Refleksje na dzień 17 marca
CODZIENNE REFLEKSJE
TAJEMNICZY SPOSÓB
…każdy okres żałoby czy bólu, kiedy ręka Boska wydawała się zbyt ciężka, a nawet niesprawiedliwa, okazywał się nową lekcją życiową, odkrywał nowe źródła odwagi i w końcu, nieodwołalnie, prowadził do wniosku, że Bóg istotnie „w tajemniczy sposób czyni cuda”.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str. 104
Zaprzepaściwszy karierę, straciwszy rodzinę i zdrowie, nadal pozostawałem ślepy na fakt, że powinienem zrewidować swoje życie. Alkohol i inne narkotyki zabijały mnie, ale nigdy nie dane mi było spotkać człowieka zdrowiejącego z nałogu albo uczestnika AA. Myślałem, że moim przeznaczeniem jest umrzeć w samotności i że na to właśnie zasługuję. W szczytowym momencie mojej rozpaczy, mój maleńki synek poważnie zachorował na rzadko spotykaną chorobę. Wysiłki lekarzy okazały się bezskuteczne. Ze zdwojoną mocą począłem tłumić swoje uczucia, ale w owym czasie alkohol już na mnie nie działał. Wtedy to zajrzałem w oczy Bogu, błagając Go o pomoc. Kilka dni później wstąpiłem do AA, co spowodowane zostało serią dziwnych zbiegów okoliczności – i od tamtej pory zachowuję trzeźwość. Mój syn przetrwał kryzys i teraz jego choroba się cofa. Cała ta sprawa przekonała mnie o mojej bezsilności i o tym, że nie kieruje swoim życiem. Dziś mój syn i ja dziękujemy Bogu za Jego interwencję.
JAK TO WIDZI BILL – str. 76
Tylko Bóg jest niezmienny
Zmiana jest cechą charakterystyczną każdego wzrostu i rozwoju. Przejście od picia do trzeźwości, od nieuczciwości do uczciwości, od skłócenia z sobą i światem do pogody ducha, od nienawiści do miłości, od dziecięcej zależności do dojrzałej odpowiedzialności – wszystko to są przykłady zmiany na lepsze.
Zmiany takie osiąga się za pomocą wiary w głębokie zasady i przez praktyczne ich stosowanie. Zasady złe czy też nieskuteczne musimy odrzucić na rzecz dobrych – takich, które się sprawdzają. A nawet i te można niekiedy zastąpić, jeśli odkryje się jeszcze lepsze.
Tylko Bóg jest niezmienny; tylko On posiadł wszystką prawdę.
List, 1966
DZIEŃ PO DNIU
Nawiązywanie kontaktu z naszymi uczuciami
Kiedy używaliśmy alkoholu i innych używek, zgubiliśmy naszą moralną ścieżkę. Czuliśmy się tak, a zachowywaliśmy się inaczej. W końcu byliśmy tak zdezorientowani, że zastanawialiśmy się, co tak naprawdę czujemy.
Ale teraz, w programie, chcemy być ze sobą szczerzy. Chcemy znać swoje uczucia i być w stanie je wyrazić. Po pewnym czasie osoby wokół nas zaczną czuć, że mogą nam zaufać i polegać na nas.
Czy mogę ujawnić swoje prawdziwe uczucia?
Siło Wyższa, daj mi odwagę, by być szczerym wobec siebie i innych o tym, jak się czuję, zwłaszcza jeśli nie jest to tak, jak chciałbym się czuć.
Prawdziwe uczucia, które dziś ujawnię, to ….
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Czy to łatwe? Praktykowanie zasad
Mówi się nam, że nie ma „łagodniejszego, łatwiejszego sposobu”. Jeśli tak, to dlaczego jesteśmy również zachęcani do przyjęcia sloganu „Łatwo to zrobić?”. Który z nich jest prawdziwy?
Oba są słuszne, ponieważ wyrażają dwie różne idee. Łagodniejszy, łatwiejszy sposób nie działa, ponieważ wyrasta z samooszukiwania się i nie zapewnia dokładnej realizacji programu. „Easy Does it” działa, ponieważ opisuje podejście do działania, które jest zrelaksowane, pewne siebie i uważne.
Osoba szukająca łatwiejszej, łagodniejszej drogi zwykle unika podejmowania niektórych kroków, które są uważane za niezbędne do utrzymania trzeźwości. W ten sposób próbuje wygrać, nie wykonując wystarczającej pracy. Osoba postępująca zgodnie z zasadą „Łatwo to zrobić” zwraca uwagę na każdy szczegół, ale postępuje bez uzasadnionego pośpiechu lub nadmiernego lenistwa.
W sensie duchowym „Łatwo to zrobić” oznacza również pozwolenie Sile Wyższej na udźwignięcie ciężaru. Przez cały czas musimy jednak dokonywać wyborów i ponosić odpowiedzialność za nasze działania.
Będę zrelaksowany i pewny siebie podczas całodziennej aktywności. Zawsze jest czas na robienie rzeczy we właściwy sposób.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Umiejętność robienia bierze się z robienia. – Ralph Waldo Emerson
Często chcemy po prostu siedzieć i nic nie robić. Dlaczego nie? Chodzimy na mitingi, pracujemy nad Dwunastoma Krokami, czytamy, nawiązujemy nowe znajomości. Wszystko to wymaga energii i oznacza podejmowanie ryzyka. Czy nie zasłużyliśmy na prawo, by po prostu usiąść i odpocząć od tego wszystkiego? Nie! W przeszłości unikaliśmy życia. Teraz stajemy się ludźmi czynu. Podejmujemy ryzyko. Stajemy się ludźmi, którzy angażują się w życie. Praktykujemy troskę o ludzi i troskę o siebie. Czasami możemy narzekać, ale robimy to, co jest konieczne, aby zachować trzeźwość. Zdobywamy umiejętności poprzez działanie. Dlaczego? Robimy to, aby ocalić nasze życie. Jak? Poprzez zaufanie. Teraz ufamy, że nasza Siła Wyższa i przyjaciele będą przy nas. Pomogą nam pokonać nasze lęki. Gdy codziennie ćwiczymy, jak zachować trzeźwość, nasze umiejętności rosną.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, Twój duch jest duchem działania. Pozwól mi nabyć umiejętności bycia aktywnym.
Działanie na dziś: Dzisiaj popracuję nad byciem aktywnym i żywiołowym. Może nawiążę nową przyjaźń lub wypróbuję nowy sposób działania.
JĘZYK WYZWOLENIA
Znalezienie w sobie siły
Jesteś w stanie myśleć. Jesteś w stanie odczuwać. Jesteś w stanie rozwiązywać własne problemy. Jesteś w stanie zadbać o siebie.
Słowa te często przynosiły mi więcej pożytku niż najgłębsze i najmądrzejsze z rad.
Bardzo łatwo jest wpaść w potrzask zwątpienia w siebie i innych.
Jak reagujemy, kiedy ktoś mówi nam o swoim problemie? Czy mamy poczucie, że musimy go rozwiązać za niego? Czy jesteśmy przekonani, że przyszłość tej osoby spoczywa na naszej zdolności udzielenia jej porady? Stoimy na grząskim gruncie – nie na takim, który jest podstawą zdrowienia.
Kiedy ktoś zmaga się z uczuciem lub grzęźnie w emocjonalnym bagnie, jaka jest nasza reakcja? Czy jesteśmy przekonani, że ta osoba nigdy nie przeżyje danego doświadczenia? Że nie powinna doświadczać takich emocji? Że nie wyjdzie z tego bez uszczerbku?
Jaka jest nasza reakcja, kiedy ktoś stoi przed koniecznością podjęcia odpowiedzialności za swoje życie i zachowanie? Ten ktoś nie da sobie rady? Muszę zrobić to za niego, aby ustrzec go od rozsypki? Od rozpadu na kawałki? Od klęski? Jaka jest nasza reakcja na nas samych, kiedy stajemy przed problemem, uczuciem, czy przed koniecznością wzięcia odpowiedzialności za siebie samych?
Czy wierzymy w siebie i w innych? Czy użyczamy siły innym ludziom i ich możliwościom, nie wyłączając siebie?
Czy też użyczamy siły problemowi, uczuciu albo brakowi odpowiedzialności?
Możemy nauczyć się samokontroli. Możemy nauczyć się zastanawiać nad naszymi reakcjami, zanim zareagujemy. „Przykro mi, że masz problem. Wiem, że jesteś w stanie znaleźć rozwiązanie. Wygląda na to, że emocjonalnie nie jest ci łatwo. Wiem, że sobie poradzisz i wyjdziesz z tego dołka”.
Każdy z nas jest odpowiedzialny za siebie samego. Nie znaczy to, że nic nas nie obchodzi. Nie oznacza to chłodnej, wyrachowanej odmowy wsparcia. Znaczy to, że musimy nauczyć się kochać i wspierać innych we właściwy sposób. Znaczy to, że musimy nauczyć się kochać i wspierać siebie samych we właściwy sposób. Znaczy to, że powinniśmy utrzymywać kontakty z przyjaciółmi, którzy kochają nas i wspierają we właściwy sposób.
Wiara w ludzi i w ich wrodzoną zdolność myślenia, odczuwania, rozwiązywania problemów i dbania o siebie jest wielkim darem, jakim możemy obdarowywać i być obdarowywanymi.
Dzisiaj będę dążył do tego, aby dawać i otrzymywać prawdziwe i inspirujące wsparcie. Będę pracował nad rozbudzeniem wiary w siebie i w innych – oraz w umiejętność radzenia sobie z uczuciami, rozwiązywania problemów i brania za siebie odpowiedzialności.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
