Codzienne Refleksje
..WYKAZ BŁOGOSŁAWIEŃSTW
Jedno z ćwiczeń, które stosuję, polega na tym, że staram się sporządzić kompletny wykaz błogosławieństw, które mnie spotkały…
JAK TO WIDZI BILL, STR. 37
Jakie miałem powody do wdzięczności? Zamknąłem się w pokoju i zacząłem wymieniać na piśmie błogosławieństwa, które żadną miarą nie były moją zasługą – zaczynając od tego, ze urodziłem się zdrowy na ciele i umyśle. Przyjrzałem się swemu siedemdziesięcioczteroletniemu życiu, aż do chwili obecnej. Sporządzanie listy zajęło mi dwie godziny i rozciągnęła się ona na całe dwie strony; umieściłem w niej powody do wdzięczności związane ze zdrowiem, rodziną, sytuacja finansową, Wspólnotą AA – całą gamą spraw i zjawisk.
Modląc się proszę Boga, żeby pomógł mi nosić te listę w pamięci i przez cały dzień odczuwać wdzięczność. Jeśli pamiętam o tym, za co mogę być wdzięczny to nie przychodzi mi do głowy myśl, że Bóg chce dla mnie źle.
JAK TO WIDZI BILL– s 141
„…przywrócić nam zdrowie”
Na palcach można policzyć pijących alkoholików, którzy zdają sobie sprawę ze stopnia swojego obłędu, lub którzy widząc nawet swój obłęd mają odwagę stawić mu czoło. Niektórzy zgodzą się przyznać, że mają „problem z piciem”, ale nie przyjmują do wiadomości, że w istocie cierpią na chorobę umysłu.
Wspiera ich w tym zaślepieniu opinia ogółu, niemal nikt bowiem nie rozumie różnicy między normalnym piciem a alkoholizmem. Za kryterium „zdrowia umysłowego” przyjmuje się „zdrowy rozsądek”. Tymczasem żaden alkoholik, kiedy już na trzeźwo analizuje swoje destruktywne zachowanie – niezależnie od tego, czy zrujnował meble w mieszkaniu, czy swój trzon moralny – nie przypisze sobie „zdrowego rozsądku”.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, str 35
DZIEŃ PO DNIU
Przekazywanie dalej
Zanim będziemy mogli pomóc innym, musimy najpierw pomóc sobie. Jeśli uznajemy swoje uzależnienie i staramy się zmienić, rozwijamy się. Rozwijając się, mamy coś do zaoferowania innym.
Ponieważ ci, którzy byli przed nami, pomogli nam wzrastać, my z kolei możemy pomóc innym wzrastać. Możemy przekazać to dalej.
Czy rozwijam się i przekazuję to dalej?
Siło Wyższa, pomóż mi uświadomić sobie, że gdy ja wzrastam dzięki Twojej miłości, inni wzrastają dzięki mojej miłości do nich.
Dziś podzielę się moją miłością i wzrostem z …
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Czym jest rozczarowanie?
Niezależnie od tego, jak bardzo staramy się osiągnąć sukces, wciąż musimy stawić czoła wielu rozczarowaniom w naszym życiu. Możemy być rozczarowani nieudaną prezentacją handlową, remontem, który stał się koszmarem lub planem na wakacje, który okazał się nietrafiony. Jak możemy radzić sobie z takimi rozczarowaniami w duchu programu Dwunastu Kroków?
Musimy pamiętać, by nie być dla siebie zbyt surowym, gdy pojawiają się rozczarowania. Rozczarowania są częścią ludzkiego doświadczenia, a nie nieszczęściami, które przytrafiają się tylko niektórym osobom. Jeśli daliśmy z siebie wszystko w każdej sytuacji, nie ponosimy odpowiedzialności za to, że nam nie wyszło.
Co ważniejsze, powinniśmy wykorzystać każde rozczarowanie jako lekcję. Zawsze jest możliwe, że jedno rozczarowanie dostarczy nam ziaren prawdy, które pomogą nam odnieść sukces w kolejnym wysiłku. Wiele osób wskazuje na konkretne rozczarowania lub niepowodzenia jako momenty, w których są w stanie znaleźć nowy kierunek.
Zdarza się nawet, że rozczarowanie w mniejszym przedsięwzięciu otwiera drogę do sukcesu w większym. Niezależnie od wyniku, żadne rozczarowanie nie musi być ostateczne – ani nie powinniśmy traktować go jako dowodu na to, że jesteśmy w jakiś sposób niewystarczający i gorsi.
Będę pozytywnie nastawiony, oczekując, że każdy wysiłek będzie skuteczny i zakończy się sukcesem. Jeśli jednak nadejdzie rozczarowanie, przyjmę je z ulgą, wiedząc, że to tylko tymczasowa przeszkoda w moim udanym życiu.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Nie bój się spowolnienia, bój się tylko stania w miejscu – przysłowie chińskie
Każdy z nas trochę boi się wzrostu. Zastanawiamy się, jak wzrost zmieni nasze życie. Kim będziemy? Czy nasz przyjaciel nadal będzie nas kochał? Czy nie możemy dorosnąć i mieć to już za sobą? Dlaczego to tak długo trwa?
Każdy z nas ma potrzebę ciągłego rozwoju. Nie ma wieku, w którym jesteśmy „całkowicie dojrzali” i nie musimy się już uczyć. Nie musimy jednak przyspieszać naszego rozwoju. Podobnie jak dziecko na zbyt dużym rowerze, czasami nie będziemy mieć nad nim kontroli. Przewrócimy się. Możemy rozwijać się we własnym tempie, ale musimy się rozwijać. Musimy wprowadzać zmiany. W przeciwnym razie, podobnie jak sportowiec na zbyt małym rowerze, nie zajedziemy daleko. My też się przewrócimy!
JĘZYK WYZWOLENIA
Zaspokojenie potrzeb
„Chcę zmienić zawód… Potrzebuję przyjaciela… Jestem gotów na związek…”.
Ciągle stajemy się świadomi nowych potrzeb. Możliwe, że potrzebna jest nam zmiana zachowania w stosunku do naszych dzieci. Być może potrzebna jest nam nowa kanapa, dowód miłości i troski, parę złotych albo czyjaś pomoc. Nie bój się określać swoich pragnień i potrzeb. Narodziny pragnienia lub potrzeby, chwilowa frustracja z powodu ich niezaspokojenia – to początek cyklu ich spełnienia. Kolejnym krokiem jest uwolnienie się od nich, a następnie przyjęcie tego, o co prosiliśmy. Uświadomienie sobie naszych potrzeb jest przygotowaniem się na nadejście dobrych rzeczy.
Uznanie potrzeb oznacza, że jesteśmy na nie przygotowywani i grawitujemy w stronę tego, co pozwoli nam je wypełnić. Z pełnym zaufaniem możemy zatrzymać się w punkcie pomiędzy potrzebą a jej zaspokojeniem.
Dzisiaj uwolnię się od przekonania, że moje potrzeby nigdy nie zostaną zaspokojone. Uświadomię sobie swoje pragnienia i potrzeby, po czym powierzę je Sile Wyższej. Moja Siła Wyższa troszczy się o najmniejsze głupstwa, jeżeli tylko ja się o nie troszczę. Moje pragnienia i potrzeby nie są przypadkowe. Bóg stworzył mnie wraz z moim pożądaniem.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
