Z cyklu Szlakiem serca
Nie martw się
Martwienie się w niczym nie pomaga. Nasze zmartwienia nigdy nie zapobiegły ani jednej katastrofie. Jedyne, czemu skutecznie zapobiegają, to nasza codzienna radość. Zamartwianie się to po prostu strach. Często powtarzamy sobie: „będę się bać i niepokoić, dopóki wszystko się nie ułoży; dopiero wtedy pozwolę sobie na luz i szczęście”. W ten sposób traktujemy lęk jako karę dla samych siebie – formę braku wybaczenia i zaufania do własnych sił.
Żyjemy w złudzeniu, że lęk uchroni nas przed kłopotami. Tymczasem bywa dokładnie na odwrót: paraliżujący strach sprawia, że przestajemy działać racjonalnie. Zaniedbujemy teraźniejszość i zamiast mądrze dbać o swoje życie, sami ściągamy na siebie niepotrzebne konsekwencje.
Prawdziwą lekcją, którą mamy dziś do odrobienia, jest zaufanie. Kiedy ufasz, strach znika, a jego miejsce zajmuje głęboka pewność, że ostatecznie otrzymasz wszystko, czego naprawdę potrzebujesz. Nawet jeśli na horyzoncie pojawi się trudność, zaufanie daje wiarę, że znajdziesz w sobie siłę, by przez nią przejść. Cud zaufania polega na tym, że zyskujesz wewnętrzny spokój zanim jeszcze zobaczysz, co przyniesie przyszłość.
Zmartwienia i strach to całkowite przeciwieństwo miłości. Pokochaj siebie dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Pokochaj siebie na tyle, by przestać bezwiednie biec za czarnymi myślami. Podaruj sobie to, co najcenniejsze – dar świętego spokoju.
Cytat dnia
„Pewność siebie, podobnie jak sztuka, nigdy nie bierze się z posiadania wszystkich odpowiedzi, bierze się z bycia otwartym na wszystkie pytania”. – Earl Gray Stevens
