Z cyklu Drogowskazy
Luksus świętego spokoju
„Zbyt aktywny umysł to żaden umysł”. — Theodore Roethke
Sztuki wyciszenia możesz uczyć się w najzwyklejszych, codziennych momentach. Nie potrzebujesz do tego specjalnych warunków, wyjazdów w Bieszczady ani skomplikowanych rytuałów. Wystarczy, że w środku dnia pozwolisz swojemu rozbieganemu umysłowi na krótką pauzę. Rozejrzyj się wokół siebie z czystą, dziecięcą ciekawością. Spójrz na bliskich siedzących przy porannym stole, na ptaki za oknem czy na krople deszczu na szybie. Zacznij świadomie chłonąć piękno ukryte w tym, co całkowicie zwyczajne. Te drobne, kojące chwile to Twój najcenniejszy kapitał. Kiedy nauczysz się odnajdywać takie mikromomenty spokoju w codziennej rutynie, o wiele łatwiej zachowasz zimną krew i jasność umysłu w chwilach prawdziwego, nagłego stresu. Medytacja to w gruncie rzeczy nic innego jak praktyka uważności i powrót do własnego ciała. Jej prawdziwym celem jest stan, w którym tę lekkość potrafisz nieść ze sobą przez cały dzień, bez względu na to, co dzieje się wokół.
Kiedy uciszasz nieustanny, męczący hałas kłębiących się w głowie myśli, zaczynasz widzieć swoją ścieżkę niezwykle wyraźnie. Przestajesz patrzeć na świat przez pryzmat lęku, a zaczynasz z poziomu czystej intuicji. Warto podarować sobie dzisiaj luksus świętego spokoju w tym naszym przebodźcowanym świecie. Zauważ to, co znajome, doceń obecną chwilę i pozwól swojej głowie po prostu na moment odetchnąć.
Cytat dnia:
„Wszystkie kłopoty człowieka biorą się stąd, że nie potrafi on siedzieć cicho w pokoju sam ze sobą”.
– Blaise Pascal
