Refleksje na dzień 8 lipca

CODZIENNE REFLEKSJE

WCIĄŻ ROSNĄCA WOLNOŚĆ

Właśnie podczas Siódmego Kroku następuje zmiana naszych postaw, która umożliwia, by kierując się pokorą, wyjść poza siebie – ku innym ludziom i ku Bogu.
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 77

Gdy wreszcie poprosiłem Boga, aby uwolnił mnie od wszystkiego, co odgradza mnie od niego i od światła Jego Ducha, wyruszyłem w podróż wspanialszą niż to sobie kiedykolwiek wyobrażałem. Doświadczyłem uwolnienia od tych cech, które zakleszczały mnie w sobie samym. Dzięki temu niosącemu pokorę Krokowi czuję się oczyszczony.

Szczególnie zważam na ten Krok, gdyż w wyniku pracy nad nim stałem się użyteczny dla Boga i innych ludzi. Wiem, że użyczył mi On siły potrzebnej do wypełnienia Jego woli i że przygotował mnie na spotkanie ze wszystkimi, z którymi się dzisiaj zetknę.

Naprawdę jestem w Jego rękach i dziękuję Mu za radość bycia dziś przydatnym.


„Jak to widzi Bill” – s. 188

Przetrwać ciężkie próby

W naszym przekonaniu jakikolwiek program leczenia z alkoholizmu, który opiera się na izolowaniu alkoholika od pokusy z góry skazany jest na niepowodzenie. Fizyczna ucieczka od alkoholu może udać się na krótki czas, ale z reguły kończy się ona fatalnym ciągiem picia. Próbowaliśmy i tej metody. Stwierdzamy, że próby dokonania czegoś co niewykonalne zawsze kończą się klęską. Wyzwolenie od alkoholu, a nie ucieczka przed nim są naszą odpowiedzią.

Wiara bez uczynków jest martwa. Jak przerażająco prawdziwe jest to w odniesieniu do alkoholika! Jeżeli alkoholikowi nie udało się udoskonalić i pogłębić swojego duchowego życia przez pracę i poświęcenie dla innych nie będzie on w stanie stawić czoła żadnym przeciwnościom losu. Jeżeli nie pomaga innym z pewnością wróci do picia, a jeśli będzie pił z pewnością umrze. Wtedy wiara będzie martwa w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Anonimowi Alkoholicy str. 88 i str. 12


DZIEŃ PO DNIU

Pozbycie się gniewu

Dopóki dominuje w nas gniew, trudno jest robić postępy w programie. Niektóre z przejawów gniewu to plotki, oszczerstwa, obmawianie, obrzucanie się wyzwiskami, szukanie winnych, uraza, kłótliwość, niecierpliwość, wyśmiewanie i drażliwość. Wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu winni tych zachowań, prawdopodobnie każdego dnia.
Gniew jest wzorcem, który musimy zmienić, aby poczynić postępy. Prawdopodobnie spowodował on więcej smutku niż jakakolwiek inna wada charakteru. Aby uwolnić się od gniewu, inwentaryzujemy go; modlimy się, aby się od niego uwolnić i ćwiczymy, aby się nie złościć.

Czy pracuję nad swoim gniewem?

Siło wyższa, pomóż mi praktykować cnoty cierpliwości i miłości. Kiedy kocham, nie mogę się złościć.
Zinwentaryzuję dziś swój gniew, a potem…


SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

Boża wola dla nas. Duchowe przewodnictwo.

„Bałem się, że Bóg będzie chciał, abym zrobił coś nieprzyjemnego, na przykład został mnichem” – powiedział młody mężczyzna na spotkaniu 12 Kroków. „Dlatego trudno mi było szukać Bożej woli dla mnie”. Tego rodzaju komentarze słyszy się od czasu do czasu na mitingach. Ujawnia on przekonanie, że Bóg jest surowym nadzorcą, który lubi narzucać nam trudne warunki.
Prawda jest taka, że celem Boga jest pomóc nam być bardziej tym, kim powinniśmy być, co zawsze jest czymś lepszym niż to, czego doświadczamy teraz. Niewielu ludzi zostaje powołanych do bycia mnichami, ale ci, którzy to robią, są zadowoleni ze swojego wyboru i poświęcają się temu.
Zawsze musimy być zainteresowani znalezieniem Bożego kierunku w naszym życiu. Okaże się ono czymś o wiele lepszym niż wszystko, co mogliśmy zaplanować.
Nie muszę obawiać się Bożego kierunku w moim życiu. To jest właśnie to, czego potrzebuję, aby dotrzeć do mojego prawdziwego miejsca.


ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

Bólu nie da się uniknąć. Jest tak samo naturalny jak radość. – Anonim

Wpadliśmy w wiele kłopotów próbując uniknąć bólu. Używaliśmy alkoholu i innych używek, aby uniknąć bólu. Nie chcieliśmy zaakceptować bólu jako faktu życia.
Nie możemy uniknąć bólu, ale teraz mamy program. Program uczy nas, jak rozmawiać o bólu. Program uczy, jak przekazać nasz ból naszej Sile Wyższej.
Nie musimy być sami, gdy zmagamy się z bólem. Mamy przyjaciół, do których możemy się zwrócić. Wcześniej, gdy odczuwaliśmy ból, sięgaliśmy po alkohol lub używki.
Teraz, gdy cierpimy, uciekamy do naszego sponsora i przyjaciół z programu.

Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, pomóż mi zaakceptować ból jako część życia. Pomóż mi pamiętać, że zawsze jesteś tam, aby pomóc mi z moim bólem. Nie jestem sam.

Działanie na dziś: Dzisiaj wymienię trzy bolesne wydarzenia w moim życiu. Porozmawiam o nich z przyjacielem.


JĘZYK WYZWOLENIA

Płyń z prądem.

Uwolnij się od strachu i potrzeby kontroli. Pozbądź się niepokoju. Niech odpłynie, kiedy zagłębiasz się w nurt w tej właśnie chwili, w nurt rzeki swojego życia, swojego miejsca we wszechświecie.
Przestań narzucać kierunek. Próbuj nie płynąć pod prąd, chyba że jest to niezbędne dla twego przetrwania. Jeżeli kurczowo trzymasz się przybrzeżnej gałęzi, wypuść ją z rąk.
Płyń do przodu. Pozwól sobie być unoszonym przez fale.
Unikaj bystrego nurtu, jeśli to tylko możliwe. Jeżeli ci ci się to nie uda, nie wpadaj w panikę. Rozluźnienie się pomoże ci pokonać gwałtowne prądy.
Jeżeli na moment pójdziesz pod wodę, poczekaj, aż wypłyniesz na powierzchnię. Na pewno wypłyniesz.
Doceń otaczające cię po drodze piękno. Patrz na świat świeżym okiem. Nigdy już nie miniesz krajobrazu dzisiejszego dnia. Nie rozmyślaj o sprawach zbyt usilnie. Płynącego strumienia należy doświadczyć. Wewnątrz niego troszcz się o siebie. Jesteś jego ważną częścią. Płyń z prądem. Znajdź swoje miejsce wewnątrz niego. Rzucanie się na boki nie jest konieczne. Pozwól, by nurt strumienia działał na twoją korzyść. Niech pomoże ci wyznaczyć granice, podjąć decyzję i niech zabierze
cię tam, gdzie musisz być, gdy nadejdzie czas. Możesz zaufać nurtowi i swojej w nim części.

Dzisiaj popłynę wraz z prądem.


Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio