CODZIENNE REFLEKSJE
CZY MAM WYBÓR
Faktem jest, że większość alkoholików – z przyczyn dotąd nie poznanych – straciła możliwość wyboru w odniesieniu do alkoholu. Nasza tzw. siła woli przestała istnieć.
Anonimowi Alkoholicy, str. 20
Moja bezsilność wobec alkoholu nie przemija z chwilą, gdy zaprzestaję picia. Chcąc zachować trzeźwość, wciąż nie mam wyboru – nie mogę pić. Mam natomiast wybór co do tego, żeby przyjąć “pomoc duchową” (Anonimowi Alkoholicy, str. 21).
Gdy to robię, moja SIŁA WYŻSZA uwalnia mnie od braku wyboru – i utrzymuje mnie w trzeźwości jeszcze jeden dzień. Gdybym sam umiał dziś wybierać niepicie, po cóż byłoby mi potrzebne AA albo Siła Wyższa?
JAK TO WIDZI BILL – str. 8
Nowe życie
Czy niepicie to wszystko, czego mamy się spodziewać po przebudzeniu duchowym? Nie; abstynencja to zaledwie sam początek – to tylko pierwszy dar pierwszego przebudzenia. Jeśli mamy ich otrzymać więcej, proces przebudzenia musi postępować naprzód. W miarę jego trwania odkrywamy, że stopniowo stajemy się zdolni do odrzucenia starej drogi życia – tej, która zaprowadziła nas donikąd – na rzecz nowej, która sprawdza się i wiedzie prosto do celu w każdych okolicznościach.
Bez względu na to, czy spotyka nas porażka czy sukces, czy doznajemy bólu czy radości, czy jesteśmy chorzy czy zdrowi – ten nowy sposób życia o niewyczerpanych możliwościach znajduje się w zasięgu naszych rąk, jeśli tylko gotowi jesteśmy kontynuować proces przebudzenia, stosując w praktyce Dwanaście Kroków AA.
Grapevine, grudzień 1957
DZIEŃ PO DNIU
Radzenie sobie z gniewem
Gniew ma swoje miejsce, ale uzależnieni ludzie mają tendencję do pozwalania, by gniew im uciekał. Stare powiedzenie „Gniewaj się, ale nie grzesz” jest dla nas trudnym zadaniem. Dwa grzechy gniewu to zemsta i uraza. Każdy z nich zmieszany z gniewem może zatruć gniewnego, zarówno psychicznie, jak i duchowo.
Ponieważ zemsta i uraza są dla nas zabójcze, najlepiej jest przekazać naszej Sile Wyższej sytuacje i ludzi, na których jesteśmy źli.
Jak radzić sobie z gniewem?
Kiedy odczuwam złość, niezależnie od tego, czy jest ona uzasadniona, czy nie, modlę się o to, by utrzymać ją w ryzach i przekazać ją Sile Wyższej.
Dzisiaj poradzę sobie z moim gniewem w sposób konstruktywny poprzez …
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Odnajdywanie nowych wartości – Odnowa
Zdrowiejący alkoholicy czasami tracą czas i energię na rozmyślanie o utraconych szansach, a mamy na koncie wiele utraconych szans! Bill W., współzałożyciel AA, osiągnął kiedyś sukces na Wall Street, po czym załamał się podczas krachu w 1929 roku. Później przepił dwie wspaniałe szanse na powrót. Większość z nas może przypomnieć sobie podobne okazje, które straciliśmy przez picie. Możemy wyeliminować ten żal, praktykując wdzięczność za powrót do zdrowia. Bez racjonalizowania możemy przypomnieć sobie, że niewiele okazji przyniosłoby nam korzyści, gdybyśmy nadal pili.
Możemy również pocieszać się wyraźnymi dowodami na to, że w naszym życiu zachodzi wspaniała odnowa. Chociaż nie każdy odzyskuje utraconą pracę lub odbudowuje biznes, większość z nas znajduje wystarczający dobrobyt i produktywną pracę w naszym nowym życiu. Niektórzy nawet znajdują satysfakcjonującą drugą karierę lub biznes po wytrzeźwieniu. Co najlepsze, większość zdrowiejących ludzi odkrywa, że trzeźwość daje im możliwość docenienia swoich możliwości bez czczenia sukcesu materialnego.
Wykorzystam moje dzisiejsze możliwości jak najlepiej i potraktuję je jako kamienie milowe w kierunku bardziej obfitego życia. Nie będę żałował przeszłości, ponieważ przyniosła mi ona niezbędne lekcje.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Uwierz głębiej. Trzymaj twarz ku światłu, nawet jeśli chwilowo nie widzisz… Bill W.
Czasami przechodzimy przez ból i trudności, czasami mamy wątpliwości. Czasami złościmy się i myślimy, że już nam nie zależy. Te rzeczy mogą nas duchowo zaślepić. Ale to normalne. Miejmy nadzieję, że będziemy gotowi na te czasy. Miejmy nadzieję, że będziemy mieli przyjaciół, którzy będą przy nas. Dzięki Bogu za te chwile! Tak, trudne chwile mogą sprawić, że nasz duch będzie głęboki i silny. Te chwile mówią nam, kim jesteśmy jako trzeźwi ludzie. Te chwile pomagają nam wzrastać i zmieniać się. Duchowość polega na wyborze. Aby być duchowym, musimy oddać się pod opiekę naszej Siły Wyższej.
Modlitwa na dziś: Boże, pomóż mi odnaleźć Cię w chwilach mojej ślepoty. Właśnie wtedy naprawdę Cię potrzebuję.
Działanie na dziś: Dzisiaj przygotuję się na nadchodzące trudne czasy. Wymienię moich przyjaciół, którzy będą przy mnie.
JĘZYK WYZWOLENIA
Odsłonięcie się
Niektórzy z nas podjęli decyzję, że nigdy nie pozwolą się nikomu zranić. Automatycznie przechodzimy w „stan emocjonalnego odrętwienia”, kiedy mamy do czynienia z psychicznym bólem lub zrywamy relację z drugim człowiekiem od razu, gdy pojawia się poczucie doznanej krzywdy.
Uczucie bólu jest częścią życia, relacji z innymi ludźmi i procesu zdrowienia.
Zrozumiałe jest, że nie chcemy doświadczać więcej bólu. Wielu z nas miało w nim swój pokaźny udział. W różnych momentach naszego życia czuliśmy się przytłoczeni, stłamszeni lub zablokowani w naszym rozwoju przez ogrom bólu, jaki nas dotykał. Może nie posiadaliśmy umiejętności radzenia sobie z tym bólem i troszczenia się o siebie.
Tak było wczoraj. Dzisiaj nie musimy już bardzo bać się bólu. Nie musi on nas przytłaczać. Stajemy się dostatecznie silni, aby poradzić sobie ze zranionymi uczuciami. Nie musimy przybierać roli męczenników przekonanych, że jedyne, co mają z życia, to zranione uczucia i cierpienie.
Musimy jedynie pozwolić sobie odsłonić się na tyle, by odczuć ból, kiedy to konieczne i przyjąć odpowiedzialność za swoje uczucia, zachowania i za to, co musimy zrobić, aby zadbać o siebie. Nie musimy analizować ani tłumaczyć naszych uczuć. Należy ich doświadczać, lecz nie dopuszczać, by powodowały naszym zachowaniem.
Może nasz ból pokazuje, gdzie powinniśmy wyznaczyć granicę; może sygnalizuje, że zmierzamy w złym kierunku; może wyzwala w nas głęboki proces zabliźniania emocjonalnych ran.
Jest naturalne, że człowiek czuje się zraniony, płacze, zabliźnia rany, zajmuje się kolejnym uczuciem, kiedy przychodzi na to czas. Nasza gotowość i zdolność przeżywania radości dorówna z czasem naszej gotowości i zdolności przeżywania bólu.
Zdrowienie nie oznacza uodpornienia na ból. Oznacza umiejętność roztoczenia troskliwej opieki nad samym sobą, kiedy coś boli.
Dzisiaj nie uderzę w tych, którzy są dla mnie źródłem bólu. Doświadczę swoich emocji i przyjmę za nie odpowiedzialność. Zaakceptuję uczucie zranienia, jako część bycia w związkach z innymi ludźmi. Jestem gotów dopuścić do siebie zarówno ból, jak i radość, które są nieodłączną częścią życia.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
