CODZIENNE REFLEKSJE
ZADANIE NA CAŁE ZYCIE
…jak można w takiej sytuacji powiedzieć; „nie przejmuj się „? Chciałbym to zrozumieć.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, str. 28
Nigdy nie byłem znany z cierpliwości. Ileż to razy pytałem: Czemu mam czekać, skoro już teraz może być OK? Tak więc, gdy pierwszy raz zetknąłem się z Dwunastoma Krokami, przypomniałem przysłowiowe „dziecko w sklepie ze słodyczami”. Nie mogłem się doczekać, kiedy dotrę do Kroku Dwunastego; przecież trzeba było na to zaledwie kilku miesięcy – albo tak mi się przynajmniej wydawało!
Teraz rozumiem już, że życie w zgodzie z Dwunastoma Krokami AA to przedsięwzięcie na całe życie.
JAK TO WIDZI BILL – str. 64
Wgląd we własne motywy
Niektórzy z nas uparcie trzymali się przekonania, że pijąc nigdy nie skrzywdzili nikogo prócz siebie. Rodzina nie ucierpiała, bo przecież pokrywaliśmy wszystkie nasze wydatki domowe i prawie nigdy nie piliśmy w domu. Nasi współpracownicy nie ponieśli żadnej szkody, ponieważ prawie zawsze przychodziliśmy do pracy. Nasza reputacja pozostawała bez szwanku, bo – jak sądziliśmy – mało kto wiedział, że w ogóle piliśmy. A ci, co wiedzieli, nieraz nas zapewniali, że wesoła popijawa może zdarzyć się każdemu. O jakich więc tu krzywdach mowa? Co najwyżej kilku takich, które bez trudu uda się naprawić zdawkowymi przeprosinami.
Taka postawa jest oczywiście rezultatem celowego zapominania. Postawę tę można zmienić jedynie przez głęboki i szczery wgląd we własne motywy i postępki.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str. 80
DZIEŃ PO DNIU
Odnajdywanie szczęścia wewnątrz siebie
Kiedy braliśmy używki, szukaliśmy spełnienia i szczęścia. Nie mogliśmy stawić czoła rzeczywistości życia, więc próbowaliśmy stworzyć świat, w którym moglibyśmy czuć się komfortowo. Szukaliśmy przyjemności poza sobą, w ludziach, miejscach i rzeczach.
Pracując nad naszym duchowym programem, zdajemy sobie sprawę, że szczęście i zadowolenie można znaleźć wewnątrz. Stopniowo stajemy się świadomi naszych osiągnięć, a nasiona wdzięczności powoli zapuszczają korzenie. Stopniowo rośnie w nas spokój, przyjemność i szczęście, a wtedy możemy wyciągnąć rękę i powiedzieć: „Hej życie, oto jestem!”.
Czy jestem pełen wewnętrznego spokoju i szczęścia?
Modlę się, abym zawsze pamiętał, że pokój i szczęście pochodzą od mojej Siły Wyższej i abym był za nie wdzięczny.
Dzisiaj wyrażę wdzięczność za mój wewnętrzny spokój i szczęście poprzez . . .
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Wizja siebie – pozytywne nastawienie
Jedną z metod pomagających w powrocie do zdrowia jest postrzeganie siebie jako trzeźwej osoby prowadzącej czyste życie. Jest to „wizja siebie”, którą założyciele stowarzyszenia oferowali w pierwszych dniach AA i która jest nadal skuteczna.
Uważając, by unikać samowoli, możemy z powodzeniem stosować tę metodę w codziennym życiu. Oprócz tego, że widzimy siebie trzeźwymi, widzimy siebie żyjących i pracujących zgodnie z najlepszymi zasadami, jakie znamy. Widzimy, jak poprawiają się relacje biznesowe. Widzimy, jak rozwiązywane są długotrwałe problemy. Możemy zobaczyć jaśniejszą stronę negatywnych sytuacji, które utrzymywały się pomimo naszych najlepszych starań, by je zmienić.
Jeden z autorów mówił również o „widzeniu Boga po obu stronach stołu w negocjacjach biznesowych”. Oczywiście pragniemy sukcesu, ale ważne jest również, aby wiedzieć, że każde negocjacje powinny być udane dla obu stron. Jeśli naprawdę praktykujemy duchowe zasady we wszystkich naszych sprawach, nie powinno być pragnienia wymanewrowania innej osoby w jakichkolwiek negocjacjach. Zawsze istnieje cena, która jest uczciwa i satysfakcjonująca dla obu stron i zawsze istnieją warunki odpowiednie dla obu stron.
Przejdę przez ten dzień wizualizując go tak, jak myślę, że powinien wyglądać zgodnie z najlepszymi zasadami, jakie znam. Odłożę na bok własną wolę i zobaczę, że wszyscy odnoszą korzyści z negocjacji, w które jestem zaangażowany.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Nie boję się jutra, bo widziałem wczoraj i kocham dziś. – William Allen White
Czekają nas wielkie zmiany, ale możemy wierzyć, że przyniosą one coś dobrego. W końcu co mamy do stracenia? Przeżyliśmy dni i lata naszego uzależnienia. Teraz, z pomocą naszej Siły Wyższej, ból tamtych dni się skończył. Nie mamy powodu do zmartwień.
Jednak wyzdrowienie nie sprawi, że nasze życie będzie idealne. Trudne rzeczy wciąż się zdarzają. Ale nigdy więcej nie musimy tracić nadziei. Nigdy nie musimy czuć się samotni z naszymi problemami. Co będzie dalej? Nie znamy szczegółów, ale możemy być pewni, że przyszłość będzie dobra, jeśli pozostaniemy na ścieżce zdrowienia.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, wiem, że życie niesie dla mnie wiele nowych rzeczy. Pomóż mi i chroń mnie, gdy żyję dziś pod Twoją opieką.
Działanie na dziś: Dzisiaj zaufam, że każdy dzień mojego życia przyniesie mi dobro. Podzielę się tą myślą z jednym przyjacielem.
JĘZYK WYZWOLENIA
Bądź tym, kim jesteś
Kiedy spotykam nowych ludzi lub wchodzę w nowy związek, zaczynam narzucać sobie tłamszące ograniczenia. Nie pozwalam sobie na własne uczucia. Nie pozwalam sobie na potrzeby i pragnienia. Nie pozwalam sobie na posiadanie przeszłości. Nie robię tego, na co mam ochotę; zagłuszam to, co czuję; nie mówię tego, co mi się ciśnie na usta. Zamieniam się w stłumionego, perfekcyjnego robota, zamiast być tym, kim jestem: sobą. – Anonim
Niekiedy instynktowną reakcją na nową sytuację jest ucieczka przed byciem sobą.
Kim innym możemy być? Kim innym chcielibyśmy być? Nie ma takiej potrzeby, abyśmy byli tym, kim nie jesteśmy.
Największym darem, jaki możemy wnieść w każdy nowy związek, jest bycie sobą.
Być może jesteśmy przekonani, iż nikt nas nie będzie lubił. Być może boimy się, że kiedy pozwolimy sobie na luz i bycie sobą, inni zostawią nas albo nas wyśmieją. Być może boimy się tego, co sobie o nas pomyślą.
Kiedy jesteśmy na luzie i akceptujemy samych siebie, ludzie zazwyczaj czują się lepiej w naszym towarzystwie, niż wtedy, kiedy jesteśmy spięci i skrępowani. Przyjemnie jest wtedy być z nami.
Jeżeli inni nas nie doceniają, czy naprawdę zależy nam, aby z nimi obcować? Czy musimy pozwalać, by kontrolowały nas opinie innych ludzi?
Udzielenie sobie przyzwolenia na bycie sobą ma uzdrawiający wpływ na nasze relacje z ludźmi. Nasz ton głosu łagodnieje. Uspokajamy się. Każdy odczuwa trochę mniej wstydu, bo poznaje prawdę. To, kim jesteśmy, jest wszystkim, czym możemy być; wszystkim, czym mieliśmy się stać. Jest w zupełności wystarczające i jest w porządku.
Nasza opinia na swój temat to wszystko, co tak naprawdę się liczy. Możemy udzielić sobie całej aprobaty, jaka jest nam potrzebna.
Dzisiaj rozluźnię się i będę sobą w relacjach z ludźmi. Nie uczynię tego w poniżający siebie, czy inny niewłaściwy sposób, lecz pokazując, że akceptuję i doceniam siebie takim, jakim jestem. Boże, pomóż mi uwolnić się od łęku przed byciem sobą.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
