Bonus na dzień 10 sierpnia

Z cyklu Sztuka odpuszczania

Nie ta paczka
„Drogi Boże, dziękuję za braciszka, ale przecież modliłem się o szczeniaczka”.
Czasami dokładnie tak samo zachowujemy się w dorosłym życiu. Rozglądamy się wokół, oceniamy swoją sytuację i pełni przekonania decydujemy, czego w tym momencie najbardziej nam brakuje, po czym zaczynamy domagać się tego od losu.
Nagle przychodzi odpowiedź, ale okazuje się zupełnie inna, niż się spodziewaliśmy. Przecież tak precyzyjnie określiłeś swoje żądania, a tymczasem dostajesz coś całkowicie z innej bajki. Czujesz rozczarowanie, bo zamiast upragnionego scenariusza stajesz przed zupełnie nową, nieznaną rzeczywistością. Łatwo wtedy popaść w żal i tak bardzo skupić się na braku, że całkowicie przegapisz wartość tego, co właśnie przed Tobą stanęło.
Chwilowe zachcianki i realne, głębokie potrzeby rzadko idą w parze. Prawdziwa dojrzałość polega na zaufaniu, że to, co do nas przychodzi, odpowiada na nasze braki znacznie lepiej niż nasz własny, kontrolujący umysł. Czasami dostajemy dokładnie to, czego chcemy, a czasem to, czego bezwzględnie potrzebujemy, by wreszcie pójść dalej.
Warto z taką samą przytomnością przyjmować obie te odpowiedzi – zarówno radosne „tak”, jak i tajemnicze „dostajesz coś innego”. Kiedy opadną pierwsze emocje, rozejrzyj się uważnie. W tym z pozoru niechcianym prezencie najczęściej kryje się najcenniejsza lekcja i największa siła.

Cytat dnia:
„Pamiętaj, że czasem brak tego, czego pragniesz, jest wspaniałym uśmiechem losu”. — Dalajlama