CODZIENNE REFLEKSJE
SZEROKI ŁUK WDZIĘCZNOŚCI
Przemawiając w swoim i doktora Boba imieniu, z wdzięcznością oświadczam, że gdyby nie nasze żony – Anne i Lois – żaden z nas nie dożyłby początków AA.
AA jako droga życia str. 67
Czy jestem zdolny do tego, aby tak szlachetnie wyrazić hołd i wdzięczność mojej własnej żonie, rodzinie i przyjaciołom, bez wsparcia których być może nigdy nie byłbym dożył chwili, w której przekroczyłem próg AA? Popracuję nad tym i spróbuję dopatrzyć się ukazywanego mi przez moją Siłę Wyższą planu, który wiąże ze sobą nasze życia.
JAK TO WIDZI BILL – str. 97
Przez poświęcenie do szacunku
Na samym początku poświęciliśmy alkohol. Musieliśmy to zrobić, gdyż w przeciwnym przypadku on zabiłby nas. Jednakże nie umieliśmy pozbyć się alkoholu nie zdobywając się na inne poświęcenia. Wygórowane mniemanie o sobie i myślenie pełne zafałszowań musiało zostać wyrugowane. Następnie musieliśmy zaprzestać samousprawiedliwień, litowania się nad sobą oraz złości. Musieliśmy poniechać zwariowanego pościgu za prestiżem osobistym i okazałym kontem bankowym. Musieliśmy wziąć na siebie odpowiedzialność za nasz pożałowania godny stan i raz na zawsze przestać obwiniać innych.
Czy to były poświęcenia? Niewątpliwie tak. Aby zdołać osiągnąć dostatecznie wiele pokory i szacunku dla siebie, by w ogóle móc pozostać przy życiu, musieliśmy poświęcić to, co było naszym najcenniejszym skarbem – naszą ambicję oraz naszą nieuzasadnioną dumę.
Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość, str. 367-368
DZIEŃ PO DNIU
Oddanie się
Prawdą jest, że jeśli oddamy naszą wolę i nasze życie naszej Sile Wyższej, nasze problemy zostaną rozwiązane. Łatwiej jest mówić tę prawdę, niż nią żyć.
Patrząc wstecz, widzimy, że podążanie za własną wolą spowodowało poważne problemy w naszym życiu. Dajmy tej prawdzie szansę. Módlmy się, medytujmy, słuchajmy i wierzmy.
Czy ja się oddaję?
Siło wyższa, pomóż mi przestać trzymać się tak mocno i mieć wiarę.
Dzisiaj oddam moją wolę mojej Sile Wyższej poprzez …..
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Zasługiwanie na szczęście – kontrola emocjonalna
Gdzieś w trakcie trzeźwego życia powinniśmy zdać sobie sprawę, że zasługujemy na szczęście. Jeśli szczęście nas omija, wina może leżeć w poczuciu winy z przeszłości. W przewrotny sposób możemy wykorzystywać nieszczęście jako pokutę za nasze przeszłe krzywdy.
Zasługujemy na szczęście, jeśli robimy rzeczy, które powinny przynosić szczęście nam samym i innym. Właściwe myślenie i życie jest drogą do szczęścia. Wypełnianie naszych zobowiązań wobec społeczeństwa i innych ludzi również przyczynia się do osobistego szczęścia. Złożenie odpowiedzialności za nasze życie w ręce Boga jest kolejną drogą do szczęścia.
Możemy również uczyć się na podstawie naszych doświadczeń. Czy ktokolwiek z nas spotkał kiedykolwiek prawdziwie szczęśliwą osobę, która była całkowicie zapatrzona w siebie? Czy pamiętamy jakichś szczęśliwych, pogodnych ludzi wśród naszych kompanów do picia? Czy któryś z naszych tymczasowych sukcesów i zwycięstw przyniósł trwałe szczęście?
Doświadczenie AA daje nam odpowiedzi, których potrzebujemy. Szczęście zawsze zmierza w kierunku miłości i służby, nigdy w kierunku egoizmu. Zasługujemy na szczęście, ale musimy zasiać nasiona szczęścia poprzez nasze myśli i działania.
Będę dziś szczęśliwy. Jeśli się czymś martwię, odłożę to zmartwienie i pozwolę sobie być szczęśliwym pomimo tego. Zasługuję na szczęście i zwykle to ja jestem za nie odpowiedzialny.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Aby świat stał się przyjaznym miejscem, trzeba pokazać mu przyjazną twarz. – James Whitcomb Riley
Zaczynamy się uczyć, że dostajemy to, czego oczekujemy. Dlaczego? Jeśli wierzymy, że ludzie chcą nas dopaść, nie będziemy ich dobrze traktować. Będziemy myśleć, że w porządku jest „dopaść ich”, zanim oni „dopadną nas”. Wtedy będą źli i będą chcieli wyrównać rachunki. I tak dalej. Wspaniale jest, gdy możemy spotkać się ze światem z równowagą. Jesteśmy uczciwymi ludźmi. Możemy oczekiwać, że inni będą wobec nas uczciwi. Mamy do tego wiarę, siłę i odwagę, ponieważ ufamy naszej Sile Wyższej.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, powierzam moje życie Twojej opiece. Użyj mnie, bym szerzył Twoją miłość wśród innych.
Działanie na dziś: Dziś będę szerzyć życzliwość. Będę witać ludzi z uśmiechem.
JĘZYK WYZWOLENIA
Uczucia z lamusa
Ciągle jeszcze zdarza mi się mieć złe dni. Ale nie przejmuję się tym zbytnio. Zdarzało mi się mieć całe złe łata. – Anonim
Czasami stare uczucia zakradają się z powrotem do naszego życia. Czasami czujemy się beznadziejnie; jesteśmy przestraszeni, zawstydzeni. Czasami czujemy się nieadekwatni, niekochani, wykorzystani, bezradni i pełni urazy. Na tym właśnie polega współuzależnienie, stan określany przez niektórych jako „choroba duszy”.
Wielu z nas czuło się tak w momencie rozpoczynania leczenia. Czasami stare uczucia pojawiają się już po rozpoczęciu leczenia. Czasami jest to uzasadnione. Pewne wydarzenia mogą wywołać takie reakcje – rozpad związku, stres, problemy w pracy, w domu lub w relacji z przyjacielem. Takie reakcje mogą być wywołane przez różne zmiany życiowe albo chorobę.
Czasami uczucia te powracają bez konkretnego powodu.
Powrót starych uczuć nie oznacza powrotu do punktu wyjścia w naszym zdrowieniu. Nie oznacza również, że odnieśliśmy porażkę. Stare uczucia nie oznaczają, że czeka nas długi, bolesny okres złego samopoczucia. One po prostu są.
Rozwiązanie jest takie samo, jak zwykle: stosuj podstawowe zalecenia. Niektóre z nich to miłość i ufność do siebie samego, oderwanie się, konfrontowanie uczuć, dawanie i przyjmowanie wsparcia od członków grupy, stosowanie afirmacji i zdolność cieszenia się życiem.
Inną podstawową zasadą jest stosowanie programu Dwunastu Kroków. Często podczas pracy nad Krokami stajemy się silniejsi, aby ćwiczyć inne podstawowe zalecenia, takie jak oderwanie się i miłość do siebie.
Kiedy stare uczucia powracają, pamiętaj, że istnieje skuteczna droga wyjścia.
Dzisiaj, jeżeli znajdę się w czarnej otchłani współuzależnienia, zacznę pracować nad Krokami, aby się z niej wydostać.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
