Z cyklu Szlakiem serca
Wybacz sobie
Czy to nie wspaniałe – w końcu sobie wybaczyć? Już nie musisz bronić się przed tym, ani robić tego z niechęcią. Wybaczenie sobie nie jest wyrokiem potępienia; wręcz przeciwnie, to akt najwyższego uwolnienia.
W trakcie życia zbieramy w sobie ogromne pokłady winy. Obwiniamy się za to, co nas spotkało i za to, jak próbowaliśmy sobie z tym radzić. Budujemy wewnątrz siebie ciche urazy. Często boimy się wybaczenia, bo myślimy, że w ten sposób przyznamy, iż byliśmy „źli” lub „nieuczciwi”. Tymczasem jest odwrotnie: to właśnie brak wybaczenia staje się pułapką, która zmusza nas do wracania w miejsca i relacje, które nas niszczą.
Wybaczyć sobie to odzyskać prawo do odejścia. Dzięki temu możesz opuścić miejsce, w którym czujesz się źle; możesz zakończyć związek, który już nie karmi twojej duszy; możesz przestać wracać do sytuacji, które niosą tylko ból. Wybaczenie oznacza koniec kary. Przestajesz wreszcie używać własnych błędów jako broni przeciwko samemu sobie.
Nie musisz już odmawiać sobie prawa do spokoju, miłości i akceptacji. Możesz po prostu szczerze przyznać: „Popełniłem błąd. To nie było dla mnie dobre”. A potem po prostu sobie odpuścić. Wybacz sobie to, co rzeczywiście zawiniłeś, ale wybacz sobie także to, za co obwiniasz się niesłusznie. Poczuj, jak wraz z tym gestem wraca ci wolność. Wybaczam sobie i wybieram życie w pokoju.
CYTAT DNIA
Wybaczyć sobie to puścić wolno więźnia i odkryć, że tym więźniem byłeś ty sam. – Lewis B. Smedes
