CODZIENNE REFLEKSJE
UCZCIWOŚĆ WOBEC NOWICJUSZY
Dokładnie opowiedz mu, jak to się stało. Bez skrępowania podkreśl duchową stronę tego procesu.
Anonimowi Alkoholicy, str. 80
Cud AA polega na tym, że mówię tylko o własnych doświadczeniach, o tym, co mi się przydarzyło. Nie tracę czasu na udzielanie rad potencjalnym nowicjuszom – ponieważ gdyby rady spełniały swoje zadanie, to nikt nie trafiłby do AA. Muszę jedynie pokazać, co przyniosła mi trzeźwość i jakie zmiany zaszły w moim życiu. Jeśli nie dość podkreślę znaczenie duchowego aspektu Programu, będę nieuczciwy. Nowicjuszowi nie powinno się przedstawiać fałszywego obrazu trzeźwości. A prawda jest taka, że trzeźwieję dzięki łasce Siły Wyższej – co z kolei umożliwia mi dzielenie się doświadczeniem z innymi.
DZIEŃ PO DNIU
Przestrzeganie sloganów.
Nasza wspólnota ma wiele sloganów, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się banalne: „Spokojnie”, „Najpierw rzeczy najważniejsze”, „Żyj i pozwól żyć”, „Jeden dzień na raz”, „Zachowaj prostotę”.
Wielu mądrych ludzi opracowało te slogany na podstawie swoich doświadczeń, a zwroty te nie są banalne. Następnym razem, gdy je usłyszymy, zastanówmy się, czy sprawdzają się w naszym życiu. Może to być różnica między pracą nad dobrym programem lub po prostu trzymaniem się z daleka od używek.
Czy w pełni rozumiem i doceniam znaczenie naszych sloganów?
Siło Wyższa, pozwól mi uczyć się na doświadczeniach innych.
Hasłem, które dziś przetestuję, jest …
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Strach przed samotnością. Podnoszenie poczucia własnej wartości.
Strach przed samotnością przynosi dziwne rezultaty. Może powodować, że trzymamy się układów i relacji, które są niesatysfakcjonujące lub destrukcyjne. Niektórzy z nas stają się pomocnikami dla bliskich, którzy nadal piją; dość często może to oznaczać znoszenie nadużyć, których nie powinniśmy znosić.
Znosimy takie relacje, ponieważ obawiamy się, że bez nich będziemy samotni i bezbronni. Możemy nawet znosić przyjaciół, którzy są manipulantami lub osobami nieuczciwymi, ponieważ nie potrafimy wyobrazić sobie szczęśliwszych, zdrowszych przyjaźni.
Gdy rozpoznamy, że trzymamy się niesatysfakcjonujących relacji z takich powodów, musimy pilnie zastosować program w naszym własnym życiu. Zazwyczaj potrzebujemy więcej poczucia własnej wartości – przekonania, że zasługujemy na satysfakcjonujące relacje. Nie musimy być samotni, ale nie musimy też znosić tego, co sprowadza się do znęcania się i odrzucenia.
Niezależnie od tego, czy jestem dziś z ludźmi, czy sam, będę wiedział, że wszystkie moje relacje powinny być satysfakcjonujące dla wszystkich zaangażowanych w nie osób. Pozwolę mojej Sile Wyższej poprowadzić mnie do związków, które są dla mnie odpowiednie.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Jedyną rzeczą, której musimy się obawiać, jest sam strach. – Franklin D. Roosevelt
Jako osoby uzależnione odczuwaliśmy wiele strachu. Niektórzy z nas bali się porażki. Dlatego nie staraliśmy się robić zbyt wiele. Albo staraliśmy się zbyt mocno przez cały czas. Używaliśmy alkoholu i innych używek, by zapomnieć o strachu, ale on nie znikał. Pogorszył się. Teraz wiemy, że nie musimy się bać. Kiedy nasze życie jest pod opieką naszej Siły Wyższej, jesteśmy bezpieczni. Wiara jest lekarstwem na strach. Ale mimo to strach wciąż się w nas skrada. To jest w porządku. To normalne. W naszym trzeźwym życiu jest tak wiele nowości! Nie wiemy, co będzie dalej. Trudno jest zawsze pamiętać, by ufać naszej Sile Wyższej. Trudno jest zawsze robić to, co mówi nasza Siła Wyższa. Trudno jest zawsze mieć wiarę. Musimy ćwiczyć oddawanie naszego strachu naszej Sile Wyższej.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, bądź ze mną, gdy się boję. Pomóż mi pamiętać o wierze w Ciebie, nawet gdy mój strach mi tego zabrania.
Działanie na dziś: Dzisiaj gdy zauważę swój strach, pomodlę się za każdym razem, gdy będę się bał.
JĘZYK WYZWOLENIA
Pozostawać otwartym na uczucia
Wielu z nas tak skutecznie wpajało sobie zasadę „nie czuj nic”, że nawet teraz w procesie zdrowienia możemy wmawiać sobie, że nic nie czujemy.
– Gdybym uczestniczył w naprawdę dobrym programie terapeutycznym, nie czułbym złości.
– Nie czuję złości. Jestem chrześcijaninem. Przebaczam i zapominam.
– Nie złoszczę się. Z założenia jestem szczęśliwy.
To wszystko są stwierdzenia, niektóre z nich całkiem przekonujące, które wskazują, że znowu znaleźliśmy się pod wpływem zasady „nic nie czuję”.
Rozpoznawanie i przyglądanie się swoim uczuciom jest oznaką uczestniczenia w dobrym programie. Staramy się zaakceptować naszą złość i tak z nią sobie radzić, aby nie przekształciła się w urazę. Nie wykorzystujemy zdrowienia jako pretekstu do zamknięcia się na własne emocje.
To prawda, że dążymy do wybaczania, ale z drugiej strony chcemy czuć, przyglądać się i zastanawiać nad naszymi uczuciami, dopóki nie nadejdzie czas, aby się od nich uwolnić w sposób dla nas odpowiedni. Nasza Siła Wyższa stworzyła tę emocjonalną część naszego „ja”. To nie Bóg mówi nam, abyśmy nie czuli – mówią nam to nasze dysfunkcyjne systemy i mechanizmy.
Powinniśmy również być ostrożni, w jaki sposób używamy afirmacji. Lekceważenie emocji nie spowoduje, że znikną pewne uczucia. Jeżeli ogarnia nas złość, dobrze jest ją rozpoznawać i rozumieć. To część zdrowienia.
Dzisiaj odmawiam innym prawa do wzbudzania we mnie poczucia winy z powodu posiadania i odczuwania uczuć.
PODRÓŻ DO SERCA
Nie przyjmuj energii, która nie jest twoja
Wszedłem do małej knajpki i usiadłem przy ladzie. Byłem jedynym klientem, ale kelnerka mnie zignorowała. Czekałem, podczas gdy ona siedziała w budce i czytała gazetę. W końcu opuściła gazetę. „Czy jest coś, czego chcesz?” – warknęła z drugiego końca sali.
Zanim opuściłem restaurację, czułem się tak samo rozdrażniony, jak kelnerka. Chwilę zajęło mi zastanowienie się, co się stało, co zmieniło mój nastrój. Potem zdałem sobie sprawę, że odebrałem jej negatywną energię – uczucia, które nie miały ze mną nic wspólnego. To było tak, jakby ktoś ochlapał moją przednią szybę błotem.
Większość z nas miewa chrapliwe dni i nadmiar własnych uczuć, z którymi musimy sobie radzić. Nie musimy pozwalać, by inni wylewali na nas swoją negatywną energię. Nie musimy jej zbierać i nosić przy sobie. Jeśli ktoś ochlapie przednią szybę błotem, gdy jedziesz drogą, co zrobisz? Zmywasz to i jedziesz dalej.
Naucz się rozpoznawać, kiedy to, co czujesz, to twoje emocje, a kiedy twoja sprawa. Naucz się rozpoznawać, kiedy ktoś cię ochlapał. Nie musisz brać odpowiedzialności za to, co do ciebie nie należy. Skończ z tym tak szybko, jak to możliwe.
Myśli są energią. Złe myśli i złe emocje mogą być jak błoto. Jeśli ktoś cię ochlapie, zmyj przednią szybę, wyślij mu błogosławieństwo i idź dalej.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
