CODZIENNE REFLEKSJE
DO SŁUŻBY
Prawdziwym naszym celem jest przygotowanie się do jak najlepszego służenia Bogu i stanie się użytecznym dla ludzi.
Anonimowi Alkoholicy, str. 66
Jest oczywiste, że obmyślony dla mnie przez Boga plan znajduje wyraz w miłości. Bóg kochał mnie wystarczająco mocno, by nie raz wyratować mnie z ciemnej uliczki czy aresztu, tak bym mógł stać się pożytecznym uczestnikiem w Jego świecie. W odpowiedzi na tę miłość, kocham wszystkie Jego dzieci – służąc im sobą i świecąc przykładem. Proszę Boga, aby pomógł mi naśladować Jego miłość do mnie poprzez moją miłość do ludzi.
JAK TO WIDZI BILL – s 214
„.. .jedynie spróbować ”
Kiedy byłem nastolatkiem musiałem być sportowcem tylko dlatego, że sportowcem nie byłem. Musiałem zostać muzykiem, bo nie byłem w stanie prawidłowo zagrać melodii. Musiałem być przewodniczącym mojej klasy w szkolnym internacie. Musiałem być pierwszy absolutnie we wszystkim, ponieważ w głębi mojego przekornego serca miałem siebie za najnędzniejsze z bożych stworzeń. Nie mogłem się pogodzić z tym głębokim kompleksem niższości i dlatego zostałem kapitanem drużyny baseballowej i nauczyłem się grać na skrzypcach. Musiałem przewodzić, bo inaczej… Była to postawa: „wszystko albo nic” rodzaj przypadłości, który ciągnął mnie w przepaść.
Cieszę się, że postanowiłeś spróbować tej nowej pracy. Jednak upewnij się, że naprawdę zamierzasz jedynie spróbować. Jeśli przyjmiesz wobec tego pomysłu postawę wyrażającą się w słowach: „Musi mi się udać, nie wolno mi zawieść, nie mogę ponieść porażki” – to zagwarantujesz sobie niepowodzenie, które z kolei gwarantuje, że zapijesz. Jeżeli zaś w całym tym przedsięwzięciu ujrzysz tylko twórczy eksperyment, wówczas wszystko powinno pójść dobrze.
1.Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość, str. 70
2.List, 1958
DZIEŃ PO DNIU
Zachowanie i umocnienie naszego życia
Niektórzy ludzie wydają się nie mieć problemów z używaniem środków zmieniających świadomość, ale dla nas są one bardzo destrukcyjne. Kiedy używaliśmy substancji zmieniających świadomość, traciliśmy życie – fizycznie i duchowo – i z trudem odzyskiwaliśmy je dzięki programowi Dwunastu Kroków.
My, którzy nadużywaliśmy substancji zmieniających świadomość, my, którzy jesteśmy uzależnieni, nie możemy już nigdy więcej ich używać – w przeciwnym razie ryzykujemy nawrót do pełnego uzależnienia. Naszą ścieżką jest całkowita abstynencja poprzez program.
Czy chronię i umacniam swoje trzeźwe życie?
Siło Wyższa, pomóż mi zachować moje życie w trzeźwości.
Dziś będę umacniał moje trzeźwe życie i praktykował mój program poprzez . . .
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Uważaj na presję otoczenia – Zachowanie trzeźwości
Mówi się, że presja otoczenia często wciąga młodych ludzi w alkoholizm i narkomanię. Jako dorośli podążający za programem zdrowienia również jesteśmy podatni na presję wywieraną przez innych.
Na przykład na przyjęciu na którym jest alkohol, niektórzy ludzie mogą wyrażać lekkie współczucie, że pijemy „tylko napoje bezalkoholowe”, tak jakbyśmy odbywali jakąś formę pokuty. Mogą też wyrażać przesadny podziw dla naszego sukcesu w zdrowieniu. Nawet to może sprawić, że poczujemy się inaczej.
Nie musimy być krytyczni wobec takich reakcji. Faktem jest, że jesteśmy nieco inni, gdy pozostajemy trzeźwi w sytuacjach, w których nadmierne picie jest normalne.
Nie powinniśmy jednak robić z tego naszego problemu, jeśli inni zwracają na to uwagę. To presja otoczenia, ale powinniśmy być na tyle dojrzali, by ją odrzucić.
Niezależnie od sytuacji, w jakiej się obecnie znajduję, jeśli wiem, że podążam właściwą ścieżką, nie dam się zwieść opiniom i komentarzom innych ludzi. Ich opinie nie mają na mnie wpływu, jeśli wiem, że postępuję właściwie.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Alkoholizm nie jest sportem tylko dla widzów. W końcu cała rodzina zaczyna grać. – Joyce Rebeta-Burditt
Jednym z największych kłamstw, jakie uzależnieni mogą sobie wmawiać, jest: „Nie krzywdzę nikogo poza sobą”.
Jest to kolejny dowód na to, że nie dostrzegamy, jak ważni jesteśmy dla innych.
Podczas uzależnienia miłość była dla nas ciężarem. Kiedy ktoś okazywał nam miłość, odwracaliśmy się. Oni cierpieli. A my cierpieliśmy z nimi.
W procesie zdrowienia, kiedy jesteśmy gotowi, staramy się pomóc naszym rodzinom w powrocie do zdrowia. Słuchamy, jak mówią o tym, jak nasza choroba ich zraniła. Pocieszamy ich, gdy opowiadają swoje historie. Pamiętajmy, że to nasza choroba ich zraniła. Pamiętajmy, że nasz powrót do zdrowia, im również pomoże wyzdrowieć.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi zmierzyć się z bólem, który moja choroba przyniosła innym. Pozwól mi poznać ich ból. Niech to pomoże mi pozostać trzeźwym.
Działanie na dziś: Wymienię wszystkie osoby, które zraniła moja choroba. Pomodlę się za nie, nawet jeśli mnie skrzywdziły.
JĘZYK WYZWOLENIA
Zachować swoją siłę w związku
Współuzależnienie przede wszystkim kojarzy mi się ze strachem i paniką, ponieważ większość życia czułam się wykorzystywana, przymuszana i nie wiedziałam, jak zadbać o siebie w związku. – Anonim
Nieważne, jak długo zdrowiejemy – w dalszym ciągu może nas kusić, aby zrzec się władzy nad sobą na rzecz innych – zwierzchnika, ukochanej osoby czy dziecka.
Doświadczamy wtedy szeregu emocji i myśli, które nazywamy „współuzależnieniowym obłędem”. Możemy czuć wściekłość, przerażenie, zagubienie, obsesję lub mieć poczucie winy. Możemy czuć się zależni i bezradni lub stać się przesadnie kontrolujący i nieelastyczni. W warunkach stresu możemy powrócić do dawnych zachowań. Dla tych z nas, którzy borykają się z problemami współuzależnienia i dorastania w rodzinie alkoholowej, związki mogą oznaczać stres.
Nie musimy tkwić w układzie współuzależnienia. Nie musimy wstydzić się ani obwiniać siebie czy innych za naszą sytuację. Musimy po prostu pamiętać, żeby utrzymać poczucie władzy nad sobą.
Ćwicz, ćwicz. Ćwicz wykorzystywanie własnej siły wewnętrznej, aby zatroszczyć się o siebie, bez względu na to, z kim masz do czynienia, gdzie jesteś czy co robisz. To właśnie jest zdrowienie. Nie oznacza to, że usiłujemy kontrolować innych; nie oznacza, że stajemy się szorstcy i nieprzyjemni. Oznacza, że wykorzystujemy swoją siłę wewnętrzną, żeby zadbać o siebie. Samo myślenie o tym może wywołać strach. To normalne. Zadbaj o siebie mimo wszystko. Odpowiedzi i siła są teraz wewnątrz ciebie.
Zacznij od zaraz. Zacznij od miejsca, w którym jesteś. Zacznij od dbania o siebie, jakim jesteś w danej chwili, na miarę twoich możliwości.
Dzisiaj skupię się na utrzymaniu siły wewnętrznej, aby zatroszczyć się o siebie. Nie pozwolę, aby strach, fałszywe poczucie wstydu czy winy przeszkodziły mi w tym.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
