Doceniaj moc widzenia
Poznałem cenne narzędzie. To jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów radzenia sobie z trudnościami, jaki poznałem. Nazywam go darem widzenia.
To prosta praktyka obserwowania samego siebie: tego, co robię, jak reaguję i jak odpowiadam innym. Przydaje się zwłaszcza w sytuacjach, które stały się zagmatwane lub nieprzyjemne, kiedy zupełnie nie wiem, jak się od nich uwolnić. Kiedy czuję przytłoczenie albo okoliczności stają się zbyt trudne i nie widzę wyjścia – po prostu obserwuję siebie. To naprawdę pomaga.
Naucz się obserwować siebie. Bądź w pełni obecny w danej chwili i w sytuacji, w której się znajdujesz. Spójrz na siebie tak, jak zrobiłby to neutralny obserwator – bez krytyki i bez osądzania. W ten sam sposób spróbuj zobaczyć drugą osobę. Zauważ, jak wchodzicie ze sobą w relacje i jak reagujecie na siebie nawzajem. Obserwuj swoje myśli i uczucia. Przyjrzyj się działaniom, które podejmujesz. Nie musisz mówić nikomu o tym, co robisz – w zasadzie lepiej zachować to dla siebie. Po prostu bądź ze sobą. Zrób to raz. Zrób drugi raz. A potem spróbuj jeszcze raz.
Wkrótce zaczniesz dostrzegać coś nowego: zauważysz, jak sytuacja ewoluuje i sama zmienia się na lepsze. Każdy z nas może z łatwością odkryć w sobie tę zdolność. Świadome widzenie przynosi ulgę, leczy, a czasem czyni cuda. Nawet fizycy dowiedli, że sam akt obserwacji potrafi wpływać na zachowanie i energię tego, co jest obserwowane. To, jak patrzymy na innych – i na samych siebie – ma realne znaczenie i przynosi odmianę.
W patrzeniu kryje się wielka siła. A jeszcze większą moc ma spojrzenie pełne miłości.
„Obserwacja bez oceniania jest najwyższą formą ludzkiej inteligencji.”


