CODZIENNE REFLEKSJE
WOLNOŚĆ OD POCZUCIA WINY”
Musieliśmy wykreślić słowo „wina” z mowy i myśli o innych ludziach.
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 49
Gdy staję się gotów zaakceptować swoją bezsilność, zaczynam rozumieć, że obwinianie siebie za wszystkie kłopoty w moim życiu może być egocentrycznym powrotem do poczucia beznadziei.
Proszenie o pomoc i wsłuchiwanie się w przesłanie zawarte w Krokach i Tradycjach Programu umożliwiają mi zmianę postaw opóźniających moje zdrowienie. Zanim wstąpiłem do AA, moje pragnienie aprobaty ze strony ludzi obdarzonych władzą i pozycją było tak przemożne, że gotów byłem poświęcić siebie i innych, aby zdobyć bezpieczny punkt zaczepienia w świecie. Niezmiennie kończyło się to żalem i zgryzotą. „Na Programie” znajduję prawdziwych przyjaciół, którzy mnie kochają i rozumieją i którym chce się pomagać mi, abym mógł poznać prawdę o sobie. Z pomocą 12 Kroków jestem w stanie zbudować lepsze życie, wolne od winy i potrzeby wyszukiwania dla siebie usprawiedliwień.
JAK TO WIDZI BILL – str. 27
Codzienny wysiłek
Nie jesteśmy wyleczeni z alkoholizmu. To, co naprawdę zdobyliśmy, jest codziennym wysiłkiem, którego celem jest utrzymanie osiągniętego stanu ducha.
My, w AA, w praktyce skrupulatnie przestrzegamy zasad duchowych. Przede wszystkim dlatego, że jest to dla nas absolutna konieczność, a także dlatego, że bardzo nam odpowiada życie będące rezultatem ich przestrzegania. Wielkie cierpienie i wielkie szczęście są najlepszymi strażnikami zasad AA i innych już nam nie trzeba.
1 Anonimowi Alkoholicy, str. 73
2 Dwanaście na Dwanaście, str. 174
DZIEŃ PO DNIU
Odnajdywanie radości
W objawieniu życia (nie w alkoholu, narkotykach czy innych używkach) naszą pierwszą radością jest sam fakt, że żyjemy. Następnie znajdujemy zadowolenie i radość w naszych codziennych czynnościach i osiągnięciach.
Wkrótce odkrywamy radość ze służby innym. Później nasze szczęście poszerza się, gdy uczymy się dzielić radość naszych braci i sióstr. I wreszcie znajdujemy radość w naszej Sile Wyższej.
Czy znajduję radość?
Siło Wyższa, pozwól mi doświadczać radości w otaczającym mnie świecie, radości z bycia sobą.
Dziś poszukam radości w …
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Żyj i pozwól żyć innym – Tolerancja
Z niezliczonych powodów ludzie z problemami alkoholowymi popadają w konflikty z innymi. Nierzadko słyszy się, że ktoś od lat nie rozmawiał z krewnym z powodu jakiegoś głupiego nieporozumienia. Niektórzy z nas, co smutne, trzymają się starych uraz nawet po wstąpieniu do AA.
Kluczem do pokoju w naszym życiu jest slogan „Żyj i pozwól żyć”. Jeśli zastanowimy się trochę nad tym hasłem, okaże się, że chcemy żyć swobodnie i powinniśmy pozwolić innym wybierać ich styl życia bez ingerencji z naszej strony. W końcu, jeśli było coś, czego my, alkoholicy, nienawidziliśmy, to byli to intryganci, którzy próbowali kształtować nasze życie za nas.
Nikt nie ma kompetencji ani zrozumienia, aby mówić nam, jak powinniśmy żyć, ani nie powinniśmy próbować kontrolować innych ludzi. Mamy wielką pracę do wykonania w przezwyciężaniu własnych problemów. Nie mamy ani czasu, ani mądrości, by kierować życiem innych ludzi.
„Żyj i pozwól żyć” – gdyby każdy człowiek i naród postępował zgodnie z tym hasłem, przyniosłoby to powszechny pokój. Możemy mądrze wykorzystać ten slogan, aby zakończyć stare konflikty w naszym życiu i zatrzymać nowe, zanim rozwiną się w poważne problemy.
Będę dziś pamiętał, że nikt nie wyznaczył mnie na strażnika manier i moralności ludzi w moim otoczeniu. Mam pełnoetatową pracę, by samemu utrzymać się w ryzach.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Nie ma ich, jesteśmy tylko my” – naklejka na zderzak
Dla większości z nas uzależnienie było pełne zwątpienia. Przestaliśmy wierzyć w siebie. Nasze myśli zmieniły się w „śmierdzące myślenie”. Nie wierzyliśmy w wiele rzeczy. Nie podejmowaliśmy ryzyka. Zawsze szukaliśmy łatwiejszej, łagodniejszej drogi. Podczas zdrowienia zaczynamy znowu wierzyć. Wierzymy w program. Wierzymy w Siłę Wyższą. Wierzymy w ludzi. Z czasem znów wierzymy w siebie. Stajemy się lepsi w podejmowaniu decyzji. Jesteśmy w stanie zachować trzeźwość, ponieważ wierzymy, ponieważ podjęliśmy ryzyko. Gdy pozostajemy trzeźwi, możemy stawić czoła niemal wszystkiemu – z pomocą innych.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, nauczyłem się wierzyć w Ciebie. Pomóż mi uwierzyć w siebie. Mam coś do zaoferowania temu światu. Pomóż mi dać to bezinteresownie.
JĘZYK WYZWOLENIA
Potrzeba zależności
Możemy znaleźć równowagę miedzy nadmierną potrzebą zależności od innych ludzi a odrzuceniem jakiejkolwiek możliwości wsparcia z zewnątrz.
Wielu z nas ma niezaspokojoną potrzebę zależności, pokutującą w nas od dzieciństwa. Jakkolwiek chcemy, by inni zaspokoili nasze pragnienie bezwarunkowej miłości, być może wybraliśmy na partnerów takich ludzi, którzy nie potrafią lub nie chcą być dla nas oparciem. Niektórzy z nas mają tak olbrzymią potrzebę bycia kochanym, że odstraszają tym od siebie innych.
Niektórzy z nas posuwają się do skrajności. Być może przyzwyczailiśmy się do tego, że na innych nie możemy polegać, więc odpychamy ich od siebie. Odrzucamy potrzebę zależności poprzez bycie nadmiernie niezależnym, nie dopuszczając do siebie myśli, że możemy kogoś potrzebować. Niektórzy z nas nie dopuszczają do siebie możliwości wsparcia.
Tak czy inaczej sprawiamy, że ciągną się za nami niezałatwione sprawy. Zasługujemy na coś więcej. Kiedy zmienimy się od wewnątrz, zmieni się nasza zewnętrzna sytuacja.
Jeżeli nasze potrzeby są zbyt duże, odpowiedzią na nie jest akceptacja tej części osobowości, która pozostaje niezaspokojona. Pozwalamy starym ranom zagoić się. Przestajemy wmawiać sobie, że nie zasługujemy na miłość, ponieważ nikt nie kochał nas tak, jak tego pragnęliśmy i potrzebowaliśmy.
Jeżeli zatrzasnęliśmy tę część nas samych, która potrzebuje innych ludzi, bądźmy gotowi otworzyć ją, odsłonić się i pozwolić innym ludziom nas kochać. Pozwólmy sobie na posiadanie potrzeb.
Otrzymamy miłość, jakiej pragniemy i potrzebujemy, kiedy uwierzymy, że jesteśmy jej warci i umożliwimy jej dostęp do nas.
Dzisiaj postaram się o równowagę między nadmierną potrzebą zależności od innych ludzi, a jej kompletnym odrzuceniem. Pozwolę sobie na przyjęcie miłości, która na mnie czeka.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
