CODZIENNE REFLEKSJE
WIELKI PARADOKS
Alkoholicy z łatwością przekazują sobie wzajemnie doświadczenia związane z chorobą i zdrowieniem. Jest to dar Boży dla nas, a przekazywanie go innym, nam podobnym, jest właśnie celem, który ożywia Anonimowych Alkoholików na całym świecie.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji , str. 151
Wielki paradoks AA polega na tym, że nie mogę utrzymać cennego daru trzeźwości, jeśli nie rozdaję go innym. Moim podstawowym dążeniem jest zachowanie trzeźwości. W AA nie mam żadnego innego celu – a jego ważność jest dla mnie kwestią życia lub śmierci. Jeżeli się od niego oddalę, przegram. Jednak AA jest nie tylko dla mnie; istnieje dla każdego alkoholika, który wciąż jeszcze cierpi. Całe rzesze alkoholików zachowują trzeźwość dzięki dzieleniu się z innymi alkoholikami. Dla mnie zdrowieć znaczy pokazać innym uczestnikom Wspólnoty, że kiedy się z nimi dzielę, to i ja, i oni wzrastamy dzięki łasce Siły Wyższej – i razem kroczymy Droga Szczęśliwego Przeznaczenia.
JAK TO WIDZI BILL– str. 120
Ustne świadectwo
Moim zdaniem, nie ma podstaw do żadnych zastrzeżeń wobec grup, które pragną pozostać całkowicie anonimowe, czy też wobec poszczególnych uczestników, którzy nie życzą sobie ujawniać własnego członkostwa w AA w żadnych okolicznościach. Jest to ich prywatna sprawa i dobre prawo, i reakcja ta jest zupełnie zrozumiała.
Jednak większość uważa, że zachowywanie anonimowości aż w takim stopniu nie jest konieczne, a niekiedy może być wręcz niepożądane. Jeśli ktoś wystarczająco długo nie pije i porządnie przetrzeźwiał w AA, nie widzę powodu, dla którego miałby nie mówić o swoim członkostwie we wspólnocie w odpowiednich do tego miejscach. Mówienie o tym przyciąga do nas więcej ludzi. Ustne świadectwo jest jednym z naszych najważniejszych narzędzi komunikacji.
Tak więc, nie powinniśmy krytykować ani tych, którzy wolą zachować milczenie, ani tych, którzy aż za bardzo rozgadują się o swojej przynależności do AA -pod warunkiem, że nie czynią tego na forum publicznym, przez co mogliby wystawić złe świadectwo całej wspólnocie.
List, 1962
DZIEŃ PO DNIU
Zmiana naszego myślenia
Mamy mocne pomysły. Czasami, choć jest to trudne, musimy zmienić nasze uparte myślenie. Nauczyliśmy się akceptować zło; teraz musimy nauczyć się akceptować dobro bez rozpadania się.
Nasze stare powody dla pewnych działań nie są już ważne. Nie chodzi o to, że nasze przekonania i działania się zmieniły; po prostu zmieniły się nasze motywy.
Czy moje myślenie się zmienia?
Siło Wyższa, pomóż mi po prostu zaakceptować bez konieczności ciągłego rozumienia, tak aby nic – w tym zmiana w moim myśleniu, która może nastąpić bardzo szybko lub bardzo powoli – nie stało na przeszkodzie w realizacji mojego dzisiejszego programu.
Dzisiaj przeanalizuję moje myślenie o ….
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Uzależnienie od kryzysu – relacje osobiste
Czasami zaskakuje nas fakt, że źle zarządzamy swoimi sprawami nawet w trzeźwości. Może się nawet okazać, że jesteśmy uzależnieni od problemów. Wydaje się, że potrzeba kryzysu, by dać nam energię i cel, którego potrzebujemy do załatwienia spraw.
Jedną z powszechnych form tego dziwnego uzależnienia jest zwlekanie. Niektórzy z nas mają tendencję do odkładania ważnych zadań na ostatnią chwilę, a następnie pracują w nadgodzinach, aby je wykonać.
Czy to lenistwo? Być może do pewnego stopnia tak. Może jednak potrzebujemy zbliżającej się sytuacji kryzysowej, aby zmotywować się i nabrać energii do zrobienia tego, co należy zrobić. Może jesteśmy uzależnieni od kryzysu.
Jeśli tak, to może to być kolejna choroba, którą można powstrzymać, ale nie wyleczyć. Możemy ją powstrzymać, powoli przyjmując lepsze nawyki pracy i zwracając większą uwagę na harmonogramy i terminy. Pracując z większą wydajnością, będziemy mieć więcej czasu i energii na rzeczy, które naprawdę mają znaczenie.
Dziś nie potrzebuję kryzysu, by przejąć kontrolę nad swoim życiem i zrobić to, co należy zrobić. Zajmę się przynajmniej jedną rzeczą, którą odkładałem na później i albo ukończę zadanie, albo dobrze je rozpocznę.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Kiedy chcesz być kimś, oznacza to, że naprawdę to kochasz. – Andy Warhol
Czasami sięgaliśmy po substancje chemiczne, ponieważ nie potrafiliśmy pokochać samych siebie. Nasze uzależnienie dawało obietnicę ulgi, ale dawało tez nam nienawiść do samych siebie. Chcieliśmy kochać, ale nie mogliśmy. Co tak naprawdę kochamy? Gdzie powinniśmy wkładać energię? W wychowywanie dzieci? W tworzenie sztuki? W pomaganie uzależnionym, którzy wciąż cierpią? Jest wiele rzeczy na tym świecie, które potrzebują naszej miłości. Możemy być wieloma osobami w naszym życiu. Bądźmy ludźmi, w których wierzymy. Bądźmy ludźmi, których możemy kochać.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi poznać siebie poprzez moją inwenturę. Moje umiejętności, talenty, wartości i miłość muszą być dla mnie jasne, abym mógł je wykorzystać do wypełnienia Twojej woli.
Działanie na dziś: Dzisiaj pomyślę o tym, co naprawdę chciałbym robić w mojej pracy.
JĘZYK WYZWOLENIA
Równowaga
Naszym celem jest znalezienie równowagi. Równowaga musi istnieć między pracą a zabawą. Równowaga musi istnieć między dawaniem a braniem. Równowaga potrzebna jest w myślach i uczuciach.
Musimy zachować równowagę w dbaniu o naszą fizyczną i duchową egzystencję.
W zrównoważonym życiu istnieje harmonia między życiem zawodowym i prywatnym. Może się zdarzyć, że w pracy musimy pokonać jakieś przeszkody. Może się zdarzyć, że musimy włożyć więcej energii w nasz związek. Jednak w ogólnym rozrachunku bilans musi wyjść na zero.
Tak samo jak zrównoważony sposób odżywiania się uwzględnia nasze żywieniowe potrzeby niezbędne do zachowania zdrowia, tak samo zrównoważone życie uwzględnia nasze inne potrzeby: potrzebę posiadania przyjaciół, pracy, miłości, rodziny, zabawy, czasu dla siebie, czasu na zdrowienie i czasu dla Boga. Jeżeli równowaga zostaje zachwiana, nasz wewnętrzny głos nam to powie. Musimy tylko słuchać.
Dzisiaj przyjrzę się swojemu życiu, żeby sprawdzić, czy szale wagi nie przechyliły się za bardzo w jedną lub w drugą stronę. Będę pracować nad osiągnięciem równowagi.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
