Bonus na dzień 4 sierpnia

Z cyklu Drogowskazy

Ponura intencja
Kiedy Twoje myśli pochłania lęk, stajesz się dla świata jak latarnia rozsiewająca niepokój. Jeśli modlitwa jest intencją, którą wysyłasz w świat, by przywołać upragniony rezultat, to w gruncie rzeczy każda Twoja myśl działa jak taka intencja. Dotyczy to zarówno Twoich obaw, jak i nadziei. Myśli, do których wracasz najczęściej, z czasem przybierają na sile. Kiedy je dodatkowo zapisujesz lub wypowiadasz na głos, dajesz im jeszcze większą moc. W ten sposób nieświadomie kształtujesz rzeczywistość wokół siebie. Używając tej siły bezwiednie, wpadasz w prostą pułapkę samospełniającej się przepowiedni.
Martwiąc się, nieustannie powtarzasz ponurą intencję. Oddajesz swoją cenną energię na budowanie czarnych scenariuszy, których przecież tak bardzo chcesz uniknąć. Dobra wiadomość jest taka, że możesz przejąć nad tym kontrolę i świadomie przekierować uwagę na to, co naprawdę chcesz zaprosić do swojego życia. Ponieważ lęki lubią wracać, jedna dobra myśl nie wystarczy – potrzebujesz stałego, konkretnego antidotum w postaci jasnych decyzji i wewnętrznych deklaracji.
Kiedy zasilasz właściwe myśli, powtarzasz je w duchu i wracasz do nich w ciągu dnia, budujesz zupełnie nową jakość. Zamiast karmić słabość, powiedz sobie krótko: jestem twórcą swojego życia i mądrze kieruję swoją energią. To, co noszę w sobie, wyznacza mój kierunek.
Często bywa tak, że martwią się o nas bliscy. Nie zdają sobie sprawy, że tym samym wysyłają w naszą stronę wyłącznie własny niepokój. Najlepszym lekarstwem jest wtedy szczera, twarda rozmowa. Powiedz im wprost, jak wygląda sytuacja i poproś, by zamiast panikować, po prostu Ci zaufali i trzymali kciuki. Zamartwianie się nikomu w niczym nie pomogło. Lęk podcina skrzydła i zabiera siły, podczas gdy konkretne wsparcie i dobre życzenia budują prawdziwy azyl i dają twarde oparcie.

Cytat dnia:
„Zamartwianie się nie odbiera jutrzejszym dniom ich trosk, ale pozbawia dzisiejszy dzień jego siły”.
— Leo Buscaglia