CODZIENNE REFLEKSJE
JESTEM NARZĘDZIEM
Zwróciliśmy się do niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 71
Temat pokory jest tematem trudnym. Pokora nie polega na umniejszaniu swojej wartości; polega na uznaniu faktu, że pewne rzeczy robię dobrze, i na przyjęciu ich z wdzięcznością pochwały.
Dla mnie Bóg może uczynić jedynie to, co może uczynić przeze mnie. Pokora wypływa ze świadomości, że to Bóg jest sprawcą i autorem – nie ja. W świetle tego stwierdzenia, jak mogę pysznić się swoimi osiągnięciami? Jestem tylko narzędziem w rękach Boga za pomocą mnie. Co dzień proszę Boga, aby usunął moje braki, tak bym z bezinteresowną swobodą mógł oddać się w AA “miłości i służbie”.
„Jak to widzi Bill” – s. 189
Eksperymentatorzy
My, agnostycy, byliśmy pełni uznania wobec AA i bez wahania przyznaliśmy, że AA dokonuje cudów. Ale wzbranialiśmy się przed medytacją i modlitwą, tak jak uczony przed eksperymentem, który mógłby obalić drogą mu teorię.
W końcu zaryzykowaliśmy eksperyment, a kiedy uzyskaliśmy nieoczekiwane wyniki zaczęliśmy inaczej odczuwać i przekonaliśmy się. Modlitwa i medytacja stały się nam potrzebne. Później spostrzegliśmy, że to samo może zdarzyć się każdemu, kto tylko spróbuje. Jak ktoś kiedyś mądrze powiedział: „Z modlitwy wyśmiewają się niemal wyłącznie ci, którzy nigdy tak naprawdę jej nie próbowali”.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, str. 97
DZIEŃ PO DNIU
Praca nad problemami
Kiedy już jesteśmy trzeźwi, narzekamy na wszystkie nasze problemy: mamy rachunki, chcemy pracy, chcemy seksu, chcemy więcej ubrań itd. Zazwyczaj zachęca się nas, byśmy nie przejmowali się tymi problemami i po prostu pracowali nad programem! Trudno uwierzyć, że same się rozwiążą, gdy będziemy realizować nasz program, ale tak się dzieje.
Nasza Siła Wyższa zatroszczy się o nas, jeśli tylko wykonamy niezbędne kroki. Ale wykonywanie tej pracy nie obejmuje narzekania; oznacza to pracę nad Krokami. Nasze problemy zostaną rozwiązane w wyniku naszej pracy.
Czy mogę pracować więcej (i nie narzekać)?
Siło Wyższa, kiedy pracuję nad programem, pomóż mi wierzyć, że wszystkie Twoje obietnice zostaną spełnione.
Zamiast utknąć w narzekaniu, dzisiaj popracuję nad …
SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH
Co jest prawdziwą przyczyną? Motywacje.
Przywożąc swojego męża alkoholika do domu z ośrodka terapeutycznego, kobieta była przerażona, gdy doszło do kłótni, a on w furii opuścił samochód. Obwiniała siebie i ich kłótnię, gdy w końcu wrócił do domu pijany.
Doświadczeni weterani alkoholowych gier szybko zrozumieją, że kłótnia nie miała żadnego wpływu na to, że alkoholik zaczął pić. Zamiast tego, kłótnia była czymś, czego użył jako sposób na ucieczkę od żony. Nadal chciał i musiał pić.
Radząc sobie z naszymi kompulsywnymi działaniami, musimy oddzielić nasze wymówki od tego, co naprawdę się dzieje. Kłótnie nie powodują, że alkoholicy piją, ale mogą być używane jako wygodne narzędzie do uzyskania pożądanego stanu rzeczy.
Muszę wziąć odpowiedzialność za swoje zachowanie. Jeśli wybrałem trzeźwość, żadna osoba ani zdarzenie nie może sprawić, że zacznę pić.
ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE
Najpierw powiedz sobie, kim chciałbyś być: a potem zrób to, co musisz zrobić. – Epictetus
Często mówimy sobie, że chcemy być bardziej spokojni, bardziej w kontakcie z naszą Siłą Wyższą. Innymi słowy, chcemy stać się bardziej duchowi. Działanie jako ludzie duchowi jest trudne. Często jednak wybieramy łatwą drogę. Robimy nieprzyjemny komentarz, nawet jeśli wiemy, że to tylko pogorszy sytuację.
Mówimy, że mamy program na życie. Czy realizujemy nasz program? Odpowiedź znajdziemy w naszym zachowaniu. Trzeźwi ludzie zachowują się w trzeźwy sposób. Regularnie uczęszczamy na spotkania. Studiujemy duchowe idee. Pracujemy nad tym, by wnosić radość do naszego życia i życia innych. Tak jak dobrego przyjaciela poznajemy po tym, jak się zachowuje, tak trzeźwą osobę poznajemy po tym, jak się zachowuje.
Modlitwa na dziś: Siło wyższa, pomóż mi być osobą, której słowa i czyny są zgodne.
Działanie na dziś: Dzisiaj dokonam inwentaryzacji moich działań, aby sprawdzić, czy są one działaniami osoby trzeźwej.
JĘZYK WYZWOLENIA
Szastanie pieniędzmi i przesadna oszczędność
Batem na mojego męża była karta kredytowa i gdybym mogła, okładałabym go nią aż do śmierci. Dawała mi to poczucie kontroli i sposób odegrania się na nim. – Anonimowa
Przez kilka lat kupowałam wszystko na wyprzedażach rzeczy używanych. Nie kupiłam sobie nawet jednej pary nowych butów. Przez cały czas odmawiałam sobie wszystkiego, podczas gdy mój mąż oddawał się hazardowi, podejmował ryzykowne przedsięwzięcia i robił z pieniędzmi to, co chciał. Kiedy doszłam do wniosku, że zasługuję na to, żeby sobie coś kupić, pieniądze na to nagle się znalazły. Nie chodziło o oszczędność, ale o to, że byłam męczennikiem, który sobie wszystkiego odmawiał. – Anonimowa
Obsesyjne zakupy czy szastanie pieniędzmi może nam dać chwilowe uczucie satysfakcji, lecz tak jak inne niekontrolowane zachowania, mają łatwe do przewidzenia negatywne skutki.
Przesadna oszczędność może wywołać w nas poczucie krzywdy.
Istnieje różnica między odpowiedzialnym wydawaniem pieniędzy a cierpiętniczym odmawianiem sobie wszystkiego. Istnieje różnica między finansowym dbaniem o siebie a szastaniem pieniędzmi. Możemy nauczyć się rozpoznawać te różnice. Możemy rozwinąć zdrowe nawyki odnośnie wydawania pieniędzy, które odzwierciedlają wysokie poczucie własnej wartości i miłość do siebie samych.
Dzisiaj będę starał się o osiągnięcie równowagi, jeżeli chodzi o moje nawyki wydawania pieniędzy. Jeżeli wydaję za dużo, zastanowię się, dlaczego tak się dzieje. Jeżeli przesadnie oszczędzam lub odmawiam sobie wszystkiego, zastanowię się, czy jest to konieczne, a następnie określę, czego naprawdę chcę.
Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio