CODZIENNE REFLEKSJE
KU SPOKOJOWI I POGODZIE DUCHA
Kiedy przyjrzeliśmy się już dokładnie naszym wadom, kiedy omówiliśmy je z kimś i kiedy staliśmy się gotowi je usunąć, nasze wyobrażenie o pokorze zaczęło nabierać głębszych treści.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, str. 75
Gdy jakieś sytuacje w życiu zakłócają moją Pogodę Ducha, ból często skłania mnie do poproszenia Boga, aby pomógł mi jasno zobaczyć rolę, jaką ja sam odgrywam w danej sytuacji. Uznając własną bezsilność, z pokorą modlę się o akceptację. Staram się zbadać, jaki udział miały w tej sytuacji moje wady.
Czy powinienem był okazać więcej cierpliwości? Czy byłem nietolerancyjny? Czy zbytnio upierałem się przy swoim? Czy czegoś się obawiałem? Gdy dotrę już do leżących u podłoża mego zachowania wad, przestaję polegać na sobie i zdaję się na Boga, z pokorą prosząc Go, aby usunął moje braki. Sytuacja nie musi ulec zmianie. ale ćwicząc pokorę, cieszę się spokojem i Pogodą Ducha, które są naturalną nagrodą za to, że polegam na Sile Wyższej niż ja sam.
„Jak to widzi Bill” – s. 190
Aowska droga życia w rodzinie
Nawet jeśli alkoholik nie wykazuje chęci poprawy i nie zamierza przyjąć naszego programu, nie zaniedbuj jego rodziny. Okazuj jej życzliwość, wyjaśniając sposób AA na alkoholizm i jego leczenie. Gdy rodzina alkoholika zaakceptuje i będzie realizować nasze zasady istnieje większa szansa na zdrowienie głowy rodziny. A nawet jeśli nie przestanie on pić, życie jego rodziny stanie się bardziej znośne.
Jeżeli nasza rodzina nie wyraża zainteresowania naszymi duchowymi zasadami, nie powinniśmy ich do tego nakłaniać, ani tym bardziej o tym mówić. Z czasem zmienią swoje poglądy. Nasze postępowanie będzie dla nich bardziej przekonujące niż słowa.
Anonimowi Alkoholicy str. 84 str. 72
*Obecnie wprowadzanie drogi życia AA do życia rodzinnego jest podstawowym celem grup należących do Wspólnoty Al-Anon. W roku 1984 było ich na całym świecie ponad 22 000. W skład grup Al-Anon wchodzą żony, mężowie oraz krewni i przyjaciele alkoholików. Osiągnięcia Al-Anonu na polu odbudowy rodziny i przywracania jej zdrowego funkcjonowania są ogromne.
DZIEŃ PO DNIU
Unikanie krytyki
Krytyka jest trudna do zniesienia. Jeśli nie chcemy być krytykowani, nie powinniśmy krytykować innych. Jednocześnie wyrażanie troski w sposób pełen miłości nie jest krytyką.
Mamy prawo do własnych opinii, ale nie mamy prawa do poniżania innych ludzi. Dzielenie się naszym doświadczeniem, siłą i nadzieją jest sposobem na pomaganie innym, a nie sprawianie, że czują się mali.
Czy potrafię wyrazić pełną miłości troskę? Czy potrafię dzielić się z innymi bez dokonywania porównań?
Siło Wyższa, pomóż mi rozpoznać, kiedy staję się krytyczny; pomóż mi być kochającym i pokornym.
Dziś będę chwalić …
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Głupie ryzyko. Utrzymanie nowej drogi.
Istnieje tylko kilka praktyk, które naprawdę należy uznać za niedopuszczalne dla osób powracających do zdrowia. AA przyznaje nawet, na przykład, że nie ma nic złego w zjedzeniu lunchu z przyjacielem w odległym miejscu, jeśli w domu panuje porządek.
Pod żadnym pozorem jednak osoby zdrowiejące nie powinny robić niczego, co naraża ich trzeźwość na ryzyko. Stawka jest ZBYT WYSOKA. Powrót do zdrowia jest zbyt cenny. Nowe życie jest zbyt ważne.
Jakie praktyki można uznać za ryzykowne? Niebezpieczną praktyką, powszechną zarówno wśród młodych, jak i starszych alkoholików, jest powrót do starego towarzystwa, które nadal pije i bierze narkotyki. Wiązanie się z naszym dawnym stylem życia jest ryzykowne i rozpoznamy to, jeśli pracujemy nad naszym programem.
Częścią uczciwości, którą będę dziś praktykował, jest poznanie własnych motywów wszystkiego, co robię.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Każdy wie, że kiedy jest szczęśliwy, to zazwyczaj ludzie wokół niego są szczęśliwi. – George Harrison
Czy myślimy, że nie możemy być szczęśliwi, dopóki inni nie będą szczęśliwi? Wtedy nikt nie jest szczęśliwy. Nasi nieszczęśliwi przyjaciele nie słuchają naszych rad. Mówią: „Dlaczego miałbym robić to, co mówisz? Ty też nie jesteś szczęśliwy”. A my odpowiadamy: „Nic mi nie będzie, kiedy ty będziesz szczęśliwy”. Czynimy to ich odpowiedzialnymi za nasze szczęście. Co za bałagan!
Możemy uszczęśliwić tylko jedną osobę – siebie. W jaki sposób? Żyjąc tak, jak prowadzi nas nasza Siła Wyższa. Pracując nad Krokami. Będąc wdzięcznym za dobre rzeczy w naszym życiu. Kochając siebie i innych, takimi jakimi jesteśmy.
I może kiedy będziemy szczęśliwi, nasi przyjaciele będą się od nas uczyć. Oni też będą mogli być szczęśliwi.
Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, gdy wykonuję dziś moją część Twojego planu, pomóż mi poczuć się połączonym z Tobą i z życiem.
Działanie na dziś: Dzisiaj będę cieszyć się moim szczęściem. Poszukam trzech sposobów na dzielenie się nim z innymi.
JĘZYK WYZWOLENIA
Zrywanie związków
Zerwanie związku – z przyjacielem, z ukochanym, ze współpracownikami – wymaga odwagi i uczciwości. Czasami wydaje się, że łatwiej jest pozwolić związkowi umrzeć śmiercią naturalną, niż zaryzykować zerwanie. Czasami zdaje się, że jest łatwiej pozwolić drugiej osobie, by wzięła na siebie odpowiedzialność za zerwanie związku.
Być może kusi nas, żeby przyjąć pasywną postawę. Zamiast powiedzieć, jak się czujemy, co zamierzamy, czego chcemy, a czego nie, zaczynamy szkodzić związkowi, mając nadzieję, że zmusimy drugą osobę, aby podjęła za nas trudną decyzję.
To są jakieś sposoby na zakończenie związku, lecz nie są ani uczciwe, ani proste.
W miarę, jak podążamy ścieżką dbania o siebie, zaczynamy rozumieć, że kiedy nadchodzi czas na zakończenie związku, najprostszym sposobem jest zdobycie się na uczciwość i bezpośredniość. Nie jesteśmy kochający, czuli i miłosierni, jeżeli unikamy prawdy.
Nie unikniemy zranienia uczuć drugiej osoby, jeżeli zaczniemy podkopywać związek. Zamiast tego, powinniśmy zaakceptować jego koniec lub zmianę formuły i podjąć należne kroki. W przeciwnym razie, przedłużamy i potęgujemy ból i dyskomfort dla drugiej osoby i dla nas samych.
Jeżeli nie wiemy, co robić, jeżeli miotają nami wątpliwości, przyznanie się do tego jest wyrazem miłości i uczciwości.
Jeżeli czujemy, że nadszedł czas, aby zakończyć dany związek, powiedzmy to otwarcie.
Zakończenia nigdy nie są łatwe, lecz akty sabotażu, manipulacji i kłamstw odnośnie naszych pragnień i potrzeb nie czynią ich łatwiejszymi.
Kiedy nadejdzie czas, powiedz, co masz do powiedzenia uczciwie i z miłością. Jeżeli ufamy sobie i uważnie słuchamy swego głosu, będziemy wiedzieli, co i kiedy mamy powiedzieć.
Dzisiaj będę pamiętał, że uczciwość i bezpośredniość podniesie moje poczucie własnej wartości. Boże, dopomóż mi uwolnić się od strachu przed własną siłą, która pozwoli mi zadbać o siebie w związkach.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio