CODZIENNE REFLEKSJE
PEWNA DOZA POKORY
W każdym przypadku ból był ceną wstępu do nowego życia. Ale nagroda za te cenę przerastała najśmielsze oczekiwania. Była nią pewna doza pokory, która szybko okazała się najlepszym lekarstwem na ból.
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 75
Zaniechanie prób sprawowania kontroli nad moim życiem – bezowocnych zresztą – było dla mnie bolesne; a gdy życie stawało się zbyt trudne, uciekałem w alkohol. Pokora, której doświadczam, gdy powierzam swoją wolę i swoje życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmuję, pomaga mi coraz lepiej akceptować życie na stawianych przez nie warunkach. Gdy moje życie znajduje się pod opieką Boga, na te wydarzenia, które wolałbym, żeby mnie nie spotykały, nie reaguję już z lękiem, niepewnością ani złością. Ból przeżywania takich chwil koi i leczy świadomość, że obdarzono mnie siłą duchową potrzebną do przetrwania.
JAK TO WIDZI BILL – s. 196
Lekarstwo na lęk
Z wynaturzeń rodzi się strach, który jest chorobą duszy. Ten strach staje się z kolei pożywką dla nowego zestawu ułomności charakteru. Wyolbrzymione obawy, że nasze instynkty nie zostaną zaspokojone, prowadzą do pożądania cudzej własności, do pogoni za seksem i władzą, do gniewu, kiedy coś staje na przeszkodzie naszym popędom, do zawiści, kiedy innym udaje się to czego chcieliśmy dla siebie. Jemy wtedy i pijemy ponad miarę, łapczywie zgarniamy dla siebie o wiele więcej, niż dyktują to nasze potrzeby, w obawie, że czegoś nam nie wystarczy. Popadając w panikę na myśl o pracy tkwimy w lenistwie. Próżnujemy i odkładamy pracę na później, a w najlepszym razie ciężko pojękując odwalamy robotę byle jak. Te wieczne obawy niczym termity drążą fundament, na którym staramy się oprzeć konstrukcję naszego życia.
Im większa wiara, tym większe poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa. Przepastny, zalegający u podstaw lęk przed nicością zaczyna ustępować. My, uczestnicy AA, przekonujemy się, że naszym podstawowym lekarstwem na lęk jest przebudzenie duchowe.
1.Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, str. 50
2.Grapevine, styczeń 1962
DZIEŃ PO DNIU
Stawianie własnego zdrowia na pierwszym miejscu
Po kilku miesiącach zdrowienia możemy naprawdę chcieć pomóc innym uczestnikom naszych mitingów. Cel jest szczytny, ale musimy uważać, by nie było nam łatwiej martwić się o zdrowienie innych niż o własne.
W procesie zdrowienia wszyscy mamy wiele do zrobienia na własną rękę. Musimy skoncentrować się na sobie, zwłaszcza na początku. To nie jest samolubstwo; to stawianie ” pierwszych rzeczy na pierwszym miejscu”. Prawdopodobnie możemy być bardziej pomocni dla naszych braci i sióstr, jeśli po prostu (choć nie jest to łatwe) damy dobry przykład, to znaczy, jeśli będziemy chodzić na spotkania, pracować ze sponsorem, modlić się i regularnie przeprowadzać bilans.
Czy daję dobry przykład?
Siło Wyższa, pomóż mi po prostu wykonywać moją własną pracę i nie martwić się o pracę innych.
Dziś dam dobry przykład …
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Akceptowanie i naprawianie błędów. Dojrzałe życie.
Popełnianie błędów od czasu do czasu jest częścią naszej ludzkiej egzystencji. Wielu z nas odczuwa jednak nieznośne wyrzuty sumienia, gdy popełni błąd. Niektórzy kompulsywni ludzie obwiniają się nawet za błędy, na które nie mają wpływu. Ale najgorszym błędem jest odmowa lub zaprzeczanie odpowiedzialności za błędy. Wynika to z dziwnego przekonania, że możemy wymazać błąd, odmawiając zaakceptowania go. Może to wynikać z przekonania, że powinniśmy być ponad błędami. To niedojrzałe myślenie.
Uczymy się i rozwijamy, gdy bez wahania akceptujemy nasze błędy i natychmiast zaczynamy je naprawiać. W większości przypadków, gdy to zrobimy, przykrość szybko mija i możemy przejść do innych spraw.
Wezmę pełną odpowiedzialność za wszystkie moje dzisiejsze działania i szybko naprawię wszystkie swoje błędy.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Nie wszyscy możemy być bohaterami, ponieważ ktoś musi siedzieć na krawężniku i klaskać, gdy oni tamtędy przechodzą. – Will Rogers
Pokora to wdzięczność za możliwość obejrzenia parady. Czasami myśleliśmy, że liczą się tylko bohaterowie. Ale nasz program nie ma bohaterów. Ma wielu wspaniałych, uduchowionych ludzi. . ale nie ma bohaterów.
Kiedy potrzebny jest ktoś, kto zrobi kawę lub posprząta po spotkaniu, jesteśmy gotowi robić takie rzeczy. Spójrzmy na wykonywanie tych drobnych prac jak na nasz sposób szukania dobrego miejsca na krawężniku. aby obejrzeć paradę! Pojazdy są takie kolorowe, a orkiestra gra tak głośno!
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi być dumnym z tego, kim jestem, zamiast zawsze się poniżać, ponieważ nie jestem tym, kim „powinienem” być.
Działanie na dziś: Poszukam i pomogę dziś komuś. Służba innym to służba mojej Sile Wyższej.
JĘZYK WYZWOLENIA
Obstawać przy najlepszym
Zasługujemy na to, co w życiu i w miłości najlepsze, lecz najpierw musimy nauczyć się jasno określać, co to dla nas znaczy. Każdy z nas musi uporać się z własną definicją tego, na co według siebie zasługuje, czego chce i czy to otrzymuje.
Możemy zacząć od miejsca, w którym znajdujemy się teraz, od naszej obecnej sytuacji. Początek jest zawsze w nas.
Co nas boli? Co nas denerwuje? Na co narzekamy? Czy bagatelizujemy fakt, że dane zachowanie nas rani? Czy usprawiedliwiamy drugą osobę, wmawiając sobie, że jesteśmy „zbyt wymagający”?
Czy z różnych powodów, głównie ze strachu, czujemy niechęć przed poruszaniem spraw dotyczących związku, które mogą nas zranić? Czy zdajemy sobie sprawę z tego, co nas boli? Czy wiemy, że mamy prawo zatrzymać ten ból, kiedy tego chcemy?
Możemy rozpocząć wędrówkę, prowadzącą od braku do zaspokojenia. Możemy zacząć ją dzisiaj. Traktujmy siebie łagodnie i z wyrozumiałością, posuwając się krok po kroku od przekonania, że zasługujemy na coś gorszego, do głębokiej wiary w to, że zasługujemy na wszystko, co najlepsze, i że to my jesteśmy za to odpowiedzialności.
Dzisiaj zwrócę uwagę na sposób, w jaki pozwalam innym ludziom traktować siebie oraz na związane z tym emocje. Przyjrzę się również temu, jak traktuję innych ludzi. Nie będę przesadnie reagował na ich problemy, odnosząc je za bardzo do siebie i traktując ze śmiertelną powagą; nie zlekceważę swoich reakcji na zachowania, które są niestosowne i nie do przyjęcia.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
