Refleksje na dzień 2 grudnia

CODZIENNE REFLEKSJE

Pogoda Ducha

Przebudzeni duchowo w rezultacie tych Kroków…
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, str. 106

Z czasem – im dłużej chodziłem na mityngi i pracowałem nad Krokami – zaczęło dziać się ze mną coś niezwykłego. Byłem zdezorientowany, bo nie wiedziałem, co właściwie czuję; aż w końcu uświadomiłem sobie, że doświadczam pogody ducha. Było to dobre uczucie, ale skąd się we mnie wzięło? Zdałem sobie sprawę, że jest ono naturalnym rezultatem stosowania Kroków.
Nie zawsze łatwo jest stosować Program, ale musiałem przyznać, że osiągnąłem pogodę ducha w efekcie pracy nad Krokami. Wprowadzając Kroki w życie we wszystkim, co robię – czyli stosując zawarte w nich zasady we wszystkich moich poczynaniach – odkrywam, że doznałem przebudzenia w odniesieniu do Boga, innych ludzi i samego siebie.
I przebudzenie to – którym cieszę się w rezultacie pracy nad Krokami – polega na świadomości, że nie jestem już dłużej sam.


DZIEŃ PO DNIU

Dostrzeganie błogosławieństwa w cierpieniu

Ci, którzy mają największe obciążenia, mogą być najbardziej błogosławieni, jeśli zdecydują się podjąć stojące przed nimi wyzwania. W jakiś sposób bogactwo radości jest mierzone wprost proporcjonalnie do stopnia cierpienia. Każdy z nas odczuwał radość z osiągnięć. Intensywność tego, co pokonaliśmy, wpływa na głębię tej radości.
Zanim wiosną zakwitną kwiaty, musi nadejść jałowa zima. Aby wydobyć z siebie to, co najlepsze, musimy pokonać przeszkody, jakie stawia przed nami życie. Prosimy naszą Siłę Wyższą o siłę, by radzić sobie z nimi i akceptować je każdego dnia.

Czy rozwinąłem się dzięki moim trudnościom?

Siło Wyższa, pomóż mi zaakceptować moje problemy jako błogosławieństwa w przebraniu.
Dzisiaj wezmę na barki moje największe brzemię i …


SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

Doprowadzanie projektów do końca. Wytrwałość.

Rozpoczynanie projektów bez ich ukończenia może być częścią naszej alkoholowej natury. Jest to związane z niedojrzałością i tendencją do szybkiego nudzenia się i zniechęcania.
Program 12 Kroków może pomóc nam przezwyciężyć ten problem. Po pierwsze, uświadamiamy sobie i przyznajemy się do takich tendencji, nieustraszenie stawiając czoła temu, co w rzeczywistości było bardzo złym nawykiem. Następnie stajemy się szczerzy co do naszych motywów. Uświadamiamy sobie, że w rzeczywistości nie mieliśmy stałego zainteresowania, które pomogłoby nam ukończyć niektóre projekty. W takich przypadkach projekty te nigdy nie powinny były zostać rozpoczęte… a w przyszłości nie będziemy podejmować się podobnych przedsięwzięć.
Kiedy coś musi zostać ukończone, program pomoże nam pozostać przy tym, dopóki nie zostanie ukończone. Satysfakcja z ukończenia potrzebnego projektu zawsze będzie częścią trzeźwego życia. Będziemy też wiedzieć, że dzięki temu rozwijamy w programie.

Podejmę dziś niezbędne kroki, by doprowadzić każdy projekt do końca. Pomoże mi to również w realizacji przyszłych projektów.


ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

…staraliśmy się nieść to przesłanie alkoholikom…- Druga część Kroku 12.

W tej części Kroku 12 niesiemy przesłanie nadziei. Ale to nie od nas zależy, czy ktoś przyjmie to przesłanie, czy nie. Dzięki temu nie bawimy się w Boga. Po prostu delikatnie przekazujemy wiadomość. Nie wciskamy ludziom programu na siłę. Ogólnie rzecz biorąc, Krok Dwunasty mówi nam: „Bądź pomocny dla tych, którym możesz pomóc”. Gdy sąsiadka jest chora, skoś jej trawnik. Gdy przyjaciel jest w szpitalu, odwiedź go. Krok Dwunasty przypomina nam, że robimy różnicę. Mamy nadzieję, którą możemy dać światu. A nadzieja jest tym, co reprezentujemy dla uzależnionego, który wciąż cierpi. Nadzieja jest tym, co reprezentujemy dla rodziny uzależnionego. Jak pięknie jest stać po stronie nadziei! Pamiętasz, kiedy nasze życie oznaczało rozpacz? Co za zmiana!

Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi świecić jasno jako symbol Twojej nadziei.

Działanie na dziś: Dziś pomogę komuś w potrzebie. Może to być alkoholik lub narkoman, albo po prostu ktoś w potrzebie. Pomogę uczynić świat lepszym miejscem.


JĘZYK WYZWOLENIA

Odkładanie życia na potem

Nie możemy pozwolić sobie na odkładanie naszych potrzeb na później, czekając na kogoś, kto nas dopełni, uczyni nasze życie lepszym lub jak wyśniony książę czy księżniczka z bajki, stanie się tym wszystkim, co sobie wymarzyliśmy. Takie myślenie wzbudzi urazę, wrogość, niezdrową zależność i całą masę problemów, z którymi trzeba będzie uporać się prędzej czy później.
Niezależnie od tego, czy zdecydowaliśmy, że chcemy być w danym związku, czy postanowiliśmy poczekać z podjęciem takiej decyzji – w międzyczasie i tak musimy zająć się własnym życiem.
Czasami jest to trudne. Odkładanie spraw na później może zdawać się czymś normalnym. Wtedy właśnie dajemy się złapać w potrzask współuzależnieniowego myślenia: Ta osoba jest w stanie uczynić mnie szczęśliwym… Jeżeli zrobi coś, spełni jakiś warunek, wtedy będę szczęśliwy…
Jest to sytuacja, która wyzwala niskie poczucie własnej wartości, zwątpienie i tendencję do zaniedbywania samego siebie. Możemy rozważyć kilka sposobów rozwiązania danej sytuacji. Możemy robić to, czekając na upragniony list, na pracę,
na osobę czy na zdarzenie.
Nie musimy odkładać naszego życia na później. Takie działanie pociągnie za sobą poważne reperkusje. Zajmijmy się swoim życiem. Bierzmy życie dzień po dniu.
Co możemy zrobić w tej chwili, aby zatroszczyć się o siebie, poczuć się lepiej, zaspokoić własne potrzeby we właściwy, zdrowy sposób?
Co się stanie, jeżeli przełamiemy schemat i zaczniemy troszczyć się o siebie?
Czasami odpowiedź przychodzi natychmiast. Czasami musimy troszkę poczekać. Czasami sprawy nie układają się dokładnie tak, jak byśmy tego oczekiwali. Lecz mimo tego zawsze układają się, jak powinny, a czasami nawet lepiej, niż mogłoby się na początku wydawać.
W tym czasie okazaliśmy miłość samym sobie – żyjąc własnym życiem i odzyskując utraconą walkowerem na rzecz innych ludzi kontrolę nad nim. Miłość dawana samemu sobie zawsze wraca zwielokrotniona, ponieważ wtedy kiedy robimy to w sposób autentyczny, dajemy naszej Sile Wyższej, innym ludziom i całemu wszechświatowi sygnał, że jesteśmy gotowi na przyjęcie miłości, której tak pragniemy i potrzebujemy.
Rezygnacja z życia własnym życiem w oczekiwaniu na coś, co ma się wydarzyć, w praktyce nie skutkuje. Czyni nas tylko nieszczęśliwymi, ponieważ nie żyjemy tutaj i teraz.
Dzisiaj zmuszę się, jeżeli to konieczne, do zajęcia się własnym życiem. Będę działać w swoim najlepszym interesie w sposób, który odzwierciedla miłość i troskę o samego siebie. Jeżeli oddałem władzę lub kontrolę nad swoim życiem komuś innemu poza samym sobą lub Siłą większą ode mnie, muszę ją odzyskać. Zacznę występować we własnym interesie, nawet jeżeli wyda mi się to na początku krępujące.


PODRÓŻ DO SERCA

Zrób dziś dla kogoś coś miłego
Po co czekać na Boże Narodzenie? Zrób coś miłego dla kogoś już dziś. Podaruj prezent, nawet jeśli nie są to czyjeś urodziny. Podaruj komuś miłość i radość.
Czujesz się przygnębiony? Sfrustrowany? Zamiast pozbawiać się siebie, gdy już i tak czujesz się wystarczająco źle, zrób dla siebie coś miłego. Kochaj siebie. Bądź dla siebie miły, delikatny i troskliwy. Podaruj sobie nową książkę, bukiet kwiatów, bluzę lub inny kapelusz – coś, co sprawi Ci radość. Wybierz się do kina. Lub podaruj sobie darmowy prezent miłości – spacer, kąpiel, relaksujące popołudnie na słońcu. Wyślij sobie kartkę. Podaruj sobie pocieszające, zachęcające słowa. Powiedz sobie, jak dobrze sobie poradziłeś i że dałeś z siebie wszystko.
Przekaż też słowa miłości i zachęty innym. Powiedz im, że ich doceniasz. Powiedz im, że są wspaniali. Powiedz im, że są doskonali. Kiedy dajesz prezenty miłości innym, dajesz je sobie.
Czasami darem, którego ludzie potrzebują, są słowa miłości. „Modlę się za ciebie każdego ranka” – powiedział mi mój przyjaciel. „Proszę Boga o błogosławieństwo i pomoc. Potem rozmawiam z twoimi aniołami. Mówię im, by opiekowały się tobą przez cały dzień i przyniosły ci wiele radości”. To jeden z najmilszych prezentów, jakie kiedykolwiek otrzymałem.
Nie musisz czekać na Boże Narodzenie, aby dawać prezenty miłości i radości. Daj tę miłość innym i sobie. Dawaj ją często. Dawaj ją swobodnie. Dawaj ją przez cały rok.


Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio