CODZIENNE REFLEKSJE
ROZŚWIETLIĆ CIEMNĄ PRZESZŁOŚĆ
W rękach Boga ciemna przeszłość jest największą wartością jaką posiadasz. Ona jest kluczem do życia szczęśliwego innych. Korzystając z jej doświadczeń, możesz odwrócić od innych widmo śmierci i nieszczęścia.
Anonimowie Alkoholicy str. 109
Moja przeszłość nie jest autobiografią, jest podręcznikiem, który należy wziąć z półki, otworzyć i podzielić się jego treścią.
Gdy zgłaszam się dziś na posterunek, urzeczywistnia się najcudowniejsza wizja.
Bo choć ten dzień może być pochmurny, a niektóre muszą takie być, to później gwiazdy zaświecą jeszcze mocniej. Moje świadectwo, mówiące o tym, że one naprawdę świecą, będzie potrzebne już bardzo niedługo. Tego dnia cała moja przeszłość będzie częścią mnie – gdyż jest ona kluczem, a nie zamkiem.
JAK TO WIDZI BILL– str. 122
Dobre chęci są kluczem
Bez względu na to, jak bardzo tego pragnie, nowicjusz nie potrafi sobie wyobrazić, w jaki sposób może powierzyć swoją wolę i życie opiece jakiegokolwiek Boga, którego istnienie przyjmuje do wiadomości.
Potrzebny do tego jest tylko początek, nawet najmniejszy początek. Z chwilą, kiedy włożyliśmy klucz dobrych chęci do zamka i uchyliliśmy trochę drzwi, przekonaliśmy się, że zawsze można je otworzyć jeszcze szerzej.
I choć często się zdarza, że nasza samowola znów je zatrzaskuje zawsze otwierają się one z powrotem, gdy tylko bierzemy do ręki klucz dobrych chęci.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str. 37
DZIEŃ PO DNIU
Pomaganie innym
Otrzymaliśmy tak wiele pomocy w naszym uzależnieniu dzięki niezliczonym innym osobom, które szukały rozwiązania. Gdyby inni nie szukali i nie znaleźli, kto mógłby zaoferować nam pomocną dłoń? Ci, którzy przyjdą po nas, mogą pomóc nam najlepiej, pozwalając nam pomóc im.
Nowi są dla nas stałym przypomnieniem i źródłem radości. Jesteśmy na tej ścieżce razem i nigdy nie powinniśmy zapominać o wdzięczności za naszych towarzyszy.
Czy pomagam innym?
Siło Wyższa, pomóż mi zawsze być wdzięcznym tym, którzy mi pomogli i pomóż mi podać rękę innym.
Dzisiaj pomogę moim uzależnionym współbraciom poprzez… .
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Często szukamy szlachetnych argumentów, żeby ukryć swoje prawdziwe intencje. Mówimy, że chcemy komuś tylko pomóc, a w rzeczywistości próbujemy przejąć kontrolę nad jego życiem. Forsujemy swoje zdanie nie dlatego, że mamy rację, ale po to, żeby zaznaczyć swoją pozycję. To destrukcyjna gra, którą otoczenie zazwyczaj przejrzy znacznie szybciej, niż Ci się wydaje.
Jeśli naprawdę żyjesz zasadami Programu, nie potrzebujesz walki o wpływy. Prawdziwa siła płynie z zaufania, że zawsze otrzymasz dokładnie tyle energii, ile potrzebujesz do realizacji swojej drogi. Nie musisz się przepychać, manipulować ani na siłę budować swojego autorytetu. Spokój, który w sobie nosisz, jest potężniejszy niż jakakolwiek próba dominacji.
Kiedy pogodzisz się z własną chęcią kontrolowania wszystkiego, przestaniesz też reagować na cudze gierki. Zobaczysz, że ataki ludzi dążących do władzy tracą moc w chwili, gdy przestajesz stawiać im opór. Twoim zadaniem na dziś nie jest ocenianie innych, ale pilnowanie własnych dłoni, by nie sięgały po cudze stery.
Nie potrzebujesz kontrolować innych, kiedy w pełni panujesz nad sobą.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Szczęście nie jest celem, jest produktem ubocznym. – Eleanor Roosevelt
Większość z nas chce być szczęśliwa. Po prostu nie wiemy jak. Nie jesteśmy pewni, czym jest szczęście. Nauczyliśmy się na własnej skórze, że niektóre rzeczy, których pragnęliśmy, nie uczyniły nas szczęśliwymi. Uczymy się, że szczęście przychodzi, gdy żyjemy tak, jak chce tego nasza Siła Wyższa. Wtedy, gdy jesteśmy uczciwi. Kiedy wykonujemy naszą najlepszą pracę. Kiedy jesteśmy prawdziwymi przyjaciółmi. Tworzymy szczęście; nie znajdujemy go. Czasami nawet nie wiemy, że jesteśmy szczęśliwi. Jesteśmy zbyt zajęci pracą, programem zdrowienia, przyjaciółmi i rodziną. Musimy zwolnić i wiedzieć, że kiedy robimy to, co musimy, szczęście przychodzi.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi zrozumieć, że jestem najbardziej szczęśliwy, gdy słucham Ciebie i wypełniam Twoją wolę. Ty wiesz lepiej ode mnie, co czyni mnie szczęśliwym.
Działanie na dziś: Z jakich części mojego programu jestem najbardziej zadowolony? Dzisiaj pomyślę o nich i będę się nimi cieszyć.
JĘZYK WYZWOLENIA
Siła na dzisiejsze 24 godziny
W zdrowieniu liczy się tylko to, co zrobisz w ciągu najbliższych dwudziestu czterech godzin. To wymaga ogromnej wiary, bo zakłada, że przestajesz obsesyjnie oglądać się za siebie i przestajesz panikować na myśl o przyszłości. Skupiasz się wyłącznie na tym, co masz pod ręką. Jeśli przeżyjesz w ten sposób wystarczająco dużo dni, nagle odkryjesz, że zbudowałeś życie, które ma prawdziwą, głęboką wartość.
Poddanie się Sile Wyższej to nie porażka – to mądra rezygnacja z walki, której i tak nie dało się wygrać. Uczysz się odróżniać własne zachcianki od tego, co jest dla Ciebie naprawdę dobre. Zrozum, że Bóg nie chce, żebyś był męczennikiem, kontrolerem czy osobą nadopiekuńczą. Nie masz pełnić roli ofiary ani wybawcy całego świata. Masz po prostu nauczyć się ufać sobie i uwierzyć, że nie jesteś w tym wszystkim sam.
Akceptacja bezsilności to moment, w którym paradoksalnie odzyskujesz moc. Uznajesz, że nie rządzisz światem, ale jednocześnie budzisz w sobie siłę, by wreszcie zatroszczyć się o własne potrzeby. Czasami zmiana wymaga trudnych decyzji – zrobienia kroku w tył lub odważnego wyjścia przed szereg. Ale pamiętaj: nigdy nie dostaniesz zadania, które przekracza Twoje możliwości. Masz dostęp do źródła mocy, z którego możesz czerpać w każdej chwili. Wystarczy tylko o to poprosić.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
