CODZIENNE REFLEKSJE
OCZYSZCZANIE WŁASNEGO PODWÓRKA
Sam na sam z Bogiem wydaje się w jakiś sposób mniej krepujące niż obnażanie swojego wnętrza przed drugim człowiekiem. Dopóki nie usiądziemy do rozmowy i nie usłyszymy własnego głosu mówiącego głośno i wyraźnie o sprawach długo ukrywanych ,nasza gotowość do oczyszczenia własnego podwórka pozostanie teorią.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str. 61
Rozmowa z Bogiem i samym sobą o wadach nie była dla mnie niczym niezwykłym. Ale usiąść twarzą w twarz z drugim człowiekiem i omawiać z nim najintymniejsze sprawy – okazało się zadaniem dużo trudniejszym. Jednakże doświadczenie to przyniosło mi podobną ulgę jak przyznanie, że jestem alkoholikiem. Zacząłem doceniać ważność duchowego aspektu Programu, a także fakt, że Krok Piąty jest zaledwie wstępem do tego co czeka mnie w pozostałych Siedmiu Krokach.
JAK TO WIDZI BILL– str. 123
Nowicjusz i jego rodzina
Skutkiem choroby alkoholowej jest rozwój patologicznych sytuacji, coraz bardziej utrudniających istnienie małżeńskiego partnerstwa i zgodnego związku. Jeśli mąż jest dotknięty chorobą, żona musi stać się głową domu, a często także żywicielką rodziny. Kiedy sprawy przyjmują coraz gorszy obrót, mąż alkoholik staje się chorym i nieodpowiedzialnym dzieckiem, którym trzeba się stale opiekować oraz wyciągać z niekończących się tarapatów i „wpadek”. Stopniowo, nieraz bardzo powoli i zazwyczaj zupełnie nieświadomie żona czuje się zmuszona być matką niesfornego chłopca a alkoholik na przemian uwielbia tę macierzyńską opiekę i nienawidzi jej.
Jednak pod wpływem Dwunastu Kroków tego rodzaju stosunki często ulegają naprawie.
Bez względu na to, czy rodzina alkoholika przyjmie nasz duchowy program, czy też odrzuci go, dla alkoholika nie ma alternatywy. Aby zdrowieć musi pójść drogą duchowego rozwoju. Członkowie rodziny powinni wierzyć, ponad wszelkie wątpliwości, że idzie on we właściwym kierunku. Powinni uwierzyć w cud, gdyż są jego naocznymi świadkami.
1 Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str. 117-118
2 Anonimowi Alkoholicy, str. 119
DZIEŃ PO DNIU
Wyzbywanie się egocentryzmu
Inwentura Czwartego Kroku pomaga nam dostrzec nasze wady charakteru. Na przykład, gdy przyjrzymy się temu, dlaczego żywimy urazę do innych, rzuca nam się w oczy nasz egocentryzm. W przeszłości tworzyliśmy sytuacje, które pomagały tylko nam samym. Następnie, gdy sprawy nie układały się po naszej myśli, szybko zaczęliśmy żywić urazę do ludzi (lub miejsc czy rzeczy).
Ten rodzaj egocentryzmu prawie nas zabił, ale mimo to wytrwaliśmy. Jeśli użyjemy tej samej wytrwałości w znajdowaniu i pracy nad naszymi wadami charakteru, nasz egocentryzm zmniejszy się i ustąpi miejsca wzrostowi obiecanemu w modlitwie Dziewiątego Kroku.
Czy używam mojego egocentryzmu?
Siło Wyższa, pomóż mi znaleźć i pracować nad moimi wadami charakteru, szczególnie nad egocentryzmem.
Dzisiaj popracuję nad moim egocentryzmem poprzez … .
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Poznanie nowej wolności – duchowy wzrost
Większość z nas przywiązuje dużą wagę do wolności, nie zawsze wiedząc, czym ona tak naprawdę jest lub powinna być. „Wolność” w świecie alkoholu jest często jedynie pozwoleniem na pobłażanie sobie bez obawy o konsekwencje. Ta fałszywa wolność zazwyczaj zmusza nas do uzależnienia się lub polegania na innych, którzy wyciągną nas z kłopotów.
„Nowa wolność” wynikająca z 12 Kroków jest wyższego rzędu. Oznacza to, że podążając za zasadami w życiu, znajdujemy wybory i doświadczenia, które nigdy nie były możliwe w starym życiu. Jesteśmy wolni od destrukcyjnych zachowań, które zawsze kończyły się bólem i porażką.
Ta wolność jest bardziej związana z duchem niż z rzeczami doczesnymi. To poznanie prawdy o sobie i życiu. Jak mówi Biblia: „Poznacie prawdę, a prawda uczyni was wolnymi”. W tej nowej wolności nie dążymy już do działań, które są rujnujące lub bezużyteczne. Nie oszukujemy się już bolesnymi iluzjami i fałszywymi nadziejami, ponieważ nauczyliśmy się żyć i myśleć na wyższych poziomach. Znając prawdę, jesteśmy wolni od alkoholu i złego myślenia, które zatruwało nasze życie i związki.
Dzisiaj będę wdzięczny za nową wolność, którą odnalazłem w programie. Jestem wolny od kompulsji, które powodowały, że krzywdziłem siebie i innych. Jestem wolny, aby wybrać nowe możliwości służby i wyrażania siebie.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Kiedy słuchałem swoich błędów, rozwijałem się. – Hugh Prather
Każdy popełnia błędy. Wszyscy o tym wiemy. Dlaczego więc tak trudno jest przyznać się do własnych? Wydaje nam się, że musimy być doskonali. Ciężko nam patrzeć na nasze błędy. Ale nasze błędy mogą być bardzo dobrymi nauczycielami. Nasz program Dwunastu Kroków pomaga nam uczyć się i wzrastać na naszych błędach. W Kroku Czwartym połowa naszej pracy polega na myśleniu o naszych błędach. W Kroku Piątym przyznajemy się do naszych błędów przed Bogiem, samym sobą i inną osobą. Uczymy się, wzrastamy i stajemy się całością. Wszystko przez poznanie naszych błędów Darem zdrowienia nie jest uwolnienie się od błędów. Zamiast tego robimy Kroki, aby przyznać się do naszych błędów i rozmawiać o nich. Odnajdujemy dar zdrowienia, gdy uczymy się na własnych błędach.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi postrzegać moje błędy jako zmiany, które pozwolą mi lepiej poznać siebie.
Działanie na dziś: Dzisiaj porozmawiam z przyjacielem o tym, czego nauczyły mnie moje błędy. Dzięki temu będę odczuwać mniej wstydu.
JĘZYK WYZWOLENIA
Uwolnienie się od egoizmu
Proszę uwolnij moje myśli od pychy, egoizmu, nieuczciwości i niewłaściwej motywacji.
cytat z Wielkiej Księgi Anonimowych Alkoholików
Istnieje różnica między poczuciem własnej siły, aby zadbać o siebie w zgodzie z Bożą wolą, a poczuciem siły, będącej wyrazem pychy. Jest różnica między dbaniem o siebie a egoizmem. Obiektem krytyki nie są nasze zachowania, lecz przyświecająca im motywacja.
Istnieje harmonijne, łagodne, stosowne na dany moment poczucie własnej siły wewnętrznej, właściwe sytuacjom, w których dbamy o siebie lub kierujemy się zdrowymi pobudkami. Takie wykorzystanie własnej siły nie ma nic wspólnego z pychą i egoizmem. Nauczymy się to rozróżniać. Nie zawsze będziemy pewni różnicy między dbaniem o siebie a egoizmem. Czasami pojawi się uczucie winy i niepokoju bez określonej przyczyny. Może zdziwić nas fakt, że Bóg chce, abyśmy traktowali siebie samych z miłością. Z ufnością uznajmy, że dbanie o siebie jest zawsze właściwe. Dążymy do wolności od pychy i egoizmu, lecz zawsze jesteśmy na tyle wolni, aby móc zatroszczyć się o siebie.
Boże, pokieruj dzisiaj moimi pobudkami i spraw, abym nie zbaczał z wyznaczonej przez Ciebie ścieżki. Pomóż mi darzyć miłością siebie i innych. Pomóż mi zrozumieć, że te dwie koncepcje są bardziej ze sobą związane, niż się nam wydaje.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
