CODZIENNE REFLEKSJE
SUROWY EGZAMIN
Przepracowując nasze pierwsze Dziesięć Kroków przygotowujemy się do nowego życia. Przy Dziesiątym Kroku zaczynamy stosować sposób życia w AA w praktyce, dzień po dniu, w pogodnych i burzliwych chwilach. Nadchodzi pora surowego egzaminu: czy potrafimy zachować trzeźwość, równowagę uczuciową i godziwie żyć w każdej sytuacji?
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 88
Wiem, że Obietnice Programu spełniają się w moim życiu, ale chcę je utrzymać i rozwijać przez codzienne stosowanie Dziesiątego Kroku. Dzięki niemu dowiedziałem się, że jeśli czuję się rozbity z powodu czegoś lub kogoś, to znaczy, że coś we mnie jest nie tak. Druga strona może nie być bez winy, ale ja jestem w stanie uporać się jedynie z własnymi uczuciami. Kiedy czuję się zraniony lub zdenerwowany, to przyczyn tego powinienem zawsze szukać w sobie – a następnie przyznawać się do błędów i naprawiać je. To niełatwe, ale dopóki wiem, że czynię postępy duchowe, dopóty wiem też, że mój wysiłek jest dobrze wykonaną robotą. Przekonałem się, że ból potrafi być przyjacielem; “ZAWIADAMIA” mnie, że coś jest nie w porządku z moimi emocjami – tak jak ból fizyczny sygnalizuje mi, że niedomaga moje ciało. Gdy dzięki Dwunastu Krokom podejmuję właściwe działanie, ból z wolna ustępuje.
JAK TO WIDZI BILL– s 274
Samotne działanie
Samotne działanie w sprawach duchowych bywa niebezpieczne. Ileż to razy słyszeliśmy ludzi powołujących się w dobrej wierze na przewodnictwo Boże, gdy było oczywiste, że są oni w błędzie. Lekceważąc i fakty i pokorę, uporczywie trzymali się złudzeń i usprawiedliwiali największe nonsensy rzekomym głosem usłyszanym z niebios.
Ludzie o wysokim stopniu rozwoju duchowego zawsze szukają potwierdzenia swojej intuicji i tego, co wydaje im się głosem Boga, u przyjaciół lub duchowych powierników. Tym bardziej nowicjusz nie powinien się narażać na tego rodzaju nierozsądny, a czasem nawet tragiczny w skutkach błąd. Choć opinie i rady innych ludzi nie zawsze mogą być w stu procentach słuszne, zazwyczaj będą bardziej konkretne, niż nasza własna interpretacja głosu Siły Wyższej, w początkowym okresie, dość jeszcze nieporadnych prób, nawiązania z Nią kontaktu.
Dwanaście na Dwanaście, strona 61-62
DZIEŃ PO DNIU
Nauka o miłości
W procesie zdrowienia odkrywamy radość miłości. Tak jak nasze stare poglądy na życie musiały się zmienić, tak nasze stare poglądy na miłość też muszą się zmienić. Miłość nie zawsze może być mierzona samopoświęceniem lub hojnością. Możliwe jest poświęcenie się aż do męczeństwa; czasami możemy być hojni z zamiarem kierowania lub zarządzania życiem innych.
Miłość nie zastrzega ani nie ogranicza. Czy nasza Siła Wyższa nas ogranicza? Kocha nas tak bardzo, że pozwala nam przekraczać granice – do punktu, w którym niszczymy samych siebie. Niewielu z nas wie wiele o prawdziwej naturze miłości, ale kiedy jesteśmy gotowi, nasza Siła Wyższa objawia się nam i pokazuje nam miłość.
Czy dowiedziałem się wszystkiego o miłości?
Obym wiedział całym sercem, że moja Siła Wyższa jest miłością.
Dziś przygotuję się na poznanie miłości poprzez …
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Żyć czy czekać? – Mądre wykorzystanie czasu
Jaki jest prawdziwy sekret życia 24 godziny na dobę? Czy nie chodzi o to, by czuć się w pełni komfortowo w teraźniejszości, zamiast wierzyć, że szczęście zależy od czegoś w przyszłości?
Bez względu na naszą obecną sytuację, jest to coś, co musimy przeżyć i skutecznie sobie z tym poradzić. Możemy przeoczyć wiele wspaniałych rzeczy w naszym obecnym życiu tylko dlatego, że wierzymy, że potrzebujemy ekscytujących doświadczeń, które mogą nadejść dopiero później. Możemy również przeoczyć obecne możliwości, ponieważ spędzamy zbyt dużo czasu w przeszłości. Przeszłość, niezależnie od tego, czy była dobra, czy zła, jest poza naszą kontrolą. Naszą misją jest żyć efektywnie i szczęśliwie dzisiaj. Możemy to zrobić najlepiej, gdy zdamy sobie sprawę, że wczoraj i jutro tak naprawdę nie istnieją… dziś jest wszystkim, czego możemy być pewni.
Będę żył dniem dzisiejszym w teraźniejszości, radząc sobie z każdym problemem najlepiej jak potrafię i ciesząc się każdym doświadczeniem, które mnie spotyka.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
… a kiedy się myliliśmy, natychmiast się do tego przyznawaliśmy. – Druga połowa kroku dziesiątego
Jesteśmy ludźmi. Popełniamy błędy. To połowa radości z bycia człowiekiem.
Krok Dziesiąty wyraźnie mówi nam, co robić, gdy się mylimy: przyznać się do błędu. Dzięki temu jesteśmy uczciwi. To powstrzymuje nas przed ukrywaniem sekretów, które mogłyby sprawić, że ponownie sięgniemy po alkohol lub inne używki. Zaufaj darowi, który otrzymujemy od Kroku Dziesiątego. Kiedy przyznajemy się do błędów, ludzie zaczynają nam ponownie ufać. Czujemy się dobrze, a ludzie czują się dobrze w naszym towarzystwie. Nawet jeśli nie podoba im się to, jak się zachowujemy, mogą nam zaufać, że pokierujemy swoim życiem. Nikt nigdy nie będzie doskonały. Najbliżej tego jesteśmy, gdy przyznajemy się do błędu. I to jest najlepsze, co możemy zrobić.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi przyznać się do błędów. Pomóż mi zdobyć zaufanie innych poprzez szczere przyznawanie się do błędów.
Działanie na dziś: Wymienię wszystkie krzywdy, które dziś popełniłem. W ten sposób zacznę jutro świeżo i bez żadnych obciążeń z dnia dzisiejszego.
JĘZYK WYZWOLENIA
Radzenie sobie z rodziną
Istnieje wiele sposobów radzenia sobie z rodziną. Niektórzy decydują się na zerwanie stosunków z najbliższymi na jakiś czas. Inni decydują się na utrzymywanie tych stosunków i wypracowanie innych zachowań. Jeszcze inni zrywają stosunki rodzinne na jakiś czas, aby powoli je odbudowywać na innych zasadach.
Nie ma doskonałego sposobu radzenia sobie z rodziną podczas zdrowienia. Od nas zależy wybranie takiej ścieżki, jaka najbardziej odpowiada naszym potrzebom w danym momencie.
Nową rzeczą w zdrowieniu jest możliwość wyboru. Możemy wyznaczać nasze granice. Możemy wybrać podejście, które nam najbardziej odpowiada bez poczucia winy czy obowiązku, bez niepotrzebnego nacisku z żadnej strony, włączając w to terapeutów.
Naszym celem jest oddzielenie się w miłości od członków naszych rodzin. Naszym celem jest stworzenie warunków do zadbania o siebie, otoczenia siebie miłością i prowadzenia normalnego życia bez względu na to, co robią lub nie robią członkowie naszych rodzin. To my decydujemy, jakie granice i decyzje są niezbędne, aby to sobie zapewnić.
Nie ma nic złego w powiedzeniu „nie” najbliższym, jeżeli to jest to, czego chcemy. Możemy też powiedzieć „tak”, jeżeli mamy na to ochotę. W porządku jest zejść z boiska i po przerwie wrócić już jako inna osoba.
Boże, pomóż mi wybrać ścieżkę, która jest dla mnie odpowiednia w relacjach z rodziną. Pomóż mi zrozumieć, że nie ma tu miejsca na złe czy dobre decyzje. Pomóż mi dążyć do wybaczenia i oderwania się w duchu miłości, kiedy to tylko możliwe. Zdaję sobie sprawę, że nie oznacza to, iż powinienem kiedykolwiek rezygnować z dbania o siebie i swoje zdrowie.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio
