Dar bez kalendarza
Po co czekać na Boże Narodzenie czy urodziny? Zrób dziś dla kogoś coś dobrego. Podaruj drobny upominek, wyślij ciepłą wiadomość albo podziel się uśmiechem zupełnie bez okazji. Czasami najzwyklejszy gest niesie ze sobą więcej światła niż najbardziej wyszukany prezent.
A jeśli to Ty czujesz dziś przygnębienie, spadek sił lub frustrację – nie dokręcaj sobie śruby. Zamiast odmawiać sobie prawa do słabości, zaopiekuj się sobą z prawdziwą czułością. Bądź dla siebie wyrozumiały i łagodny. Kup sobie dobrą książkę, bukiet kwiatów albo ulubioną kawę. Podaruj sobie ten najcenniejszy, bezpłatny dar: niespieszny spacer, ciepłą kąpiel czy chwilę ciszy w promieniach słońca. Powiedz sobie w duchu: „Zrobiłem wszystko, co mogłem. Poradziłem sobie najlepiej, jak potrafiłem”.
Przekaż tę samą łagodność ludziom, których spotykasz na swojej drodze. Powiedz im, że są ważni i że cieszysz się z ich obecności. Najpiękniejszym darem bywają po prostu słowa płynące z serca. Mój przyjaciel powiedział mi kiedyś: „Każdego ranka myślę o tobie z życzliwością. Proszę o dobre rzeczy na twojej ścieżce i życzę ci, by ten dzień przyniósł ci mnóstwo pokoju i radości”. To był jeden z najmilszych prezentów, jakie kiedykolwiek otrzymałem.
Nie potrzebujemy czerwonej kartki w kalendarzu, by dzielić się miłością. Dawaj ją innym i nie zapominaj obdarowywać nią samego siebie. Rób to swobodnie, z lekkim sercem i przez cały rok. Dając ciepło drugiemu człowiekowi, zawsze ogrzewasz także własne dłonie.
„Bądź życzliwy, kiedy tylko to możliwe. A to jest możliwe zawsze.”


