CODZIENNE REFLEKSJE
STUPROCENTOWA PERFEKCJA
Tylko Pierwszy Krok, w którym uznaliśmy w stu procentach naszą bezsilność wobec alkoholu, może być stosowany z całkowitą perfekcją.
12 kroków i 12 tradycji, str. 69
Na długo przed tym, zanim zdołałem uzyskać trzeźwość w AA, wiedziałem z całą pewnością, że alkohol mnie zabija – ale mimo tej wiedzy nie byłem w stanie zaprzestać picia. Gdy więc zetknąłem się z Krokiem Pierwszym, bez trudu przyznałem, że brak mi mocy, która pozwalałaby mi nie pić. Ale czy przestałem kierować własnym życiem? Ależ skąd, nigdy! Toteż pięć miesięcy po wstąpieniu do AA wróciłem do picia, nie rozumiejąc dlaczego.
Później, gdy ponownie zjawiłem się w AA, liżąc rany, dowiedziałem się , że Krok Pierwszy jest jedynym, który można “POSTAWIĆ” ze stuprocentową perfekcją; i że jedynym sposobem na to, by, przerobić go w stu procentach, jest w stu procentach go przyjąć. Miało to miejsce wiele dwudziestoczterogodzinnych odcinków czasu temu i od tamtej pory nie musiałem już więcej “podchodzić” do tego Kroku.
JAK TO WIDZI BILL – str. 11
Ilość czy jakość
A co do tej tzw. wpadki, to nie brałbym sobie tego aż tak do serca. Sądzę, że bardzo cierpisz, niepotrzebnie obarczając się poczuciem winy. Z takich albo innych powodów, przed niektórymi z nas Pan wytyczył trudniejszą drogę – i myślę, że ty właśnie taką kroczysz. Bóg nie oczekuje, że nam się uda; chce tylko, byśmy próbowali. A ty przecież próbujesz, i to już od jakiegoś czasu. Nie pozwól więc, aby zniechęcenie albo wstyd odciągnęły cię od wspólnoty. Tam jest twoje miejsce. Spróbuj być po prostu szeregowym uczestnikiem – naprawdę nie musisz brać na siebie odpowiedzialności za sprawy całego AA!
Liczy się nie tylko ilość świadczonego przez nas dobra, lecz także jego jakość.
A co najważniejsze, ogranicz się jedynie do dnia dzisiejszego.
DZIEŃ PO DNIU
Cieszenie się rzeczywistością
Bycie „w siódmym niebie” nie może równać się z radością i pięknem czystego życia. W rzeczywistości „siódme niebo” jest przeciwieństwem naszego nowego stylu życia. To fantazja, podróż, haj, jak ten pierwszy drink czy narkotyk.
Teraz mamy do czynienia z rzeczywistością – prawdziwym i pięknym miejscem zamiast fantazyjnego snu. Każdy dzień może być podróżą z naszą Siłą Wyższą, poza bólem i cierpieniem, poza „siódmym niebem”, w cudownym tu i teraz.
Czy uczę się cieszyć dzisiejszym dniem?
Modlę się o przewodnictwo we wszystkich aspektach rozwoju, aby nie utknąć w żadnym miejscu.
Prawdziwe rzeczy, którymi będę się dziś cieszyć, to… .
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Przezwyciężanie depresji
Trudno byłoby znaleźć grupę ludzi bardziej podatną na wahania nastroju niż alkoholicy. Kiedy piliśmy, większość z nas nie była na tyle spostrzegawcza, by zdawać sobie sprawę z tego, że nasz nastrój wznosił się i opadał rytmicznie. Nie przeszkadzało nam bycie „na górze”, ale bardzo nas martwiło, gdy byliśmy „na dole”. Alkohol był „górą”, którą większość z nas przyjmowała, gdy byliśmy przygnębieni.
W trzeźwości zwykle nie ma chemicznego „dopalacza”, który można by bezpiecznie przyjmować na nasze gorsze nastroje. Niektórym z nas pomagają witaminy lub inspirujące lektury. Ale większość z nas musi po prostu PRZETRWAĆ swój gorszy nastrój, robiąc wszystko, co w jego mocy, dopóki sytuacja znów się nie poprawi. Pomimo złego samopoczucia nie musimy pić.
Niezależnie od przyczyn wahań nastroju, możemy z nimi żyć i nie potrzebujemy żadnych leków zmieniających nastrój, aby przetrwać okres depresji. Depresja minie, a może nawet zauważymy, że jej siła słabnie, gdy będziemy dalej wzrastać w trzeźwości.
Zaakceptuję swoje dzisiejsze uczucia i nie będę się niepokoić, jeśli mój nastrój będzie nieco obniżony. To również minie.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Jeśli istnieje trudniejszy sposób na zrobienie czegoś, ktoś go znajdzie. – Ralph E. Ross
Kiedy używaliśmy alkoholu lub innych używek, większość rzeczy robiliśmy w trudny sposób. Mogliśmy zamienić proste zadanie w całodniowy projekt. Potrafiliśmy zamienić prosty problem w kłótnię. Byliśmy kreatywnymi gigantami w robieniu rzeczy w trudny sposób! Musimy to zmienić. Zasługujemy na łatwiejsze życie. Nie ma nic złego w pójściu prostą drogą.
W naszym programie mamy na to hasła: Keep It Simple, Let Go and Let God, First Things First oraz Easy Does It. Hasła te przypominają nam, że dobrze jest żyć z jak najmniejszymi problemami.
Modlitwa na dziś: Siło wyższa, pokaż mi, jak prowadzić proste życie. Nie muszę robić wszystkiego w trudny sposób, jeśli będę Cię lepiej słuchać.
Działanie na dziś: Wymienię trzy lub cztery rzeczy, które robię, a które sprawiają, że moje życie jest trudniejsze niż być powinno. Podzielę się nimi z przyjacielem.
JĘZYK WYZWOLENIA
Uwolnienie się od poczucia winy
„Istnieje taki kruczek, który stosują ludzie w niezdrowych związkach – powiedziała pewna uczestniczka terapii. – Ktoś robi coś niewłaściwego, potem staje i patrzy na ciebie z wyrzutem, dopóki nie wzbudzi w tobie poczucia winy i cała sytuacja kończy się tym, że to ty przepraszasz”.
Najważniejsze przestać czuć się winnym.
Zazwyczaj poczuwamy się do winy za rzeczy, za które nie jesteśmy odpowiedzialni. Ktoś inny robi coś, czego nie powinien i pogwałca tym nasze granice. Wyrażamy swój sprzeciw i dana osoba jest oburzona, po czym zachowuje się defensywnie. Wzbudza to w nas poczucie winy.
Poczucie winy może uniemożliwić nam ustanowienie własnych granic wzniesionych w dobrze pojętym interesie własnym i w interesie innych ludzi. Poczucie winy może uniemożliwić nam zatroszczenie się o siebie w zdrowy sposób.
Nie możemy pozwolić, by inni wiecznie liczyli na nasze poczucie winy. Nie możemy pozwolić, by kontrolowało nas poczucie winy – zasłużone lub nie! Możemy przełamać barierę winy, która utrudnia nam zajęcie się sobą. Do przodu. I jeszcze raz. Nie jesteśmy niczemu winni, nie jesteśmy szaleni ani głupi. Mamy prawo do określenia naszych granic i oczekiwania właściwego traktowania. Możemy oddzielić sprawy innych ludzi od naszych i pozwolić drugiej osobie doświadczyć skutków własnego postępowania, łącznie z poczuciem winy. Możemy zaufać własnemu instynktowi, który sygnalizuje, kiedy nasze granice są przekraczane.
Dzisiaj uwolnię się od dużego i małego poczucia winy. Jasność i miłość są po mojej stronie.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
