Refleksje na dzień 5 stycznia

CODZIENNE REFLEKSJE

CAŁKOWITA AKCEPTACJA

Alkoholik nie wyobraża sobie życia bez alkoholu. Pewnego dnia nie będzie umiał wyobrazić sobie życia ani z alkoholem ani bez niego. Wtedy dopiero, jak mało kto, pozna, co to jest samotność. Wówczas uświadomi sobie, że znalazł się na skraju przepaści. Będzie życzył sobie już tylko śmierci.
Anonimowi Alkoholicy, str. 132 – 133

Tylko alkoholik potrafi zrozumieć dokładnie znaczenie takiego stwierdzenia jak powyższe. Podwójne przesłanie, które czyniło ze mnie niewolnika picia, wprawiło mnie także w przerażenie i zagubienie. “Jeśli się nie napiję, to umrę” współzawodniczyło z “Jeśli będę dalej pił, to alkohol mnie zabije”. Obie te obsesyjne myśli coraz bardziej przybliżały mnie do dna. A sięgnięcie dna zaowocowało całkowitą akceptacją mojego alkoholizmu – bez najmniejszych nawet zastrzeżeń – która była absolutnie niezbędna dla mojego zdrowienia. Nigdy w życiu nie znajdowałem się w trudniejszym i bardziej kłopotliwym położeniu; ale jak się później okazało, dylemat ten był konieczny, jeżeli miałem odnieść sukces “na Programie”.


JAK TO WIDZI BILL – str. 5

Rozwój i pogłębianie życia duchowego

To oczywiste, że życie z głęboka urazą i złością prowadzi nieuchronnie do poczucia pustki wewnętrznej nieszczęścia. Jeśli dopuścimy do takiego życia to marnujemy te wszystkie godziny, które mogłyby być wartościowe. Szczególnie dla alkoholika, którego nadzieja tkwi w rozwijaniu i pogłębianiu życia duchowego, zachowywanie uraz i złości jest jak stwierdziliśmy wiele razy, zgubne. Kiedy nosimy w sobie te uczucia zamykamy się przed światłością ducha. Powraca do nas alkoholowe szaleństwo i zaczynamy od nowa oddawać się pijaństwu. A dla nas picie jest równoznaczne ze śmiercią.

Zatem, jeśli chcemy żyć, musimy uwolnić się od uczucia gniewu. Złe nastroje i burze psychiczne są dla nas zgubą. Nawet dla normalnych ludzi są one wątpliwym luksusem; dla alkoholików są trucizną.

Anonimowi Alkoholicy, str. 57


DZIEŃ PO DNIU

Możliwość bycia w błędzie
Musieliśmy konkurować ze wszystkimi, czasem subtelnie, czasem mniej subtelnie. Zawsze musieliśmy mieć rację; bycie w błędzie wydawało się nie do zniesienia. Nigdy nie mogliśmy zmusić się do powiedzenia po prostu: „Myliłem się”. Baliśmy się tego, co się z nami stanie, jeśli to zrobimy. Nasze ego było bardzo kruche; nigdy nie byliśmy tak silni, jak sobie wmawialiśmy.
Odkryliśmy jednak, że prawdziwa siła pochodzi z możliwości bycia w błędzie i chęci zmiany naszego sposobu myślenia i życia.

Czy potrafię zmierzyć się z błędem i wyciągnąć z niego wnioski?

Siło Wyższa, pomóż mi każdego dnia uświadamiać sobie, że dobrze jest się mylić, że prawdziwa komunikacja z innymi ludźmi zależy od tego, czy jestem gotów dostrzec inne punkty widzenia i że bycie zdolnym do nauki jest boską cechą.
Dzisiaj poradzę sobie z byciem w błędzie poprzez ….


SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

Problem plotek – uwolnienie się od wad.
Nasze wady charakteru trzymają się nas kurczowo, ponieważ potajemnie je lubimy lub potrzebujemy. Plotkowanie jest przykładem tego problemu. Większość z nas wie, że plotkowanie jest podłe i złośliwe, a mimo to czerpiemy z niego fałszywą satysfakcję i poczucie własnej wartości.
Jednak to poczucie zadowolenia z siebie i własnej wartości jest ulotne. Kiedy angażujemy się w plotkowanie, czujemy się winni, zakłopotani i zawstydzeni. Znamy również strach przed byciem przedmiotem plotek, gdy sami jesteśmy odwróceni plecami, ponieważ ci, którzy plotkują, zdradzają swoich przyjaciół.
Nasze poszukiwanie prawdziwego wzrostu w trzeźwości powinno obejmować gotowość do rozstania się z plotkami. Nie powinniśmy również pozwalać sobie na plotkowanie pośrednio, to znaczy udając, że „rozumiemy” inną osobę, aby skłonić ją do podzielenia się osobistymi informacjami lub przedstawiając temat z zamiarem podzielenia się z nami plotkami. Możemy również pomóc sobie, odwracając się od plotkarskich wiadomości i czasopism. Nie możemy rozwijać się umysłowo i duchowo, czytając o złym zachowaniu i niedociągnięciach innych.
Wiedząc, że moim prawdziwym dobrem jest trzymanie się prosto, przejdę przez ten dzień bez angażowania się w plotki.


ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

Podróż tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku. – przysłowie chińskie.
Teraz, gdy jesteśmy trzeźwi, życie oferuje nam ogrom możliwości. Chcielibyśmy pojechać w tak wiele miejsc. Chcielibyśmy zobaczyć tak wiele rzeczy. Mamy tak wiele do zrobienia. Powoli uczymy się ufać naszym marzeniom i sięgać po nie. Nasz program uczy nas, że żyjemy z dnia na dzień. Robimy postępy, robiąc najpierw rzeczy najważniejsze. Easy Does It. Nasze marzenia mogą wydawać się bardzo duże i odległe. Zastanawiamy się, czy kiedykolwiek je osiągniemy. Ale nasza wiara mówi nam, by je realizować. I wiemy jak to zrobić: krok po kroku.

Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi poznać tę delikatną prawdę: moje życie ma znaczenie. Pomóż mi wyznaczać cele, do których mogę dążyć, krok po kroku.

Działanie na dziś: Dzisiaj pomyślę o jednym z moich celów. Wymienię dziesięć małych kroków, które pomogą mi go osiągnąć.


JĘZYK WYZWOLENIA

Akceptowanie pomocy
Niektórzy z nas czują się tak wyobcowani, że zapomnieli o tym, iż nie są sami. Utwierdziliśmy się w przekonaniu, że wszystko musimy robić sami. Niektórzy z nas byli po rzuceni przez innych ludzi. Niektórzy żyli bez miłości. Niektórzy przyzwyczaili się do pustki wokół siebie. Niektórych z nas życie ciężko doświadczyło.
Bóg jest zawsze gotów, żeby pomóc. Jest wielu ludzi, którym na nas zależy. Jeżeli zechcemy, otrzymamy miłość i wsparcie, komfort i opiekę. Jeżeli podejmiemy ryzyko poproszenia o pomoc, pomoc zawsze się znajdzie. Możemy czerpać siłę z naszej grupy wsparcia oraz pozwolić, by pomagała nam i wspierała nas nasza Siła Wyższa. Przyjaciele pojawią się i będą to prawdziwi przyjaciele.
Nie jesteśmy sami. Nie musimy robić wszystkiego w pojedynkę. Nie robimy wszystkiego sami. Niedostatek miłości nie istnieje. Już nie.

Dzisiaj, Boże, pomóż mi uwolnić się od potrzeby bycia samowystarczalnym i przekonania, że jestem sam. Pomóż mi zbliżyć się do niezmierzonych pokładów Twojej Boskiej Siły, aby doznać miłości, wsparcia i przyjaźni. Otwórz moje oczy i serce, abym mógł zobaczyć, że miłość, pomoc i wsparcie są w zasięgu ręki. Pomóż mi uwierzyć, że jestem kochany.


Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio