CODZIENNE REFLEKSJE
NIE JESTEM SAM
Pierwsza kobieta osiągnęła trwałą trzeźwość w AA dopiero po czterech bitych latach. Podobnie jak ci uczestnicy, którzy mieli „podwyższone dno”, również kobiety twierdziły – że są inne… Kloszard z rynsztoka twierdził, że jest inny… Za innych uważali się tez artyści i naukowcy, wszyscy – zarówno bogaci, jak i biedni, pobożni i bezbożni, Indianie i Eskimosi, weterani wojenni i więźniowie. Dziś jednak wszyscy oni – i cale rzesze nowych – trzeźwo mówią o tym, jak bardzo my alkoholicy, stajemy się do siebie podobni, gdy wreszcie przyznajemy, że picie wystarczająco już dało się nam we znaki.
Jak to widzi Bill, str. 24
W AA nie mogę uważać siebie za innego – jeśli to robię, to odcinam się od pozostałych uczestników Wspólnoty i od więzi z moja Siłą Wyższą. Jeżeli czuję się wyobcowany z AA, nie są za to odpowiedzialni inni ludzie. Powodem tego jest coś, co ja sam stworzyłem, czując się w jakiś sposób odmienny. Dziś po prostu uczę się być po prostu jednym z wielu alkoholików należących do światowej Wspólnoty AA.
JAK TO WIDZI BILL – str. 50
AA – nieszkodliwa anarchia i demokracja
Przychodząc po raz pierwszy do AA znajdujemy tu – jak już poprzednio zauważyliśmy – większą wolność osobistą niż w jakiejkolwiek innej społeczności. Nie możemy być przymuszani do zrobienia czegokolwiek. W tym sensie nasza wspólnota jest nieszkodliwą anarchią. Słowo „anarchia” ma dla większości z nas zabarwienie ujemne. Pewien idealista, który gorąco popierał ideę anarchii, uważał, że gdyby ludziom zapewnić absolutną wolność i uwolnić ich od przymusu podporządkowywania się komukolwiek, wówczas zjednoczyliby się oni całkowicie dobrowolnie dla wspólnego dobra. Anonimowi Alkoholicy stanowią łagodną wersję takiego zjednoczenia.
Kiedy przyszło do działania, do funkcjonowania w grupach przekonaliśmy się, że musimy być bezpośrednią demokracją. W miarę jak odchodzili weterani zaczęliśmy wybierać nasze służby większością głosów. W tym sensie każda grupa stała się bezpośrednią demokracją. Wszystkie plany działania grupy musiały być zaaprobowane przez większość. Oznaczało to, że żadna jednostka nie mogła samowolnie występować w imieniu grupy ani AA jako całości. Nie odpowiadała nam ani dyktatura, ani paternalizm.
Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość, str. 293
DZIEŃ PO DNIU
Praktykowanie HALT
Akronim HALT oznacza nigdy nie bądź zbyt głodny, zbyt zły, zbyt samotny lub zbyt zmęczony. Każdy z tych stanów może zamglić nasz umysł tak, że stracimy z oczu nasz cel – abstynencję i powrót do zdrowia – i będziemy mieć wpadkę.
Jeśli staniemy się bardziej świadomi naszych myśli i uczuć, unikniemy bólu i poślizgów. HALT to dobry slogan, o którym warto pamiętać.
Czy praktykuję HALT?
Siło Wyższa, pomóż mi zwolnić i stać się bardziej samoświadomym.
Dzisiaj, gdy poczuję, że jestem głodny, zły, samotny lub zmęczony, będę ….
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Trzymanie się zwycięzców – rozwaga.
„Trzymaj się zwycięzców”, mówi się nowicjuszom na spotkaniach Dwunastu Kroków. Prawdziwym przesłaniem tego stwierdzenia jest dzielenie się postawami i działaniami ludzi, którzy odnoszą sukcesy w trzeźwym życiu.
Żadna zdrowiejąca osoba nie może mieć udanego dnia, rozpamiętując idee, które mogą być szkodliwe. W ciągu dnia spotykamy ludzi, których postawa może nas przerażać. Możemy pracować z ludźmi, którzy są krytyczni, plotkują lub żywią urazę. Nie jest naszym obowiązkiem poprawianie ich lub spieranie się z nimi. Mądrze jest jednak nie akceptować tego, co uznajemy za błędne myślenie.
Zwycięzcy, w kategoriach AA, to ludzie, którzy przede wszystkim dążą do trzeźwości i żyją zgodnie z zasadami programu. Poszukaj u nich pomocy, by robić to samo.
Spróbuję związać się z ludźmi, którzy są przykładem najwyższych i najlepszych postaw.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Zmiany przynoszą pytania, a pytania przynoszą zmiany. – Anonim
Kim się staję? Skąd mam wiedzieć, czy to, co robię, jest właściwe? Czy jest to dla mnie najlepsze? Jesteśmy pełni pytań. Często czas pytań to czas zmian. Stajemy się kimś nowym i zawsze jest trochę strachu przed zmianą. Na szczęście nie musimy wiedzieć, kim się stajemy, by odnaleźć spokój. Musimy wiedzieć, w co wierzymy. A staniemy się tym, w co wierzymy. Jeśli wierzymy w trzeźwość, będziemy trzeźwi. Jeśli wierzymy w uczciwość, będziemy starać się być bardziej uczciwi. Musimy dać sobie wolność stawania się. Stawanie się oznacza, że jesteśmy w podróży. Z czasem stawanie się nabiera własnego komfortu.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, kim się staję? Rezygnuję z poznania odpowiedzi. Muszę tylko wierzyć, że Ty mnie kochasz i zrobisz to, co dla mnie najlepsze.
Działanie na dziś: Będę zadawać wiele pytań. Często pytanie jest ważniejsze niż odpowiedź.
JĘZYK WYZWOLENIA
Wspólna droga
Właśnie spędziłam parę godzin z pewną kobietą z grupy i teraz jestem skołowana. Kobieta ta przekonywała mnie, że jedyną drogą do odniesienia sukcesu w leczeniu jest pójście z nią do jej kościoła i przyjęcie jej wiary. Nalegała, przekonywała, wierciła dziurę w brzuchu. Jest w programie terapii o wiele dłużej ode mnie. Pomyślałam sobie, że na pewno musi wiedzieć, o czym mówi. Ale coś mi nie pasowało. Czuję teraz niepokój, strach, poczucie winy i wstyd.
Anonim
Ścieżka duchowa i duchowy rozwój, o których mówi Dwanaście Kroków, nie opierają się na żadnych przekonaniach religijnych, wyznaniu czy sekcie. Zgodnie z zasadami zapisanymi w Dwunastu Tradycjach AA, nie są też w jakikolwiek sposób powiązane z żadnym wyznaniem czy organizacją religijną.
Nie powinniśmy pozwalać nikomu napastować nas nagabywaniami odnośnie religii. Nie powinniśmy pozwalać, by ktokolwiek wyzwalał w nas poczucie wstydu, strachu czy niedowartościowania, ponieważ nie podzielamy jego przekonań religijnych.
Nie powinniśmy pozwalać innym czynić tego w imię Boga, miłości czy leczenia.
Doświadczenie duchowe, jakie czeka nas w wyniku zdrowienia i stosowania Dwunastu Kroków będzie naszym prywatnym duchowym doświadczeniem. Zainicjuje naszą własną relację z Siłą Wyższą, z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy.
Każdy z nas musi odnaleźć własną ścieżkę duchową. Każdy z nas musi budować swoją relację z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy. Każdemu z nas potrzebna jest Siła większa, niż my sami. Pojęcia te są podstawą zdrowienia w równym stopniu co wolność wyboru metody jego osiągnięcia.
Siło Wyższa, pomóż mi zrozumieć, że nie muszę pozwalać, aby ktokolwiek wtrącał się w moje przekonania religijne czy wzbudzał we mnie poczucie wstydu z ich powodu. Jeżeli dana osoba myli to z duchowością dostępną poprzez program zdrowienia, pomóż mi odesłać ten problem do właściciela. Pomóż mi odkryć i rozwinąć moją własną duchowość, znaleźć moją własną ścieżkę. Prowadź mnie z Boską Mądrością w moim duchowym rozwoju.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
