CODZIENNE REFLEKSJE
DOTKNĄĆ „WYMIARU DUCHOWEGO”
Na mitingach często słyszymy, jak jakiś uczestnik AA oświadcza: „Ale wciąż nie dotknąłem wymiaru duchowego”. Uprzednio opisał on cud przemiany, jaka w nim zaszła – polegającej nie tylko na uwolnieniu się od obsesji picia, ale także na uzyskaniu całkowitej nowej postawy wobec życia i nowych sposobów przeżywania go. Dla wszystkich słuchających oczywiste jest, że osoba ta otrzymała wspaniały dar – tyle że ona sama o tym jeszcze nie wie! Wiemy wtedy, że za pół roku czy za rok osoba taka oznajmi nam, że znalazła wiarę w Boga.
Język serca, str. 275
Doświadczenie duchowe może polegać na uzmysłowieniu sobie, że życie które dotychczas wydawało się puste i pozbawione znaczenia, jest w istocie radosne i spełnione. W moim obecnym życiu codzienna modlitwa i medytacja, połączone ze stosowaniem Dwunastu Kroków, zaowocowała spokojem wewnętrznym i poczuciem przynależności, których mi tak bardzo brakowało, kiedy piłem.
JAK TO WIDZI BILL – str. 40
Osiągnięcia materialne
Żaden uczestnik AA nie zechce potępiać osiągnięć materialnych. Nie mamy także zamiaru polemizować z resztą ludzi, którzy nadal zapalczywie utrzymują, że głównym celem życia jest zaspokajanie zasadniczych popędów naturalnych. Wiemy natomiast aż zbyt dobrze, że nikt nie prześcignie alkoholików w sztuce stosowania tej zasady w sposób prowadzący do nieuchronnej katastrofy życiowej.
Domagaliśmy się więcej bezpieczeństwa, prestiżu i miłości niż nam się należało. Kiedy wydawało się nam, że osiągamy sukces piliśmy, by snuć jeszcze wspanialsze marzenia. Kiedy coś nam się nie udawało, choćby tylko trochę, piliśmy szukając zapomnienia.
We wszystkich tych stanach wielu z nas przyświecały najlepsze zamiary, jednak paraliżującą przeszkodą był brak pokory. Byliśmy zbyt krótkowzroczni, aby zdać sobie sprawę z tego, że praca nad charakterem i wartości duchowe muszą stać na pierwszym miejscu, a dobra materialne wcale nie są celem życia.
Dwanaście kroków i Dwanaście tradycji str. 72
DZIEŃ PO DNIU
Pamiętając o naszej bezsilności
Jeśli żyjemy już tak długo, że myślimy, iż nasze złe czasy już minęły i nie możemy ponownie „zwariować”, to prawdopodobnie już „zwariowaliśmy” w głowie. Nikt z nas nie jest odporny na nawroty ani tak uduchowiony, że nie ma miejsca na poprawę. Jeśli uważamy, że nie potrzebujemy już pomocy, to być może jesteśmy już w tarapatach.
Jeśli zapomnieliśmy o naszej bezsilności, być może będziemy musieli uczyć się jej od nowa. Jako osoby uzależnione zawsze będziemy narażeni na ryzyko nawrotu, ale przy odpowiednim prowadzeniu możemy być produktywni i spełnieni.
Czy zdaję sobie sprawę z tego, jak bardzo jestem bezsilny i zagrożony?
Siło Wyższa, jestem dumny i cieszę się, że jestem czysty i trzeźwy, ale pomóż mi pamiętać, jak bezsilny wciąż jestem i zachowaj mnie w pokorze.
Przypomnę sobie dziś o mojej bezsilności poprzez …
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Zacznij już dziś – Odpowiedzialna aktywność
Dla osoby powracającej do zdrowia, każde zadanie lub dzień pracy może mieć nieprzyjemny moment. Problemem jest rozpoczęcie pracy – przezwyciężenie strachu przed jej podjęciem.
Prawdziwy problem jest głębszy niż chęć uniknięcia nieprzyjemności. Niektóre z naszych oporów przed rozpoczęciem pracy mogą wynikać ze strachu przed porażką. Może to być również głęboko zakorzenione pragnienie życia w bezproblemowym środowisku, w którym wszystkie nasze potrzeby mogą być zaspokojone bez wysiłku z naszej strony. Może to być nawet pragnienie powrotu do poszukiwania ciągłej ekscytacji i stymulacji.
Musimy wiedzieć, że naszą odpowiedzią jest przewodnictwo i akceptacja. Jeśli naprawdę oddaliśmy naszą wolę i życie pod opiekę naszej Siły Wyższej, znajdziemy właściwą ścieżkę dla każdego dnia pracy. Możemy również zaakceptować każdą pracę lub wyzwanie, które się pojawia, wiedząc, że jest to część wyższego porządku dla naszego życia. Nasza obecna sytuacja może być przygnębiająca lub nudna, ale z łatwością może być odskocznią do naszego długoterminowego dobra.
Sprostam dzisiejszym wyzwaniom i obowiązkom z wdzięcznością i ufnością, wiedząc, że Bóg prowadzi i kieruje moim życiem.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
H.A.L.T. – slogan AA
H.A.L.T. to skrót od Hungry (głodny), Angry (zły), Lonely (samotny) i Tired (zmęczony). Te uczucia mogą być dla nas niebezpieczne. Mogą nas odciągnąć od naszego programu. Musimy jeść regularne posiłki. Gdy jesteśmy zbyt głodni, stajemy się rozdrażnieni. Wtedy mówimy i robimy rzeczy, których potem żałujemy. Musimy oddać gniew naszej Sile Wyższej, w przeciwnym razie nasz gniew zamieni się we wściekłość. Potrzebujemy przyjaciół, którzy pomogą nam w powrocie do zdrowia. Jeśli czujemy się samotni, możemy zwrócić się ku uzależnieniom w poszukiwaniu przyjaźni. Nie utrzymamy trzeźwości sami. Potrzebujemy jasnego umysłu, by radzić sobie z życiem. Jeśli jesteśmy zbyt zmęczeni, mamy tendencję do użalania się nad sobą. Zmęczenie prowadzi nas do szalonych myśli.
Modlitwa na dziś: Siło wyższa, przypomnij mi o H.A.L.T. Pomóż mi nie być zbyt głodnym, wściekłym, samotnym lub zmęczonym.
Działanie na dziś: Dzisiaj przejrzę cztery części H.A.L.T. W których obszarach praktykuję dobrą samoopiekę? W których obszarach tego nie robię? Jak mogę się poprawić?
JĘZYK WYZWOLENIA
Wyzwolenie się w duchu miłości
Kiedy ludzie z zaburzeniami kompulsywnymi robią to, do czego czują przymus, nie dają ci do zrozumienia, że nie kochają ciebie – oni nie kochają samych siebie.
Koniec współuzależnienia (tłum. Andrzej Jankowski)
Wrażliwi ludzie, wrażliwe dusze – kroczcie przez życie z miłością.
Tak, istnieją chwile, kiedy musimy być twardzi i asertywni – wtedy, kiedy zmieniamy się, uczymy się nowych zachowań, kiedy potrzebujemy przekonać siebie i innych, że przysługują nam pewne prawa.
Te chwile nie trwają wiecznie. Czasami, aby podjąć decyzję lub wyznaczyć granice, musimy pozwolić sobie na złość, lecz nie możemy pozwolić sobie na to, aby żywić długotrwałą urazę. Ciężko jest znaleźć współczucie dla kogoś, kto nas skrzywdził, lecz kiedy uda się nam wyjść z roli ofiary, możemy zdobyć się na miłosierdzie dla winowajcy.
Nasza ścieżka jest ścieżką łagodności, przebytą w miłości – miłości dla siebie i innych. Wyznacz własne granice. Zbuduj zdrowy dystans. Zatroszcz się o siebie. I jak najszybciej, jak tylko możesz, czyń to z miłością.
Dzisiaj i kiedy to tylko możliwe spraw, Boże, abym był łagodny dla siebie i innych. Pomóż mi znaleźć równowagę pomiędzy działaniem asertywnym, podjętym w obronie własnych interesów, a miłością do innych. Pomóż mi zrozumieć, że czasami te dwie idee stają się jedną całością. Pomóż mi odnaleźć własną ścieżkę.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
