Refleksje na dzień 3 września

CODZIENNE REFLEKSJE

BUDOWA NOWEGO ŻYCIA

…sądzimy, że człowiek, który uważa, iż tylko wystarczy nie pić, nie przemyślał wszystkiego.
Anonimowi Alkoholicy, str. 71

Zastanawiając się nad Krokiem Dziewiątym, dochodzę do wniosku, że trzeźwość fizyczna musi mi wystarczyć. Muszę pamiętać stan beznadziei, w jakim się znajdowałem, zanim znalazłem trzeźwość w AA, i jak byłem gotów dać z siebie wszystko, by ją osiągnąć. Jednakże sama trzeźwość fizyczna nie wystarczy tym, którzy mnie otaczają – rozumiem bowiem, że tego daru od Boga mam używać do budowy nowego życia dla mojej rodziny i wszystkich, których kocham. Równie ważne jest, abym był dostępny dla tych, którzy pragną aowskiej drogi życia. Proszę Boga, aby pomógł mi dzielić się darem trzeźwości, tak by płynące z niej pożytki i korzyści były widoczne dla tych, których znam i kocham.


JAK TO WIDZI BILL – s 245

Samotne zmagania

Tylko bardzo nielicznym udało się odeprzeć tyrana, którym jest alkohol, w samotnej walce. Statystyki dowodzą, że alkoholicy prawie nigdy nie wracają do zdrowia o własnych siłach.

Niedaleko Point Barrow na Alasce dwóch alkoholików zaopatrzonych w skrzynkę szkockiej whisky zainstalowało się w domku turystycznym. Temperatura spadła do -45C, a oni tak się upili, że pozwolili, by ogień wygasł. Ledwo uniknąwszy śmierci, przez zamarznięcie, jeden z nich obudził się jeszcze w porę, by wzniecić znów ogień. Szukając paliwa wokół domku zajrzał do pustego bębna olejowego wypełnionego zamarzniętą wodą. W bryle lodu dostrzegł coś czerwono-żółtego, co po rozmrożeniu okazało się być księgą AA. Jeden z tej dwójki przeczytał książkę i wytrzeźwiał. Wieść niesie, że stał się on założycielem jednej z najbardziej wysuniętych na północ grup.


DZIEŃ PO DNIU

Twarda miłość

Musimy wspierać tych, którzy wciąż cierpią, ale litowanie się nad nimi nie pomaga. To niesprawiedliwe.
Aby wyzdrowieć, muszą dokładnie wiedzieć, z czym mają do czynienia i co muszą zrobić. Potrzebują całej historii o uzależnieniu i nadziei na wyzdrowienie.

Czy potrafię być jednocześnie szczery i troskliwy?

Siło wyższa, pomóż mi zobaczyć, jak mogę najlepiej pomóc tym, którzy wciąż cierpią.
Dzisiaj będę ćwiczyć bycie szczerym i bezpośrednim poprzez…


SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

Co jest możliwe? Siła ducha.

Stare powiedzenie mówi, że z Bogiem wszystko jest możliwe. Jednak większość z nas nie widziała żadnych dowodów na to, że dokonuje rzeczy niemożliwych.
Ale dzięki naszemu programowi naprawdę osiągnęliśmy rzeczy, które kiedyś uważaliśmy za prawie niemożliwe. Żadna ludzka siła nie mogłaby uwolnić nas od alkoholizmu, czytamy w Wielkiej Księdze AA. Ile jeszcze trudności jesteśmy w stanie zaakceptować, ponieważ żadna ludzka siła ….. a zwłaszcza nasza… nie jest w stanie ich rozwiązać?
W miarę jak wzrastamy w trzeźwości, powinniśmy nieustannie umacniać się w przekonaniu, że Bóg żyje i działa w naszym życiu. Niemożliwe do rozwiązania problemy, nad którymi będziemy musieli pracować, będą miały korzenie w naszych własnych nawykach i uczuciach, ale nawet jeśli któryś z tych głęboko zakorzenionych problemów trwa od lat, nie musimy rozpaczać, że nie znajdziemy odpowiedzi.
Jeśli wytrwamy w modlitwie i zwrócimy się z problemem do naszej Siły Wyższej, odpowiedź z pewnością nadejdzie. Nigdy nie jest za późno na zmiany, których potrzebujemy i na które zasługujemy.
Nawet jeśli nie udało mi się rozwiązać wszystkich moich problemów, dziś przyjmę postawę, że właściwe rozwiązania istnieją w umyśle Boga. Będę otwarty na znaki, że nadchodzą zmiany.


ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

Nie będziesz żałował przeszłości ani nie będziesz chciał zamknąć przed nią drzwi… – Anonimowi Alkoholicy

Kiedy pracujemy nad Krokami, naprawiamy nasze zepsute życie. Wiele rzeczy w naszym życiu było bolesnych. Nasze uzależnienie od alkoholu lub narkotyków pogorszyło wszystko. Ale gdyby sprawy nie potoczyły się tak źle, być może nie weszlibyśmy na drogę zdrowienia.
Zmieniliśmy się tak bardzo! Nauczyliśmy się tak wiele o życiu, naszej Sile Wyższej i nas samych, aby naprawić nasze życie. Nie możemy zachowywać się tak, jakby przeszłość nie miała znaczenia. Ma znaczenie, ponieważ doprowadziła nas do nowego życia. I teraz jest już lepiej!

Modlitwa na dziś: Siło wyższa, pomóż mi zmierzyć się z moją przeszłością i uleczyć rany – moje i innych.

Działanie na dziś: Wymienię dziś trzy rzeczy, których się wstydzę. Jak mogę je naprawić podczas pracy nad Krokiem Dziewiątym? Zadzwonię do mojego sponsora, jeśli będę potrzebować pomocy.


JĘZYK WYZWOLENIA

Potęga słów

Wiem, że usiłuję kontrolować sytuację, ale to samo robi mój mąż. Może nawet bardziej niż ja. Za każdym razem, kiedy podejmowałam decyzję o rozstaniu; za każdym razem, kiedy zbierałam się do przekroczenia progu, on doskonałe wiedział, co powiedzieć, żeby mnie zatrzymać. I wiedział, jak na to zareaguję. Wiedział dokładnie, jakie czułe punkty musi nacisnąć, żeby trzymać mnie w szachu. Wiedział, co robi i wiedział, jak się zachowam. Nie mam co do tego wątpliwości, ponieważ sam się przyznał po rozpoczęciu leczenia. – Anonim

Niektórzy z nas są bardzo bezbronni wobec słów, takich jak „kocham cię” lub „przepraszam”, które padają w odpowiednio dobranym momencie. Czasami jest to wymówka wypowiedziana odpowiednim tonem głosu. Pogłaskanie po głowie. Bukiet róż. Pocałunek. Karteczka. Kilka słów obiecujących miłość, którą jeszcze tylko trzeba wprowadzić w życie – to wszystko może wpędzić prosto w pułapkę zaprzeczenia. Czasami może pogłębić nasz opór przed przyznaniem się do faktu, że jesteśmy okłamywani, poniewierani i wykorzystywani.
Są tacy, którzy umyślnie starają się wywierać na nas presję, kontrolować i manipulować nas pustą retoryką. Znają naszą bezbronność wobec dobrze dobranych słów. Nie bądźmy tacy naiwni. Oni wiedzą, co robią. Rozumieją skutek, jaki mają na nas ich słowa.
Nie musimy udzielać słowom takiej mocy, nawet jeżeli słowa są tym, co chcemy usłyszeć; nawet jeżeli brzmią kojąco i zdają się tłumić ból.
Prędzej czy później uświadomimy sobie, że jeżeli słowa nie pokrywają się z czynami, godzimy się na kontrolowanie, manipulację i nieuczciwość. Prędzej czy później dojdziemy do wniosku, że słowa nic nie znaczą, jeżeli zachowanie danej osoby nie pokrywa się z nimi.
Możemy żądać spójności w słowach i czynach od osób z naszego otoczenia. Możemy nauczyć się nie ulegać czyimś pustym słowom.
Nie możemy kontrolować tego, co robią inni, lecz możemy wybrać własne zachowania i kierunek działania. Nie musimy pozwalać, by pusta retoryka w dobrze dobranym momencie miała nad nami kontrolę – nawet jeżeli słowa, jakie słyszymy, są dokładnie tym, co chcemy usłyszeć, aby złagodzić ból.

Dzisiaj skończę ze swoją bezbronnością wobec słów. Boże, pomóż mi zaufać sobie w poznaniu prawdy nawet wtedy, kiedy jestem oszukiwany. Pozwól mi cieszyć się tymi relacjami, które cechuje spójność. Pomóż mi uwierzyć, że zasługuję na spójność i prawdę w zachowaniu i słowach osób, na których mi zależy.


Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio