CODZIENNE REFLEKSJE
BRATERSTWO NIEDOSKONAŁOŚCI
My, zdrowiejący alkoholicy, jesteśmy nie tyle braćmi w cnotach, ile braćmi w brakach i wadach – tudzież we wspólnym wysiłku przezwyciężania ich.
Jak to widzi Bill, str. 167
Sposób, w jaki jeden alkoholik utożsamia się z drugim, jest tajemnicą o wymiarze duchowym – niemal niepojętą. A jednak zjawisko to jest realne. „Odczuwam” je. Dziś czuję, że mogę pomagać ludziom, a oni mogą pomagać mnie.
Nowym i ekscytującym doznaniem jest dla mnie odczuwaniem troski o kogoś; przejmowanie się tym, co inni czują, na co mają nadzieję, o co się modlą; poznawanie ich smutku, radości, przerażenia, zgryzoty, żalu; pragnienie, by dzielić z nim te uczucia, ponieważ komuś może to przynieść ulgę. Nigdy nie wiedziałem, jak to się robi – nie umiałem nawet spróbować. I prawdę mówiąc, nie chciało mi się próbować. Wspólnota AA i Bóg uczą mnie, jak troszczyć się i dbać o innych.
JAK TO WIDZI BILL– str. 109
Wyzwolenie przez akceptację
Przyznaliśmy, że w pojedynkę, za pomocą własnych skąpych zasobów, nie poradzimy sobie z alkoholem; zaakceptowaliśmy wynikający z tego logicznie fakt, żeby dokonać tego niemożliwego w innym razie zadania, musimy zdać się na jakąś Silę Wyższą (choćby była nią po prostu grupa AA). W chwili, gdy w pełni to zaakceptowaliśmy, rozpoczął się proces uwalniania nas od przymusu picia.
Od większości z nas owa podwójna akceptacja wymagała ogromnego wysiłku. Musieliśmy odrzucić wyznawaną przez lata filozofię samowystarczalności. Nie stało się to jedynie za sprawą siły woli, lecz wynikło raczej z rozwiniętej przez nas gotowości do pogodzenia się z nowymi dla nas prawdami.
Tak więc ani nie uciekliśmy, ani nie wałczyliśmy. Zdobyliśmy się natomiast na akceptację. I była ona zaczątkiem naszego wyzwolenia.
Grapevine, marzec 1962
DZIEŃ PO DNIU
Korzystanie z dzisiejszych narzędzi
Czy utknęliśmy w „gdyby tylko”? „Gdybym tylko miał więcej pieniędzy”. „Gdybym tylko był bardziej atrakcyjny”. „Gdyby tylko moi rodzice nie ograniczali mojego rozwoju”. „Gdyby tylko” nie zaprowadzi nas donikąd. Lepiej byłoby pomyśleć o tym, z czym mamy do czynienia dzisiaj.
Czy pamiętamy, że mamy szczęście, że żyjemy? Czy jesteśmy wdzięczni za to, że każdego dnia jesteśmy trzeźwi? Czy pamiętamy, że mamy do dyspozycji program Dwunastu Kroków i wszystkie jego narzędzia? Kiedy rozpamiętujemy „gdyby tylko”, utknęliśmy we wczorajszym dniu. Ale to, z czym musimy pracować dzisiaj, to „dzisiejsze narzędzia” i jeśli dobrze ich użyjemy, nie będziemy potrzebować „gdyby tylko”.
Czy używam narzędzi, które posiadam dzisiaj?
Siło Wyższa, pomóż mi rozpoznać dzisiejsze narzędzia i stać się gotowym do ich użycia.
Narzędzia, których dziś użyję, to … .
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Kto naciska na moje przyciski? Relacje osobiste.
Starsi członkowie AA byliby dziś zdziwieni, słysząc, jak członkowie programu mówią o ludziach, którzy „naciskają na ich guziki” (Wyrażenie to nie istniało, gdy pierwsi członkowie AA wyciągnęli się z bagna i rozpoczęli swoją długą podróż do trzeźwości).
Ale ich przyciski były wciskane bardzo często. Dr Bob, leczący alkoholików w szpitalu St. Thomas, słyszał złośliwe komentarze od innych lekarzy, którzy niechętnie dawali pijakom łóżka. Bill W. walczący o zapoczątkowanie ogólnoświatowego ruchu, wziął na siebie większość ataków ze strony świata mówiąc w imieniu alkoholików, zarówno wtedy, jak i teraz.
Co jest prawdziwym problemem w takich przypadkach? Czy to inni naciskają na nasze guziki, czy też sami się na to narażamy, będąc wrażliwymi i podatnymi na zranienia? Nikt nie mógłby naciskać na nasze guziki, gdybyśmy nie mieli guzików do naciskania.
Nie musimy już martwić się o innych, jeśli zaakceptujemy ich takimi, jakimi są, zdając sobie sprawę, że nie potrzebujemy ich aprobaty i nie możemy zostać zranieni przez cokolwiek, co robią lub mówią. Nasz spokój w obliczu takich problemów może w rzeczywistości służyć przyciąganiu ludzi do AA.
Nikt nie może mnie zdenerwować, jeśli mu na to nie pozwolę. Dzisiaj będę pogodny i spokojny, bez względu na to, co mówią i robią inni. Dzięki programowi nie będę się przejmował pewnymi osobami, które próbują zrobić mi przykrość.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Dziękujemy za nieznane błogosławieństwa, które są już w drodze.
Dobre rzeczy wciąż nam się przytrafiają. Jesteśmy trzeźwi. Możemy jasno myśleć. Widzimy postępy w radzeniu sobie z problemami. Mamy przyjaciół. Mamy miłość. Mamy nadzieję.
Zaczynamy odczuwać radość. Nasze lęki stają się coraz mniejsze. Zaczynamy ufać naszemu nowemu sposobowi życia. Nasze nowe życie przynosi nam dobre rzeczy. Przynosi błogosławieństwa każdego dnia. Zaczynamy się ich spodziewać. Ale wciąż jesteśmy zaskoczeni tym, jak dobre może być życie. Jaka ogromna różnica w porównaniu z dniami przed przystąpieniem do programu!
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, dziękuję Ci za błogosławieństwa, które wciąż mi dajesz. I dziękuję za wszystko, co przyniesie dzisiejszy dzień.
Działanie na dziś: Jednym ze sposobów dziękowania za moje błogosławieństwa jest dzielenie się nimi z innymi. Jak mogę dziś podzielić się moim wyzdrowieniem?
JĘZYK WYZWOLENIA
Akceptując zmiany
Wiatry przemian wieją przez życie raz łagodnie, a raz z siłą tropikalnego huraganu. Mamy swoje przystanie, gdzie możemy przycumować, by zebrać siły do kolejnego etapu życia, odzyskać równowagę i nacieszyć się nagrodą. Tam możemy znaleźć chwilę na złapanie oddechu.
Zmiany są nieuchronne i pożądane.
Czasami, kiedy wiatr przemian się zrywa, ogarniają nas wątpliwości, czy zmiana będzie na lepsze. Możemy nazwać ją stresem lub sytuacją przejściową, nie zapominając, że wszystko wróci do normy. Czasami stawiamy opór. Wtulamy głowę w ramiona, opieramy się wiatrowi w nadziei, że sprawy szybko się uspokoją i sytuacja się unormuje. Czy to możliwe, żebyśmy byli przygotowywani na nową „normalność”?
Zmiana przejdzie falą przez nasze życie w odpowiednim momencie, aby zabrać nas tam, dokąd zmierzamy. Zaufajmy, że nasza Siła Wyższa ma plan w stosunku do nas, a zmiany są częścią tego planu nawet, jeżeli nie wiemy, dokąd one prowadzą.
Zaufajmy, że zmiany, które następują, są dobre. Wiatry zabiorą nas tam, dokąd mamy iść.
Dzisiaj, Boże, pomóż mi przestać opierać się zmianom. Pomóż mi uwierzyć, że miejsce, w które rzuci mnie wiatr przemian będzie lepsze od miejsca, z którego mnie poderwał. Pomóż mi ulec zmianie, zaufać i zaakceptować ją, nawet, jeżeli jej nie rozumiem.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
