CODZIENNE REFLEKSJE
PYCHA
Przez dziesiątki lat domagaliśmy więcej bezpieczeństwa, prestiżu i miłości niż nam się należało. Kiedy wydawało nam się, że osiągamy sukces, piliśmy, by snuć jeszcze wspanialsze marzenia. Kiedy coś się nam nie udawało, choćby tylko trochę, piliśmy szukając zapomnienia. I zawsze było nam czegoś brak.
We wszystkich tych stanach wielu z nas przyświecały najlepsze zamiary, jednak paraliżującą przeszkodą był brak pokory. Byliśmy zbyt krótkowzroczni, aby zdać sobie sprawę z tego, że praca nad charakterem i wartości duchowe muszą stać na pierwszym miejscu, a dobra materialne wcale nie są celem życia.
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 72
Kilka razy co jakiś czas przymierzałem się do Kroku Siódmego, lecz tylko po to, by zawrócić i na nowo uporządkować zdobytą wiedzę. Najwyraźniej czegoś mi brakowało i sens tego Kroku ciągle mi umykał. Co takiego przeoczyłem? Osiem literek – które czytałem, a zarazem ignorowałem; podstawę wszystkich Kroków, a właściwie – całego programu AA; mianowicie: ”w pokorze”.
Zrozumiałem swoje niedociągnięcia: wciąż odkładałem różne sprawy na później; Łatwo wpadałem w złość; zbytnio użalałem się nad sobą; biadoliłem:” czemu właśnie m n i e to spotyka”?
I wtedy przypomniałem sobie takie oto słowa: “pycha poprzedza upadek” – toteż usunąłem ją ze swego życia.
JAK TO WIDZI BILL – s. 195
Język serca
Dlaczego akurat w tym konkretnym momencie dziejów na tak wielu z nas spłynęła od Boga uzdrawiająca łaska porozumienia z Nim? Każdy aspekt tego wszechogarniającego objawienia się woli Boga wiąże się z jednym kluczowym słowem: „porozumienie”. Udało się nawiązać ratujące życie porozumienie – między nami nawzajem, z otaczającym nas światem i z Bogiem.
Od początku istnienia AA porozumienie we wspólnocie nie polegało jedynie na zwyczajnym przekazywaniu pomocnych idei i postaw. Z racji naszego pokrewieństwa w cierpieniu i ponieważ wspólne nam wszystkim środki zdrowienia są dla nas samych skuteczne tylko wówczas, gdy dzielimy się nimi z innymi – nasze „kanały przepływu” we wzajemnym kontakcie zawsze zasilane są językiem serca.
A. A. Today, org. str. 7-8
DZIEŃ PO DNIU
Rozpoznawanie możliwości
Dzisiejszy dzień jest dniem możliwości. Wszelkie doświadczenia, które mamy dzisiaj – dobre lub złe – mogą być postrzegane jako okazje, okazje do zbliżenia się do naszej Siły Wyższej.
Tak jak chleb jest pokarmem dla ciała, tak możliwości są pokarmem dla duszy.
Czy dostrzegam wszystkie możliwości w moim codziennym życiu? Czy z nich korzystam?
Modlę się, abym mógł wykorzystać moje doświadczenia jako okazje do zbliżenia się do mojej Siły Wyższej.
Dzisiaj będę szukał okazji przez …
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Możliwe marzenie. Osiąganie celów.
Chociaż słyszymy, jak ludzie wyśmiewają praktykę marzeń na jawie, słyszymy również, jak wyrażają podziw dla ludzi, którzy dążą do realizacji swoich marzeń. Skąd mamy wiedzieć, kiedy realizujemy właściwe marzenia?
Przydatne, skuteczne marzenia mogą wydawać się naciągane, ale wciąż mają szansę na spełnienie. W pewnym sensie są one związane z tym, co możemy zrobić, jeśli mamy odpowiednie możliwości i właściwie wykorzystujemy nasze talenty.
Fantazje lub bezużyteczne marzenia nigdy się nie spełnią. Fantazje często opierają się na naszej przeszłości i na tym, jak mogłoby być inaczej. Bezużyteczne jest również fantazjowanie o wyczynach, które całkowicie przekraczają nasze możliwości. Takie marzenia to strata czasu i energii.
Ekscytujące jest jednak to, że każda osoba może znaleźć marzenia, które są możliwe i oparte na rzeczywistości. Ważne jest, aby realizować te marzenia i doprowadzić do ich spełnienia.
Będę utrzymywał moje realistyczne marzenia przy życiu, wiedząc, że są one wzorcami, których potrzebuję do osiągnięcia moich długoterminowych celów.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Niech w waszej wspólnocie nie zabraknie przestrzeni. – Kahil Gilran
Wszyscy potrzebujemy czasu w samotności. Wtedy możemy lepiej poznać naszą Siłę Wyższą.
Kiedy używaliśmy substancji chemicznych, baliśmy się samotności. Nie chcieliśmy za dużo myśleć.
Więc odurzaliśmy się.
Teraz wiemy, że nigdy nie jesteśmy całkowicie sami. Nasza Siła Wyższa jest z nami. Możemy się zrelaksować. Możemy odpocząć.
Możemy myśleć, czytać i medytować. Możemy być naszymi najlepszymi przyjaciółmi.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi wykorzystać mój czas w samotności, aby lepiej poznać siebie. Pomóż mi też poznać Ciebie.
Działanie na dziś: Dzisiaj zaplanuję spędzenie dwóch godzin w samotności, by lepiej poznać siebie. Mogę wybrać się na długi spacer, do parku lub ogrodu. Co zrobię i kiedy?
JĘZYK WYZWOLENIA
Rodzinne manipulacje
Miałam 35 lat, kiedy po raz pierwszy postawiłam się matce i odmówiłam wzięcia udziału w jej grach i manipulacjach. Byłam bardzo przerażona i nie mogłam uwierzyć, że to robię. Zrozumiałam, że nie muszę być agresywna. Nie musiałam wdawać się w kłótnie. Mogłam powiedzieć, co chciałam i co było konieczne, aby zatroszczyć się o siebie. Zrozumiałam, że mogę kochać i szanować samą siebie, jednocześnie opiekując się matką – tak jak ja tego chciałam – nie tak, jak ona tego chciała. – Anonim
Kto lepiej wie od naszych bliskich, jak uderzać w nasze czule punkty?
Komu, oprócz naszych bliskich, dajemy tyle władzy nad sobą?
Bez względu na staż zdrowienia, wzajemne relacje mogą być dużym wyzwaniem.
Jedna rozmowa telefoniczna jest w stanie wpędzić nas w wir emocjonalny, mogący trwać wiele godzin, czy nawet dni.
Czasami po rozpoczęciu leczenia czujemy się gorzej, ponieważ jesteśmy bardziej świadomi naszych reakcji i związanego z nimi dyskomfortu. Nie jest to przyjemne, ale wychodzi nam na dobre. Dzięki świadomości i akceptacji zmieniamy się, rozwijamy i zdrowiejemy.
Proces odrywania się w miłości od członków rodziny może ciągnąć się przez lata. Tyle samo czasu może zabrać nauka właściwych i skutecznych reakcji. Nie jesteśmy w stanie kontrolować tego, co inni robią lub usiłują robić, lecz możemy do jakiegoś stopnia zapanować nad tym, w jaki sposób decydujemy się reagować na te działania.
Przestańmy zmuszać naszych bliskich do tego, aby zaczęli zachowywać się w stosunku do nas inaczej, niż do tej pory. Wyjdźmy z ich systemu, nie usiłując wpływać na nich, ani ich zmieniać.
Ich schematy zachowań, szczególnie wobec nas, to ich problem. Sposób, w jaki na nie reagujemy lub pozwalamy, by oddziaływały na nas, to nasz problem. Sposób, w jaki troszczymy się o siebie to też nasz problem.
Możemy kochać naszych bliskich, nie godząc się, by wciągali nas w swoje problemy. Możemy kochać naszą rodzinę, jednocześnie nie pozwalając jej na próby manipulacji, kontroli lub wzbudzania w nas poczucia winy.
Możemy zadbać o siebie w relacjach z naszymi bliskimi bez poczucia winy. Możemy nauczyć się asertywności wobec członków naszej rodziny, nie będąc agresywnym. Możemy wyznaczyć swoje granice, nie będąc w stosunku do nich nielojalnym.
Możemy nauczyć się kochać rodzinę, nie zaniedbując miłości i szacunku dla samych siebie.
Dzisiaj pomóż mi ćwiczyć troszczenie się o siebie w relacjach rodzinnych. Pomóż mi uświadomić sobie, że nie muszę pozwalać na to, by problemy moich bliskich kontrolowały moje życie, poszczególne jego dni albo uczucia. Pomóż mi zrozumieć, że mogę pozwolić sobie na wszystkie uczucia dotyczące mojej rodziny bez poczucia winy lub wstydu.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
