CODZIENNE REFLEKSJE
DROGA DO WIARY
Prawdziwa pokora i otwarty umysł mogą doprowadzić do wiary, a każde spotkanie AA jest gwarancją, że Bóg przywróci nas do zdrowienia, jeżeli szczerze Go o to poprosimy.
12 kroków i 12 tradycji, str. 35
Przez moje ostatnie picie wylądowałem w szpitalu, kompletnie załamany. Właśnie wtedy przemknęło mi przed oczyma całe moje dawne życie. Uświadomiłem sobie, że za sprawą picia skazałem siebie na przeżycie wszystkich możliwych koszmarów. Moja własna samowola i obsesja picia wtrąciły mnie w otchłań halucynacji, urwanych filmów i bezbrzeżnej rozpaczy. W końcu pokonany, zwróciłem się do Boga o pomoc. Jego Obecność kazała mi uwierzyć. Uwolniono mnie od przymusu picia, a wraz z nim opuściły mnie też iluzje i zwidy. Teraz niczego się już nie boję. Wiem, że jestem poczytalny i że wiodę zdrowe i odpowiedzialne życie.
JAK TO WIDZI BILL – str. 38
Rozkaz prosto od Boga
Głęboko wierzę zarówno w sens przewodnictwa duchowego, jak i modlitwy. Jestem jednak na tyle świadomy – i, mam nadzieję, wystarczająco pokorny, by rozumieć, że moje własne przewodnictwo dalekie jest od nieomylności.
Z chwilą gdy zaczynam wyobrażać sobie, że dokładnie wiem, czego chce Bóg, i że powierza On to właśnie mnie, wpadam w szpony egocentryzmu, który najpewniej wpakuje mnie w kłopoty. Najwięcej zbytecznej zgryzoty powoduje kierowane żądzą dominacji indywiduum, które uważa siebie za bezpośredniego wykonawcę Bożych rozkazów.
List, 1950
DZIEŃ PO DNIU
Unikanie kompulsywności
Będąc osobami kompulsywnymi, po odstawieniu alkoholu i innych używek, chcemy spełnić nasze marzenia już i teraz. Ale kiedy zaczynamy zdrowieć, wszystko, co mamy, to potencjał. Spełnienia nie osiąga się natychmiast; jest to raczej coś, nad czym pracujemy.
Każdego dnia musimy pracować nad naszym życiem z tym, co wiemy dzisiaj. Stopniowo będziemy zbliżać się do naszego ideału. (Powrót do zdrowia jest procesem.) Ale nigdzie nie dojdziemy, jeśli będziemy zmuszać się do sytuacji, na które nie jesteśmy gotowi. Nasza Siła Wyższa nadaje tempo.
Czy przestałem być kompulsywny?
Siło Wyższa, modlę się o cierpliwość, by żyć dziś z tym, co mam i co wiem.
Uniknę dziś bycia kompulsywnym poprzez . . .
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Odpowiedzialność za nasze działania. Dojrzałość.
Praktyka obwiniania się sięga czasów biblijnych. Łatwiej jest obwiniać innych za nasze problemy, niż wziąć osobistą odpowiedzialność za stawienie czoła tym problemom i ich rozwiązanie.
W programie AA nie ma jednak niczego, co służyłoby jako podstawa do obwiniania innych. Pod każdym względem AA nalega, aby alkoholicy wzięli osobistą odpowiedzialność… nie tylko za znalezienie i utrzymanie trzeźwości, ale także za przeszłe krzywdy i osobiste niedociągnięcia. Jest to trudna zmiana dla alkoholików, którzy wierzyli, że to inni spowodowali wiele ich problemów.
Ale bycie zmuszonym do wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny jest błogosławieństwem w przebraniu. To dobra nowina, że możemy przejąć kontrolę nad naszym życiem, pomimo tego, co myślą i robią inni. Z Bożą pomocą możemy zmienić się w ludzi, którymi powinniśmy być. Mamy szczęście, że życie jest tak ułożone, aby dać nam tę osobistą odpowiedzialność… Gdzie byśmy byli, gdyby nasze wyzdrowienie zależało tylko od innych?
Dowiadujemy się również, że ta odpowiedzialność nie ogranicza się do naszego picia. Jesteśmy odpowiedzialni za wszystko, co myślimy i robimy, i mamy moc, aby poprawić nasze życie, zaczynając od dzisiaj.
Przejdę przez cały dzień bez obwiniania innych za moje problemy.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Dziękuję Bogu za moje ułomności, bo dzięki nim odnalazłam siebie, moją pracę i mojego Boga – Helen Keller.
Nikt z nas nigdy nie chciał być uzależniony. Tak jak nikt nie wybrałby bycia niewidomym czy głuchym. Helen Keller, która była niewidoma i głucha, opowiadała o tym, jak jej problemy stały się jej największym darem. Dzięki nim odnalazła prawdziwy sens swojego życia. Możemy zaakceptować nasze upośledzenie – nasze uzależnienie – i uczyć się od niego. Prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy w jakiś sposób upośledzeni. Powrót do zdrowia polega na stawieniu czoła naszemu uzależnieniu i nauczeniu się z nim żyć. Kiedy widzimy, że nie jesteśmy w stanie poradzić sobie sami, dostrzegamy potrzebę Siły Wyższej.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi zobaczyć siebie takim, jakim naprawdę jestem. Daj mi spokój płynący z akceptacji moich ułomności.
Działanie na dziś: Dzisiaj wymienię wszystkie sposoby, w jakie jestem upośledzony. Zadam sobie pytanie: „Jaki dar niesie dla mnie każdy z nich?”.
JĘZYK WYZWOLENIA
Utrzymanie siły wewnętrznej
Musimy rozumieć różnicę między bezsilnością a poczuciem wewnętrznej siły.
Pierwszym krokiem w procesie zdrowienia jest przyznanie własnej bezsilności. Istnieją rzeczy, których nie jesteśmy w stanie dokonać bez względu na to, jak bardzo się staramy.
Do tych rzeczy zalicza się zmienianie innych ludzi, rozwiązywanie ich problemów i kontrolowanie ich zachowania. Czasami czujemy się bezsilni wobec siebie – wobec tego, co czujemy lub myślimy, lub wobec wpływu, jakie dana sytuacja czy osoba na nas wywiera.
Ważne jest, abyśmy przyznali swoją bezsilność, lecz równie ważne jest, abyśmy nie zrzekli się swojej wewnętrznej siły. Nie tkwimy w pułapce. Nie jesteśmy bezradni. Czasami może się nam tak wydawać, ale tak nie jest. Mamy siłę daną nam od Boga i prawo do zadbania o siebie w każdej sytuacji i w każdej relacji. Sztuka dbania o siebie polega na wypośrodkowaniu między pozycjami krańcowymi: między kontrolowaniem innych i pozwalaniem na to, by inni nas kontrolowali. Możemy poruszać się w tym obszarze subtelnie lub asertywnie, lecz z przekonaniem, że jest to nasze prawo i obowiązek.
Poczuj napływającą siłę, abyś mógł kroczyć wybraną ścieżką.
Dzisiaj będę pamiętał, że mogę zadbać o siebie. Mam wiele możliwości wyboru i wykorzystam swoje opcje bez poczucia winy.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
