CODZIENNE REFLEKSJE
PIELENIE OGRÓDKA
Istotą wszelkiego wzrostu i rozwoju jest gotowość do zmian na lepsze i gotowość do wzięcia na siebie odpowiedzialności za konsekwentne ich wprowadzenie.
Jak to widzi Bill, str. 115
Zanim dotarłem do Kroku Trzeciego, zostałem uwolniony od swojej zależności od alkoholu; ale gorzkie doświadczenia pokazały mi, że nieprzerwana trzeźwość wymaga nieprzerwanych wysiłków.
Od czasu do czasu zatrzymuję się i z uwagą przyglądam poczynionym przeze mnie postępom. Za każdym razem stwierdzam, że mój ogródek jest coraz bardziej wyplewiony – ale za każdym razem znajduję nowe chwasty, które rosną w miejscach, o których myślałem, że już je do cna wyplewiłem.
Z punktu zamierzając się na nią łopatą (łatwiej je wyplewić, gdy są jeszcze młode), przez chwilę podziwiam też drobne warzywa i wybujałe kwiaty, których wzrost jest wynagrodzeniem za moje wysiłki. Moja trzeźwość rozrasta się, dojrzewa i przynosi efekty.
JAK TO WIDZI BILL – str. 63
Wolni od zależności
Postawiłem sobie w duchu pytanie: „Czemu Dwanaście Kroków nie może uwolnić mnie od tej nieznośnej depresji?” Nie minęła godzina, jak zacząłem odmawiać fragment Modlitwy św. Franciszka: [Panie, spraw, abym] „…zamiast szukać pociechy, pociechą wspierał”.
Nagle uświadomiłem sobie, że chyba znalazłem odpowiedź na swoje pytanie. Moim podstawowym brakiem było zawsze uzależnienie od ludzi i okoliczności – i jedno, i drugie miało zapewnić mi prestiż, bezpieczeństwo, wiarę w siebie. Gdy nie udawało mi się uzyskać tych wartości w sposób zgodny z moimi perfekcjonistycznymi oczekiwaniami, wówczas rozpaczliwie o nie walczyłem. I poniósłszy w tej walce porażkę, wpadałem w depresję.
Wzmocniony przez Łaskę, która spłynęła na mnie wraz z modlitwą, musiałem więc zdobyć się na wysiłek woli i w działaniu odciąć się od tych niezdrowych zależności emocjonalnych, opartych na fałszywych podstawach. Zrozumiałem, że dopiero wtedy będę na tyle wolny, by kochać tak, jak kochał św. Franciszek.
Grapevine, styczeń 1958
DZIEŃ PO DNIU
Osiąganie równowagi w seksie
Seks zawsze był dla nas problemem w taki czy inny sposób. Niektórzy z nas uprawiali go za dużo, inni za mało; niektórzy byli niemoralni, a inni pruderyjni. Podobnie jak w przypadku innych dziedzin naszego życia, musimy być realistami w kwestii seksu i nauczyć się osiągać równowagę z samym sobą.
Składanie „ślubów czystości” i „pozwalanie sobie na wszystko” są nieco ekstremalne. Przekonujemy się, że równowaga musi zależeć od nas, a nie od poglądów jakiejś instytucji czy kogoś innego.
Czy odnalazłem równowagę w seksie?
Siło Wyższa pomóż mi dostrzec, że moja postawa wobec seksu zależy ode mnie i od Ciebie, a nie od poglądów innych.
Dzisiaj będę dążyć do lepszej równowagi w seksie poprzez …..
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Nie karm nałogu – wzmacnianie trzeźwości
Szybko uczymy się, że niewłaściwe jest robienie czegokolwiek, co „karmi” nawyk picia. Osoba zdrowiejąca byłaby na przykład nierozsądna, spędzając czas w środowisku alkoholowym tylko po to, by „pobyć z przyjaciółmi”.
Konstruktywne jest przyjęcie tego samego podejścia w odniesieniu do innych problemów, których chcielibyśmy się pozbyć z naszego życia. Jeśli moim problemem są plotki , nie powinienem ich podsycać, słuchając plotek lub nawet czytając plotkarskie artykuły i książki. Jeśli nagromadziłem długi przez nadmierne wydatki, powinienem zaprzestać robienia zakupów przez internet i innych praktyk, które mogą przynieść więcej niepotrzebnych długów. A jeśli chcę uwolnić swoje życie od użalania się nad sobą, nie powinienem spędzać ani chwili na rozmyślaniu o złych doświadczeniach z przeszłości.
Złe nawyki żyją własnym życiem. Są trochę jak gryzonie, które przedostały się do domu i chcą zostać na stałe. Jednym ze sposobów kontrolowania gryzoni jest wyeliminowanie ich pożywienia. Ta sama zasada dotyczy złych nawyków, które chcemy wyeliminować z naszego życia.
Podejmę zdecydowany wysiłek, aby odciąć się od wszelkich sposobów myślenia, które podsycają moje złe nawyki, niezależnie od tego, jakie one są. Może to obejmować unikanie praktyk, które inni postrzegają jako nieszkodliwe i trywialne. Jednak nic nie jest nieszkodliwe lub trywialne, jeśli stało się destrukcyjne w moim życiu.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Lepiej zgiąć niż złamać. – przysłowie szkockie
Nasz program opiera się na elastyczności. Nazywamy to „poddaniem się”. Poddajemy naszą samowolę opiece Boga. Robimy to, co wierzymy, że nasza Siła Wyższa chce, abyśmy zrobili. Uczymy się tego jako aktu miłości.
Wielu z nas uważało, że poddanie się jest oznaką słabości. Próbowaliśmy wszystko kontrolować. Ale zmieniamy się, gdy jesteśmy w programie coraz dłużej. Uczymy się naginać. Zaczynamy dostrzegać, że najważniejsza jest nauka. Uczymy się robić to, co jest najlepsze dla nas i dla innych. Aby się uczyć, potrzebujemy otwartego umysłu. Aby się naginać, musimy pozostać otwarci. Miłość i troska stają się centrum naszego życia.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, naucz mnie, że siła pochodzi z wiedzy o tym, jak i kiedy się nagiąć.
Działanie na dziś: Dzisiaj sprawdzę siebie. Jak bardzo jestem otwarty? Czy naginam się, gdy jest to konieczne?
JĘZYK WYZWOLENIA
Siła Wyższa jako źródło
Zrozumiałem, że mogę zatroszczyć się o siebie. Bóg wyręczy mnie w tym, czego nie jestem w stanie sam zrobić. – Członek AA
Bóg, czy też Siła Wyższa, jakkolwiek ją pojmujemy, jest źródłem przewodnictwa i zmiany na lepsze. Nie oznacza to, że nie jesteśmy za siebie odpowiedzialni. Jesteśmy. Lecz nie jesteśmy osamotnieni w tym, co robimy. Zdrowienie nie jest programem typu „zrób-to-sam”. Nie musimy za bardzo przejmować się dokonywaniem wewnętrznej przemiany. Po prostu róbmy to, co do nas należy. Rozluźnijmy się i zaufajmy, że zmiany, których doświadczymy, będą dla nas dobre.
Zdrowienie oznacza, że nie musimy traktować innych ludzi jako źródła zaspokajania naszych potrzeb. Oni mogą nam pomóc, ale nie są źródłem.
W miarę, jak budujemy zaufanie do procesu zdrowienia, zaczynamy rozumieć, że nasza relacja z Silą Wyższą nie zastąpi nam relacji z ludźmi. Nie powinniśmy chować się za przekonaniami religijnymi. Nie powinniśmy wykorzystywać naszej relacji z Silą Wyższą jako wymówki, aby zrezygnować z odpowiedzialności za siebie lub zaniedbać siebie w związku. Możemy zaufać Sile większej od nas, że pozwoli nam skorzystać ze swojej energii, mądrości i przewodnictwa, abyśmy mogli zaspokoić nasze potrzeby.
Dzisiaj zwrócę się do swojej Siły Wyższej jako do źródła zaspokojenia wszystkich moich potrzeb, włączając w to potrzebę przemian, które chcę osiągnąć w procesie zdrowienia.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
