Refleksje na dzień 2 stycznia

CODZIENNE REFLEKSJE

NAJPIERW FUNDAMENT

Czy niepicie to wszystko, czego mamy się spodziewać po przebudzeniu duchowym? Nie; abstynencja to zaledwie sam początek… JAK TO WIDZI BILL, STR. 8

Praktykowanie programu AA przypomina budowanie domu. Najpierw musiałem położyć solidny fundament z betonu, na którym mógłbym postawić dom; dla mnie równało się to zaprzestaniu picia.

Ale niezbyt wygodnie jest żyć na betonowym fundamencie bez żadnej ochrony, wystawionym na oddziaływanie gorąca, zimna, wiatru, deszczu.

Tak więc, na fundamencie tym zbudowałem pokój, gdy zacząłem stosować program AA.

Pierwszy pokój chwiał się w podstawach, bo nie miałem jeszcze wprawy w tej pracy. Ale z biegiem czasu, wprowadzając Program w życie, nauczyłem się budować coraz stabilniejsze pokoje.

Im dłużej praktykowałem i im więcej budowałem, tym wygodniejszy i szczęśliwszy stawał się dom, który teraz mam i w którym mieszkam.


JAK TO WIDZI BILL – str. 2

W rękach Boga

Spoglądając wstecz zdajemy sobie sprawę, iż oddanie się w ręce Boga spowodowało w naszym życiu wielkie zmiany. Takiej ich skali nie mogliśmy wcześniej ani zaplanować, ani tym bardziej oczekiwać.

Moja depresja pogłębiła się niewyobrażalnie i wreszcie wydało mi się, że jestem dosłownie na samym dnie piekielnego potrzasku. Wciąż krztusiłem się pojęciem siły większej ode mnie, lecz w końcu, na krótką chwilę, padł ostatni zrąb mojego pyszałkowatego uporu. Płacząc wykrzyknąłem nagle: „Jeżeli jest Bóg, to niech mi się ukaże! Jestem gotów zrobić wszystko, wszystko!”.

Nagle pokój rozjaśniło wielkie białe światło. Wtrącony zostałem w ekstazę, której nie da się opisać słowami. Oczyma duszy zobaczyłem siebie na szczycie góry, na którym dął silny wiatr – nie powietrzny, ale duchowy.

I wtedy nagle poczułem się wolny… Powoli ekstaza ustąpiła. Leżałem wciąż na łóżku, ale teraz jakby w całkiem innym świecie – w nowym świecie świadomości. Towarzyszyło mi we mnie samym i wokół mnie, wspaniałe poczucie Obecności.

Pomyślałem wtedy: „Więc to jest ten Bóg. o którym mówią z ambon!”

1.Anonimowi Alkoholicy, str. 86-87
2.Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość, str. 83


DZIEŃ PO DNIU

Porzucenie wyników
Niektórzy z nas znają powiedzenie „Planuj plany, nie wyniki”. Dla tych z nas, którzy mają nałogowe lub kompulsywne osobowości, jest to bardzo ważne przesłanie. Nasza głowa może być tak zaprzątnięta wynikami, które planujemy na jutro, że zapominamy o tym, co musimy zrobić, aby mieć dobre życie dzisiaj.
Jeśli „planujemy” mieć partnera, 5000 dolarów w banku i nowy dom do tego czasu w przyszłym roku, istnieje duże prawdopodobieństwo, że to spieprzymy. Z doświadczenia wiemy, że jeśli sięgniemy po pierwszego drinka, pigułkę lub jointa, to za rok o tej porze nie będziemy mieli już nic.

Czy wiem, jak dobrze planować?

Modlę się, aby wykonać dziś niezbędną pracę i pozostawić wyniki mojej Sile Wyższej.
Rezultaty, które pozostawię dziś mojej Sile Wyższej to …


SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

Złudzenie „jeszcze tylko jednego”. Inne ekscesy.
Nadużywanie alkoholu to reakcja łańcuchowa, która zaczyna się od jednego drinka. Po ponurym okresie wymuszonej abstynencji, ten pierwszy drink mógł przynieść nam intensywne uwolnienie emocjonalne i najwyższe uczucie euforii. Przez resztę trwania upojenia utrzymywało się złudzenie, że kolejny drink pomoże nam odzyskać to wyjątkowe doświadczenie.
Złudzenie prowadzi nas do innych ekscesów. Niektórzy alkoholicy nadużywają także palenia, jedzenia, seksu, władzy i uznania. W tym szaleńczym poszukiwaniu naszym podstawowym złudzeniem jest to, że substancje i rzeczy mogą zaspokoić to, co w rzeczywistości jest potrzebą duchową. Zamiast uświadomić sobie, że istnieje prawo malejących zysków z cieszenia się takimi rzeczami, trzymamy się złudzenia, że „jeszcze tylko jeden” przyniesie nam ulgę i satysfakcję, której pragniemy.
Złudzenia przyniosły rozczarowanie i dopiero prawda uwolniła nas od alkoholu. Inne ekscesy mogą nie zaszkodzić nam w takim stopniu, jak alkohol, ale ekscesy z naszych lat picia niosą ze sobą lekcje, które mają takie samo zastosowanie do innych ludzkich problemów.
Będę wykonywał codzienne czynności wiedząc, że mam już wystarczająco dużo wszystkiego, czego tylko potrzebuję na dziś.


ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

… nasze życie stało się niekierowalne. – druga połowa Kroku Pierwszego.
Pierwszy Krok mówi nam wiele o naszym uzależnieniu. Byliśmy poza jakąkolwiek kontrolą. To uzależnienie nas kontrolowało. Uzależnienie zarządzało wszystkim. Kontrolowało nasze relacje. Kontrolowało to, jak zachowywaliśmy się wobec naszych rodzin. Jak mówi Krok Pierwszy, „…nasze życie stało się niekierowalne”. Ale udawaliśmy, że kierujemy naszym życiem. Co za kłamstwo! To uzależnienie kierowało naszym życiem – nie my. Nie byliśmy ze sobą szczerzy. Nasz program leczy nas poprzez szczerość. Czujemy się lepiej mówiąc prawdę. Stajemy się dobrymi ludźmi z duchowymi wartościami. Rozpoczęła się nasza duchowa podróż.

Modlitwa: Siło Wyższa, oddaję Ci moje życie do kierowania. Kiedy stanę przed wyborem, zadam sobie pytanie: „Co wybrałaby dla mnie moja Siła Wyższa?”.

Działanie: Dziś będę szczery z przyjacielem o tym, jak bardzo moje życie stało się nie do opanowania.


JĘZYK WYZWOLENIA

Zdrowe granice
Granice są podstawą zdrowego funkcjonowania. Ustalenie i utrzymanie zdrowych granic wiąże się ze wszystkimi etapami zdrowienia: budowania szacunku do samego siebie, nawiązania kontaktu z własnymi uczuciami oraz nauczenia się miłości i doceniania samego siebie.
Granice same wyłonią się z naszego wnętrza. Wiążą się one z koniecznością uwolnienia się od poczucia winy i wstydu oraz zmiany naszych przekonań o tym, na co zasługujemy. W miarę jak nasze myślenie staje się bardziej klarowne, nasze psychologiczne granice umacniają się.
Granice są również powiązane z Wyższym Poczuciem Czasu niż nasz czas jednostkowy. Określimy swoją granicę, kiedy będziemy na to gotowi – ani wcześniej, ani później. I tak samo postąpią inni.
Istnieje coś magicznego w dojrzewaniu do ustalenia swoich granic. Wiemy, że mówimy to, co dokładnie mamy na myśli, więc inni traktują nas poważnie.
Nasza sytuacja zmienia się nie dlatego, że zdobyliśmy kontrolę nad innymi, ale dlatego że sami się zmieniliśmy.
Dzisiaj uwierzę, że mogę rozwinąć swój potencjał i ustalić stosowne granice, robiąc to we własnym tempie. Poczucie rytmu czasu musi być właściwe przede wszystkim dla mnie.


Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio