CODZIENNA MEDYTACJA
„Chciałbym móc stanąć na ruchliwym rogu ulicy z kapeluszem w ręku i błagać ludzi, by wrzucali mi do niego swoje zmarnowane godziny” – Bernard Berenson.
Dziś, gdy cieszę się swoją trzeźwością, te słowa wybrzmiewają we mnie wyjątkowo mocno. Szkoda mi każdej chwili na marnotrawstwo. Częścią mojego programu duchowego stało się uważne i mądre gospodarowanie czasem. Nie chcę już poświęcać go ludziom, którzy wnoszą w moje życie destrukcję i negatywne emocje. Nie zamierzam tracić go na jałowe plotki czy robienie rzeczy wbrew sobie, tylko po to, by przypodobać się innym.
Czerpię z życia tak wielką radość, że każda sekunda wydaje mi się zbyt cenna, by ją zmarnować. Wierzę, że duchowość nierozerwalnie łączy się z twórczym przeżywaniem każdego dnia.
Jako alkoholik roztrwoniłem lata. Przez większość życia byłem na niekończącej się „przerwie” od rzeczywistości. Dzisiaj wybieram życie – i spędzam mnóstwo czasu sam ze sobą. Polubiłem te wewnętrzne rozmowy, własne myśli i chwile refleksji, nad którymi warto się zatrzymać. Potrzebuję tego czasu, by po prostu odpocząć w spokoju, który w końcu odnalazłem. Czas jest dla mnie bezcennym darem, którego nie wolno mi już zmarnować.
Panie, pozwól mi przeżyć każdy dzień tak, jakby był moim ostatnim.
CYTAT DNIA
Nie śpiesz się, nie martw się. Jesteś tu tylko na krótką wizytę. Więc zatrzymaj się koniecznie i powąchaj kwiaty. – Walter Hagen
