co wiem na ten temat?
Posłuchaj, a poznasz odpowiedź. Posłuchaj własnego głosu.

Dzisiaj posłucham i zaufam. Otrzymam pomoc niezbędną do podjęcia działania, kiedy przyjdzie na to czas. Mogę zaufać sobie i Bogu.


Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio